Świadczenie pielęgnacyjne na osobę dorosłą

  • Autor wątku Autor wątku Jankaraś
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jankaraś

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
14
Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post tutaj, dziękuję za przyjęcie na forum. Być może ktoś będzie umiał mi coś doradzić - chodzi o świadczenie pielęgnacyjne. Wygląda to tak - od lutego zeszłego roku dostaję specjalny zasiłek opiekuńczy z tytułu opieki nad mamą, ma ona stałe orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji, jest w ciężkim stanie zdrowotnym, rozchorowała się już niemal 40 lat temu, nie ma nikogo innego, kto by mógł pomóc.
W październiku zeszłego roku wniosłem o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego - standardowa procedura, urząd odmówił przyznania świadczenia ze względu na przepisy, odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tam niestety też decyzja odmowna, więc zaskarżyłem tą decyzję do sądu. Teraz sąd wydał korzystny dla mnie wyrok. Jednak po dostarczeniu odpisu wraz z uzasadnieniem do Urzędu Miasta - powiedziano mi tam po tym, jak pobieżnie zapoznali się z pismem, że prawdopodobnie Urząd znowu wyda decyzję odmowną, a to z tego względu, że WSA nie napisał w orzeczeniu o przyznaniu mi prawa do tego świadczenia, tylko w orzeczeniu uchylił orzeczenia Urzędu Miasta oraz Samorządowego Kolegium Odwoławczego ( a jedynie w uzasadnieniu zaznaczył, że dwie pierwsze instancje miały obowiązek wydać orzeczenie zgodne z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego wsp. tych świadczeń dla opiekunów osób dorosłych ).

Więc teraz podobno będę musiał czekać na nową decyzję urzędników - tak jak mi powiedziano, prawdopodobnie znowu odmowną - i znowu będę musiał odwoływać się do SKO? W sądzie z kolei utrzymują ( zresztą radcy prawni i moja mecenas pełnomocnik twierdzą też to samo ), że WSA nie uchwala takich decyzji o przyznaniu tego świadczenia w takich sprawach, a jedynie właśnie rozpatruje, czy decyzja urzędu i SKO była słuszna czy nie - tak jak właśnie to zrobił w moim wypadku. Czy wciąż przy takim toku sprawy - wniosek o świadczenie będzie się liczył od dnia złożenia tego wniosku, tj. w moim wypadku od października zeszłego roku? Czy Urząd Miasta może odmówić świadczenia, pomimo iż stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w tej sprawie jest jasne, w uzasadnieniu Sąd napisał iż powinienem mieć to świadczenie przyznane.

I jeszcze - jak długo dzisiaj trzeba czekać na uprawomocnienie wyroku? Wyrok w mojej sprawie zapadł prawie cztery miesiące temu, pod koniec lipca, uzasadnienie do wyroku Sąd wydał niedługo po tym, żadna ze stron się nie odwołała ani nie skarżyła wyroku, lecz do dzisiaj wyrok jest nieprawomocny - a przez to sprawa stanęła w miejscu ( nawet ostatnio składałem w biurze podawczym pismo - podanie o przyspieszenie nadania prawomocności do wyroku, ale nie wiem, czy to coś da ).
 
podaj sygnaturę wyroku, do przyznania świadczenia konieczne jest spełnienie kilku przesłanek - nie wystarczy orzeczenie o niepełnosprawności. Jak sądzę sąd uchylił wyrok i nakazał rozpatrzyć sprawę z pominięciem wieku powstania niepełnosprawności.
Skoro SKO utrzymało decyzję w mocy to zgaduję że były inne przesłanki
 
Ostatnia edycja:
To jest : I SA/Wa 343/22 . SKO odmówiło nie ze względu na wiek mamy - tu właśnie nie stwierdzili problemu w przyznaniu. Jednak SKO nie przyznało świadczenia z uwagi na to, że pobierałem w tym czasie specjalny zasiłek opiekuńczy, a nie można posiadać dwóch świadczeń - nawet pomimo, iż zobowiązałem się do zrzeczenia prawa do specjalnego zasiłku opiekuńczego w miejsce świadczenia pielęgnacyjnego, gdybym miał przyznane ( i WSA także i tu stanął na stanowisku, iż fakt pobierania specjalnego zasiłku opiekuńczego nie powinien być przeszkodą do przyznania świadczenia pielęgnacyjnego ).
 
