[cytat="moons"][cytat="Pasqud"]moons o czym ty mówisz?![/cytat]
O tym, o czym pisze zula777... A zula nie pisze o teorii ale o praktyce.. 8)[/cytat]
Tak, mówię o praktyce. Ani sąd mnie zapytal o to, czy chce mieć swoje zeznana odczytane - ani, oczywiście, ich ( zeznań ) mi nie odczytał.
A ja dopiero posto facto doczytałam w kodeksach, że taka czynność powinna mieć miejsce.
Podeszłam z pełnym zaufaniem do procedury i choć w duchu zdziwiłam sie, że nie nastąpiło odczytanie - ale zaraz sobie pomyślałam, że najwidoczniej taka procedura nie istnieje.
Jestem prostym architektrm - nie prawnikiem, to skąd mam znać na pamięc kodeksy ?? Powie ktoś może, że nieznajomość prawa nie zwalnia ....ect, ect.
Oto przykład dojmujący, że coś z tą tezą ( o nieznajomości prawa ) jest jednak nie_tak :x
Co ja mam teraz zrobić ? Nawet protokołu mi nie dają przeczytać, bo nie jestem w tej sprawie oskarżycielem posiłkowym, a jedynie poszkodowaną.
pozdrawiam, Zula