Swiadek nie może zaglądać dowłasnych notatek?

  • Autor wątku Autor wątku zula777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zula777

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
29
Czy podczas przewodu sądowego dopytywany przez sędziego świadek, nie może korzystać ze swych notatek co do chronologii wydażeń, które miłały miejsce 2 lata przed owym przesłuchaniem? A jeżeli tak, to jaki art. i jakiego kodeksu to normuje ?
Bardzo proszę o odpowiedż.
 
Art. 271 kpc mówi, że "świadek składa zeznanie ustnie", a nie "czyta zeznanie z kartki":) Jak się czegoś nie pamięta, to się mówi "nie pamiętam".

Temat przenoszę na 'prawo cywilne'.
 
[cytat="Janusz M."]Art. 271 kpc mówi, że "świadek składa zeznanie ustnie", a nie "czyta zeznanie z kartki":) Jak się czegoś nie pamięta, to się mówi "nie pamiętam".

Temat przenoszę na 'prawo cywilne'.[/cytat]
Między CZYTANIEM z notatek, a zajrzeniem do zanotowanej chronologii zdażeń jest chyba jednak drobna różnica (?)
A umieściłam pytanie w dziale Prawa Pracy - bo tego dotyczy proces, wlasnie prawa pracy.
Dziękuję za odpowiedź (-) Z :ok:
 
[cytat="zula777"]
Między CZYTANIEM z notatek, a zajrzeniem do zanotowanej chronologii zdażeń jest chyba jednak drobna różnica (?)[/cytat]
Proszę tak właśnie powiedzieć na rozprawie Wysokiemu Sądowi. :)
 
[cytat="Janusz M."][cytat="zula777"]
Między CZYTANIEM z notatek, a zajrzeniem do zanotowanej chronologii zdażeń jest chyba jednak drobna różnica (?)[/cytat]
Proszę tak właśnie powiedzieć na rozprawie Wysokiemu Sądowi. :)[/cytat]
Nie mam już co i komu powiedzieć, bo już nie będę wzywana - na szczęście, bo to bylo za mocne przeżycie dla mnie. :wink:
 
Jest takie powiedzenie, które warto zapamiętać:
"Nigdy nie mów nigdy". :wink:
 
[cytat="Janusz M."]Jest takie powiedzenie, które warto zapamiętać:
"Nigdy nie mów nigdy". :wink:[/cytat]
Tyż prawda !!! :help:
 
i jeszcze P.S.............

[cytat="Janusz M."]Jest takie powiedzenie, które warto zapamiętać:
"Nigdy nie mów nigdy". :wink:[/cytat]

z KPC.- Art. 273. § 1. Zeznanie świadka, po zapisaniu do protokołu, będzie mu odczytane i stosownie do okoliczności na podstawie jego uwag uzupełnione lub sprostowane.

Ech, te kodeksy, kodeksy.....
 
A cóż w tym dziwnego, zawsze po zapisaniu zeznań są one odczytywane i po ewentualnych uzupełnieniach podpisywane przez świadka. Taka jest procedura. Natomiast świadek składając zeznania nie ma prawa posługiwać się notatkami (chyba że sąd na to zezwoli :). )
 
Re: i jeszcze P.S.............

[cytat="zula777"][cytat="Janusz M."]Jest takie powiedzenie, które warto zapamiętać:
"Nigdy nie mów nigdy". :wink:[/cytat]

z KPC.- Art. 273. § 1. Zeznanie świadka, po zapisaniu do protokołu, będzie mu odczytane i stosownie do okoliczności na podstawie jego uwag uzupełnione lub sprostowane.

Ech, te kodeksy, kodeksy.....[/cytat]

Teoretycznie będzie, a praktycznie jak to wygląda każdy wie 8)
 
Re: i jeszcze P.S.............

[cytat="moons"]
Teoretycznie będzie, a praktycznie jak to wygląda każdy wie 8)[/cytat]
Każdy prawnik wie, że w praktyce odczytywany jest protokół.
 
Re: i jeszcze P.S.............

[cytat="Janusz M."][cytat="moons"]
Teoretycznie będzie, a praktycznie jak to wygląda każdy wie 8)[/cytat]
Każdy prawnik wie, że w praktyce odczytywany jest protokół.[/cytat]

Każdy prawnik też chyba wie, że nie jest to regułą.

Nie mam na myśli sytuacji, gdy świadek o to poprosi ( bez dyskusji odczytać musi), bo teoretycznie sędzia pytanie takowe powinien zadać (tzn. czy świadek chce aby to sąd uczynił).
 