Ostatnia edycja:
złóż ponaglenie a następnie skargę na bezczynność

Jankaraś napisał:
Czy wciąż przy takim toku sprawy - wniosek o świadczenie będzie się liczył od dnia złożenia tego wniosku, tj. w moim wypadku od października zeszłego roku?
tak, o ile przyznane zostanie tobie prawo do świadczenia (jasno to sąd napisał w uzasadnieniu wyroku)

Jankaraś napisał:
Czy Urząd Miasta może odmówić świadczenia,
teoretycznie może ale z innych powodów
 
No właśnie, nie ma kompletnie żadnych powodów, dla których mogli by mi odmówić,chyba, że już jakieś kompletnie wyssane z palca. W Opiece Społecznej, gdzie mama należy - pracownik powiedział, że na podstawie wyroku powinni mi przyznać, to samo usłyszałem od SKO gdy do nich zadzwoniłem i powiedziałem, jak sprawa wygląda, wszyscy radcy prawni też są zdziwieni tym, co mi w Urzędzie powiedziano. Ale jak sprawa ponownie trafi do SKO jak by była decyzja odmowna - to liczę, że tam już tym razem podejmą sprawiedliwą decyzję i przyznają mi to świadczenie, mam tylko nadzieję, że z wyrównaniem, to już jest spora kwota dla mnie. Na chwilę obecną nawet zawiesiłem na wszelki wypadek decyzję o przyznaniu mi specjalnego zasiłku opiekuńczego na nowy okres wypłat, teraz nic nie dostaję - tak, żeby to już nie stanowiło żadnego problemu w przyznaniu mi świadczenia pielęgnacyjnego.

Jak do końca nadchodzącego tygodnia Sąd nie uprawomocni wyroku, to złożę ponaglenie, to naprawdę niedorzeczne czekać miesiącami na uprawomocnienie. Dziękuję za podpowiedź.

A jeszcze jedno pytanie, bo widzę, że się Pani dość dobrze zna na tych sprawach - w Urzędzie powiedzieli mi także, że aby wypłacili wyrównanie świadczenia pielęgnacyjnego za miesiące od złożenia wniosku, to to także musi być zawarte w wyroku - o przyznaniu zasiłku pielęgnacyjnego wraz z wyrównaniem. Jak w wyroku będzie tylko - że przyznano mi świadczenie pielęgnacyjne, to znowu będą urzędnicy mogli zinterpretować przepisy po swojemu i nie wypłacić mi wyrównania, pomimo że przepisy mówią, iż przysługuje ono od dnia złożenia wniosku ( tak jak Pani napisała, nawet stanowisko WSA też jest takie ). Więc teraz - jak by oni mi znowu w Urzędzie odmówili świadczenia, sprawa trafi ponownie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tam prawdopodobnie przyznają mi świadczenie, ale jak w decyzji nie dopiszą, że z wyrównaniem to co zrobić, aby to wyrównanie odzyskać?

Ja już nawet odwołanie na ponowną decyzję Urzędu napisałem i czekam tylko, aż sprawa ruszy, napisałem w odwołaniu, że jeżeli SKO tym razem wydawało by korzystną dla mnie decyzję o przyznaniu świadczenia pielęgnacyjnego, to bardzo proszę o zawarcie frazy - "z wyrównaniem " - w decyzji, oraz wytłumaczyłem też, z jakiego powodu o to proszę, może to załatwi sprawę, ale ciągle jednak trochę się o to stresuję, bo to duża kwota, przeznaczyłbym na operację dla mamy ( bo przez NFZ to zbyt trudno załatwić ).
 
Jankaraś napisał:
Jak do końca nadchodzącego tygodnia Sąd nie uprawomocni wyroku, to
dowiedz się czy sąd zwrócił akta, a ponaglenie złóż na Prezydenta do SKO a nie na sąd

Jankaraś napisał:
y wypłacili wyrównanie świadczenia pielęgnacyjnego za miesiące od złożenia wniosku, to to także musi być zawarte w wyroku
po piewsze nie musi a po drugie jest w wyroku

czy ty aby na pewno masz profesjonalnego pełnomocnika a nie jakąś kancelarię odszkodowawczą
 
Nie, nie brałem tych kancelarii, mam pełnomocnika przyznanego z urzędu - ale ta Pani Mecenas ma chyba ważniejsze sprawy na głowie, bo kontakt z nią jest ograniczony, żadko odbiera telefon z jakichś względów. Mi to już nawet nie przeszkadza, sprawa jest wygrana i to jest najważniejsze, tylko jak mam jakieś pytania czy wątpliwości - to właśnie muszę szukać pomocy u różnych radców prawnych czy właśnie na forach, tak jak tutaj.

Ja do Sądu ostatnio to co tydzień dzwonię czy już wyrok się uprawomocnił. Teraz do SKO też - czy już im Sąd przesłał wyrok i akta. Ale tak jak pisałem - wszystko stoi, bo wyrok nieprawomocny.

Proszę mi wybaczyć, ja nie bardzo rozumiem, kiedy i dla czego składać ponaglenie na Prezydenta Miasta do SKO? Teraz przed tym nawet jak się wyrok uprawomocni, czy po tym? Urząd wyda decyzję raczej szybko, tu nie musiałem nigdy czekać miesiącami na decyzję ( inna sprawa, że wydają te decyzje niesprawiedliwe, bo w oparciu o niekonstytucyjne przepisy ).
 
faktycznie w bazie jest adnotacja, że orzeczenie nieprawomocne. Co powiedzieli w Sądzie - kiedy zwrócą akta?
 
Niestety, nic nie mówią, tylko taka Pani na informacji w sądzie doradziła mi ostatnio, żebym może złożył do Sądu jakieś pismo o przyspieszenie nadania prawomocności do wyroku i w tym tygodniu złożyłem takie podnie, wyjaśniłem, że przez to że uprawomocnienie się przeciąga - to sprawa stoi w miejscu, co teraz stawia mnie w trudnej sytuacji ze względu na to, że teraz nie dostaję nawet tego specjalnego zasiłku opiekuńczego.

Nie bardzo wiem, czy to pismo coś da, nie wiem także, czy to normalne tyle czekać na uprawomocnienie. W SKO mi powiedzieli, że sądy teraz są zawalone sprawami i wydają takie decyzje z poślizgiem.
 
Postanowiłem nie zakładać nowego tematu, tylko odkopać mój stary wątek.


Moja sprawa na dzień dzisiejszy wygląda następująco: wyrok WSA - w którym Sąd uchylił dwie pierwsze decyzje I i II instancji o odmowie świadczenia pielęgnacyjnego i przyjął stanowisko, iż świadczenie mi przysługuje, z wyrównaniem od daty złożenia o nie wniosku - uprawomocnił się, jednak mimo to, gdy sprawa trafiła ponownie do Urzędu Miasta, biurokraci tam pracujący kompletnie zlekceważyli stanowisko sądu i ponownie wydali decyzję odmowną. W związku z tym ponownie, drugi raz, odwołałem się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, będąc pewnym, że tam już zastosują się tym razem do stanowiska sądu. Tak się jednak nie stało, w SKO stwierdzili, że co prawda świadczenie mi przysługuje, jednak oni nie mają kompetencji aby przyznać mi je z wyrównaniem, ponieważ wtedy, gdy składałem wniosek o świadczenie pielęgnacyjne - pobierałem specjalny zasiłek opiekuńczy ( co jest absurdem, bo Sąd jasno wykazał w uzasadnieniu, że SKO miało wiele sposobów na załatwienie tej sprawy, nawet za pierwszym razem, co zresztą przyznają inni opiekunowie niepełnosprawnych osób pełnoletnich na forach internetowych w grupach wsparcia, a nawet w Urzędzie Miasta byli pewni, że tym razem SKO przyzna mi już pełne świadczenie ). W rezultacie, SKO niby wydało korzystną dla mnie decyzję, jednak nie przyznało mi świadczenia i nie zakończyło sprawy - tylko ponownie przekazało sprawę do Urzędu Miasta.