Re: i jeszcze P.S.............

[cytat="Janusz M."][cytat="moons"]
Teoretycznie będzie, a praktycznie jak to wygląda każdy wie 8)[/cytat]
Każdy prawnik wie, że w praktyce odczytywany jest protokół.[/cytat]

jak to - " w praktyce " ???? Mnie nikt protokołu NIE ODCZYTAŁ - w tym sęk :x
Własnie noszę się z niemiłym dla mnie zamiarem napisania w zw. z tym jakiegos pisma do sz. wysokiego sądu...szczerze powiem, że nie wiem, jak to pismo nazwać ( ?pismo procesowe ?) i w ogóle jak to napisać.
Oczywiście powołam się na w.w. art. kpc, to wiadomo....no ale jak to napisać ? czy n.p. skargę?.
Nigdy się nie skarżyłam ani nie zażalałam na procedury i w ogóle na sąd, ale tym razem łapka swędzi :) jakoś.
PORADŹCIE - dobrzy ludzie, pls.
 
[cytat="Pasqud"]moons o czym ty mówisz?![/cytat]

O tym, o czym pisze zula777... A zula nie pisze o teorii ale o praktyce.. 8)
 
a biednej Zuli NIKT nie doradzi ????

[cytat="moons"][cytat="Pasqud"]moons o czym ty mówisz?![/cytat]

O tym, o czym pisze zula777... A zula nie pisze o teorii ale o praktyce.. 8)[/cytat]
:help:

Wy tu dyskutujecie ze soba - a bidnej Zuli nie doradzicie - czy i jeżeli to JAK ma się zażalać na fakt nie dopełnienia art.XXX K.P.C. :(
 
[cytat="moons"][cytat="Pasqud"]moons o czym ty mówisz?![/cytat]

O tym, o czym pisze zula777... A zula nie pisze o teorii ale o praktyce.. 8)[/cytat]

Tak, mówię o praktyce. Ani sąd mnie zapytal o to, czy chce mieć swoje zeznana odczytane - ani, oczywiście, ich ( zeznań ) mi nie odczytał.
A ja dopiero posto facto doczytałam w kodeksach, że taka czynność powinna mieć miejsce.
Podeszłam z pełnym zaufaniem do procedury i choć w duchu zdziwiłam sie, że nie nastąpiło odczytanie - ale zaraz sobie pomyślałam, że najwidoczniej taka procedura nie istnieje.
Jestem prostym architektrm - nie prawnikiem, to skąd mam znać na pamięc kodeksy ?? Powie ktoś może, że nieznajomość prawa nie zwalnia ....ect, ect.
Oto przykład dojmujący, że coś z tą tezą ( o nieznajomości prawa ) jest jednak nie_tak :x
Co ja mam teraz zrobić ? Nawet protokołu mi nie dają przeczytać, bo nie jestem w tej sprawie oskarżycielem posiłkowym, a jedynie poszkodowaną.
pozdrawiam, Zula
 
[cytat="zula777"]
Co ja mam teraz zrobić ? Nawet protokołu mi nie dają przeczytać, bo nie jestem w tej sprawie oskarżycielem posiłkowym, a jedynie poszkodowaną.
pozdrawiam, Zula[/cytat]
To dopiero teraz Pani pisze, że to sprawa karna?
Dlaczego temat umieściła Pani w 'prawie cywilnym'.
Temat przenoszę.
 
Odnosnie rozprawy to protokołu co do zasady nie odczytuje się.

Co do sprostowania protokołu rozprawy art.152-155 kpk.
 
JAKA " KARNA " ???

[To dopiero teraz Pani pisze, że to sprawa karna?
Dlaczego temat umieściła Pani w 'prawie cywilnym'.
Temat przenoszę.[/cytat]

Jak karna ?? Dla mnie to nie jest sprawa karna. Ja jestem świadkiem. Tak mnie sąd nazwał. To jest sprawa z powództwa PIP przeciw spólce. Ja jestem świadkiem, któremu sąd nie odczytał zeznań. I w tym tylko ja widzę problem - bo to mi się niespodobało. I nie wiem, czy słusznie mi się nie spodobało.
Po co w ogóle są te artyk. w KPC ?
No, szlag mnie trafi!!!
W sumie to cały problem ( zagadnienie ) tyczy raczej KPC - a nie KK.
Czy źle kombinuję ??...pewnie tak :-(
 
Powrót
Góra