Ja, kierując się poradami prawnymi od rzetelnych osób oraz wskazówkami zawartymi tutaj na forumprawne ( swoją drogą - duże podziękowania dla osoby/osób, które tutaj zawarły te wszystkie informacje, jest to ogromnie pomocne i w miarę zrozumiałe nawet dla takiego laika jak ja ) - nie czekałem na ponowne rozpatrzenie sprawy przez Urząd Miasta ( bo skoro nie stosowali się tam nawet do stanowiska sądu, to tym bardziej nie zastosowali by się do stanowiska Samorządowego Kolegium Odwoławczego ), tylko zaskarżyłem tą decyzję ponownie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tym razem sprawa miała być rozpatrywana w trybie przyspieszonym zaocznym, w przeciągu miesiąca od daty przekazania dokumentacji z SKO do Sądu, a ja liczę, że tym razem Sąd wyda wyrok wiążący dla Urzędu Miasta lub dla SKO i, że tak to ujmę, wymusi na nich zastosowanie się do stanowiska sądu i przyznanie mi świadczenia pielęgnacyjnego z wyrównaniem.


Jenak jak zawsze - występują kolejne problemy. Tym razem sprawa stanęła w sądzie z powodu tego, że Sąd skierował pismo do SKO z wezwaniem do uzupełnienia braków dokumentacji - a brakującą dokumentacją w tym wypadku jest, jak się dowiedziałem dzwoniąc do SKO, mój elektroniczny podpis z tabletu listonosza, gdy odbierałem tą drugą decyzję SKO ( podobno Sąd stwierdzilł, że podpis przesłany w aktach sprawy jest niewyraźny i domaga się przesłania jakieś wyraźniejszej wersji podpisu - kolejny absurd, dla mnie to tylko przeciąganie sprawy, bo ten akurat 'dokument' ma kompletnie zerowe znaczenie dla całej sprawy ). Co więcej, teraz nawet i SKO dołączyło do gry w przeciąganie sprawy w czasie, bo tam z kolei twierdzą, że nie wiedzą jak załatwić ten mój podpis dla Sądu i że 'pracują nad tym'. No i sprawa znowu stoi ( zresztą na każdym szczeblu przy każdej decyzji od początku urzędnicy robią co tylko w ich mocy, aby przeciągać tą sprawę jak najdłużej i wydawać decyzję jak najpóźniej ).


Teraz więc nie wiem, czy pisać jakieś ponaglenie, ani nawet gdzie - czy do Sądu, za to że przeciąga sprawę z powodu takiej nieistotnej błachostki, tym bardziej, że niby decyzja miała być podjęta w przeciągu miesiąca, czy też ponaglenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, bo niechce mi się wierzyć, że nie potrafią tam szybko załatwić czegoś tak prostego, do czego Sąd ich wezwał. Może ktoś będzie umiał mi doradzić, co najlepiej zrobić w takiej sytuacji. Będę bardzo wdzięczny za każdą sugestję.
 
Bardzo proszę o pomoc, jeżeli ktoś z Państwa ma wiedzę na temat postępowania w sprawach odwoławczych w Wojewódzkich Sądach Administracyjnych. Właśnie wczoraj się dowiedziałem, że sąd odrzucił moją skargę na niestosowanie się I i II instancji do stanowiska tego samego sądu, jakie wydał on za pierwszym razem. Zgodnie z instrukcjami zawartymi tutaj na tej stronie w sekcji odwołań administracyjnych - gdyby WSA uznał moją skargę, to zobowiązał by on organ odwoławczy do rozpoznania sprawy i ten musiał by ją zakończyć.
Jednak w przypadku gdy odrzuci skargę - tak jak to zrobił teraz w moim wypadku, to sprawa wróci do organu niższej instancji, ale też sąd dokona wykładni prawa, którą ten organ będzie związany.

Chciałbym się upewnić - czy to jest pewne, że w takim wypadku Sąd dokonuje wtedy wykładni prawa, którą organ niższej instancji będzie związany?
Bo po otrzymaniu oficjalnego pisma z sądu będę miał tylko tydzień na wniesienie odwołania/zażalenia czy też skargi, jak mnie poinformowano podczas rozmowy telefonicznej z pracownikiem sądu. A na tej decyzji nie będzie raczej pisało, czy dokumenty ze sprawy po odesłaniu z Sądu do Urzędu Miasta wrócą właśnie z tą wykładnią prawa wiążącą dla Urzędu czy też wrócą bez takiej wykładni. I nie wiem, czy powinienem już szykować nowe pismo odwoławcze/skarżące na tą decyzję, czy może jest to niepotrzebne, jeżeli Sąd teraz zobowiąże Urząd Miasta do zastosowania się do stanowiska Sądu z pierwszej jego decyzji w mojej sprawie.

Nie wiem także, czy wnosić o uzasadnienie decyzji sądu?
 
Jestem po konsultacji z prawnikiem od porad prawnych i wreszcie rozumiem już więcej na temat mojej sprawy i sytuacji. Dla tego żeby nie zakładać co chwila nowych tematów, podbijam mój wcześniejszy wątek, tym razem już wiem o co pytać i jak przedstawić tą sprawę tak, żeby to było zrozumiałe, może tym razem ktoś mi będzie umiał podpowiedzieć co mogę zrobić.


A więc tak, od początku - półtora roku temu złożyłem wniosek o świadczenie pielęgnacyjne z tytułu opieki nad niepełnosprawną mamą, pobierałem jeszcze wtedy specjalny zasiłek opiekuńczy, który zobowiązałem się zrzec w chwili otrzymania prawa do pobierania świadczenia pielęgnacyjnego. Urząd Miasta odmówił, zasłaniając się niekonstytucyjnymi zapisami ustawy. Było odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tam też odmowa, ale nie ze względu na tą segregującą ustawę, ale z powodu pobieranego specjalnego zasiłku opiekuńczego. Po tym zażalenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten uchylił decyzje I i II instancji i stanął na stanowisku, iż świadczenie pielęgnacyjne mi przysługuje, od daty złożenia o nie wniosku i że pobieranie specjalnego zasiłku opiekuńczego nie powinno być przeszkodą dla organów rozpatrujących sprawę w przyznaniu świadczenia.


Sprawa wróciła do Urzędu Miasta, jednak tam urzędnicy kompletnie olali wyrok sądu i znowu dostałem negatywną odpowiedź ( znowu powołali się na niekonstytucyjne zapisy ustawy ).


Wtedy - nie znając procedur postępowania prawnego w takich wypadkach tak, jak znam już dzisiaj - znowu odwołałem się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Teraz dopiero wiem, że miałem możliwość - posiadając już prawomocny wyrok sądu - o wniesienie do Urzędu Miasta o wykonanie wyroku, a gdyby tego nie zrobili, to o zwrócenie się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o ukaranie organu grzywną z powodu niestosowania się do decyzji, co otworzyło by mi drogę do ewentualnego odszkodowania później.

Niestety wtedy jeszcze nie wiedziałem o tym i odwołałem się od tej drugiej decyzji Urzędu Miasta ponownie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO uznało wyrok sądu, stwierdzając iż świadczenie pielęgnacyjne mi przysługuje, lecz z racji tego, iż wcześniej pobierałem specjalny zasiłek opiekuńczy ( bo w międzyczasie wniosłem o zawieszenie postępowania w sprawie przyznania tego zasiłku opiekuńczego na nowy okres czasu 2022-2023, zostając od listopada bez tego zasiłku ) - z racji pobieranego wtedy zasiłku, SKO nie może wydać ostatecznej decyzji o przyznaniu mi świadczenia pielęgnacyjnego z wyrównaniem, bo oni nie mają uprawnień do zmiany wcześniejszej decyzji o przyznaniu mi specjalnego zasiłku opiekuńczego, a nie można mieć przyznanego prawa do dwóch świadczeń. Wobec czego - uchylili decyzje I instancji i odesłali do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Miasta.

W tym momencie byłem pewien, że SKO mogło mi przyznać to świadczenie pielęgnacyjne i że tylko z wygody przekazało sprawę powrotnie do Urzędu Miasta ( gdzie i tak nic by to nie dało, o czym urzędnicy powiedzieli mi wprost, twierdząc iż bez jednoznacznego wyroku wyższej instancji o przyznaniu świadczenia pielęgnacyjnego, oni tego świadczenia nie przyznają ) - a więc, ponownie skierowałem sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na drodze zaskarżenia. Bo w pierwszej decyzji tego sądu, tej pozytywnej dla mnie, sąd jednoznacznie wskazał, iż organy miały wiele możliwości załatwienia tej kwestii i przyznania mi świadczenia pielęgnacyjnego w miejsce specjalnego zasiłku opiekuńczego.

A więc sprawa ponownie trafiła do WSA, lecz tym razem sąd oddalił moje zaskarżenie, argumentując to tym samym, co SKO - iż SKO nie miało prawnej możliwości przyznania mi świadczenia pielęgnacyjnego z wyrównaniem, bo nie mogło prawnie uchylić wcześniej decyzji Urzędu Miasta o przyznaniu mi specjalnego zasiłku opiekuńczego.

Ja jeszcze nie wiedząc na czym właściwie stoję i co robić dalej, wniosłem jeszcze do sądu o wydanie uzasdnienia do decyzji o oddaleniu mojego zażalenia, rozważając czy powinienem skierować sprawę jeszcze dalej do Naczelnego Sądu Administracyjnego...bo nie wiedziałem co robić. Z jednej strony mam prawomocny wyrok WSA wskazujący, iż świadczenie pielęgnacyjne mi przysługuje, z wyrównaniem. Z drugiej strony, okazało się, że Urząd Miasta ignoruje ten wyrok, wciąż zasłaniając się niekonstytucyjnymi zapisami ustawy, z kolei SKO przyznaje, iż świadczenie mi przysługuje, lecz oni też mi nie przyznają ze względu na pobierany wcześniej specjalny zasiłek opiekuńczy...


Dopiero w piątek dowiedziałem się, iż od początku jak korzystny dla mnie wyrok sądu się uprawomocnił, nie powinienem rozpoczynać od początku starania się o świadczenie pielęgnacyjne na drodze odwołań i zaskarżeń, tylko powinienem wezwać Urząd Miasta do zastosowania się do decyzji i później ewentualnie wnosić o ukaranie organu grzywną i o odszkodowanie.


Teraz kiedy już to wiem, chciałbym się zapytać jeszcze o parę spraw, bo teraz sytuacja jest dla mnie w takim punkcie, iż nie wszystko jest jeszcze jasne:


- pierwsza sprawa, to czy muszę teraz poczekać, aż WSA sporządzi uzasadnienie o które wnioskowałem, uzasadnienie do ostatniej decyzji wsp. oddalenia mojej skargi i dopiero jak już to zrobi i odeślą całą dokumentacje sprawy do Urzędu Miasta, to dopiero wtedy będę mógł wezwać Urząd do zastosowania się do tej korzystnej decyzji sądu z zeszłego roku, czy mogę to zrobić teraz?


- druga sprawa, to skoro teraz jasne dla mnie jest, iż na drodze odwołania nie da się tego załatwić i nie będę wnosił sprawy do Naczelnego Sądu Administracyjnego, to co w tym momencie stanie się z moją sprawą? W sensie, która decyzja będzie aktualna? Ta ostatnia, wydana przez SKO, czy może wcześniejsza, wydana przez Urząd Miasta?

Bo jak rozumiem, ten korzystny dla mnie prawomocny wyrok pozostaje niezmieniony?


- jeszcze jedna sprawa, to czy może lepiej spróbować dogadać się z urzędnikami Urzędu Miasta, na zasadzie, iż jak już sprawa wróci do nich, to oni uchylili by wcześniejszą decyzję o przyznaniu mi specjalnego zasiłku opiekuńczego, skoro oni mają takie prawo, po czym mógłbym znowu zwrócić się do SKO o przyznanie należnego świadczenia pielęgnacyjnego z wyrównaniem, a tym razem, gdyby już wcześniejsza decyzja o pobieranym wtedy specjalnym zasiłku opiekuńczym była uchylona, to SKO mogło by w końcu przyznać mi świadczenie, bo oni akurat nie zasłaniają się niekonstytucyjnymi zapisami ustawy, dla nich problem stanowi tylko wcześniejsza decyzja o specjalnym zasiłku opiekuńczym. To by zaoszczędziło grzywnej urzędowi a mi zaoszczędziło by czasu i nerwów, tylko nie wiem, czy teraz jak sprawa wróci z NSA do Urzędu, to czy Urząd będzie wydawał jakąś nową decyzję w tej sprawie, czy sprawa będzie liczyła się jako zakończona?


To chyba najważniejsze pytania, na jakie chciałbym uzyskać teraz jakąś podpowiedź, może jeszcze później dojdzie coś jeszcze. Z góry dziękuję za każdą podpowiedź, samemu wciąż jest mi trudno wszystko zrozumieć.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra