E
edutm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2019
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry
Historia : połowa domu należała do ojca , połowa do brata (darowizna) W roku 2003 ojciec zmarł , w domu został brat z rodziną i przez 15 lat nic się nie działo, ja mam swoją rodzinę, brat miał swoją, kontakty praktycznie żadne, nic w sumie o sobie nie wiedzieliśmy. W zeszłym roku brat zadzwonił z informacją, że dom stoi pusty od 4 lat , on się rozwiódł i mieszka za granicą, ale ma kupca na ten dom i żebyśmy przeprowadzili poświadczenie dziedziczenia po zmarłym w 2003 roku ojcu.
Tak zrobiliśmy, do brata należało teraz ( 2018 ) ¾ domu ( swoja połowa i połowa po zmarłym ojcu) a moje zostało ¼ i spisaliśmy pełnomocnictwo do sprzedaży przez brata domu. I do tej pory jest wszystko OK, I jeszcze trochę dalej też ok, ale historia już inna.
Przez osoby trzecie dowiedziałem się, że kupiec się rozmyślił ze względu na stan techniczny domu . I tutaj w historię wkraczam ja . Za namową żony ( bo chciała sobie kwiatki sadzić i pietruszkę plewić )postanowiłem kupić od brata jego część i jako już właściciel całości powolutku sobie przez kilka lat remontować . Zacząłem zbierać w lipcu tego roku niezbędne dokumenty do przeprowadzenia czynności notarialnych. I do tej pory tez było wszystko OK , zebrałem wszystkie dokumenty włącznie z wydrukiem księgi wieczystej , którą wydrukowałem w lipcu , a że brat pracuje za granicą jak wspominałem, umówiłem termin u notariusza w dogodnym dla nas obu terminie tj. na 10 09 2019 czyli przedwczoraj . I tutaj obuchem w głowę …
Podczas czynności Notariuszka poprosiła sekretarkę o wydrukowanie aktualnej KW i tam : 2 wpisy
w części IV ,hipoteka przymusowa na dwie różne kwoty , dwóch różnych firm sekurytyzacyjnych czy windykacyjnych , z datą wpisania 02 i 09 sierpień 2019 r a dotyczące wierzytelności na podstawie nakazu zapłaty z roku 2016 i 2013 . ( oczywiście dopiero wtedy brat sobie przypomniał, że coś tam brał, jakieś kredyty w połowie lat 2000 ,bo wcześniej nie musiał sobie przypominać , bo nie było żadnych obciążeń , sam był zdziwiony że rzeczywistość go dopadła , znaczy ...teraz to chyba mnie )
Wiecie co ja zrobiłem ? Mimo to kupiłem , nie chcąc zawieść żony i nie zdając sobie jeszcze wczoraj sprawy z konsekwencji, przecież umówiona wizyta, brat z zagranicy i ten obuch...
Dopiero wczoraj od rana , jak zniknęły ruchome gwiazdki, wertowanie netu, dojście do tego co to w ogóle jest ta hipoteka przymusowa i kalkulacja.
Ten z nakaz 2016 roku jakoś będę chciał podważyć w imieniu brata , podważyć skuteczność doręczenia, co ma poświadczone świadectwem pracy za granicą ,wniosek o skuteczne doręczenie i potem sprzeciw na przeterminowanie
Ale kompletnie nie wiem jak ugryźć to drugie, czy istnieje jakiś sposób na sprzeciw wobec tego nakazu zapłaty z 2013 roku , dlaczego dopiero po tylu latach ten wpis i dlaczego akurat w momencie sprzedaży ?Oczywiście oba nakazy są na nazwisko brata , ale hipoteki przymusowe na nieruchomości, która teraz w całości należy do mnie
Brat, jak powiedział potem, świadomie nie odbierał wcześniej przesyłek urzędowych (czyli awizowane , skutecznie doręczone) Ale jest pewien , że dotyczy to na pewno spraw już dawno przeterminowanych, pożyczki sprzed 15 – 12 lat . Czy da się co zrobić? czy podkulić ogon, dogadać się z wierzycielem, rozłożyć na raty i spłacać , a z bratem umówić się na pokrycie strat ?
Czy jakoś walczyć?
Historia : połowa domu należała do ojca , połowa do brata (darowizna) W roku 2003 ojciec zmarł , w domu został brat z rodziną i przez 15 lat nic się nie działo, ja mam swoją rodzinę, brat miał swoją, kontakty praktycznie żadne, nic w sumie o sobie nie wiedzieliśmy. W zeszłym roku brat zadzwonił z informacją, że dom stoi pusty od 4 lat , on się rozwiódł i mieszka za granicą, ale ma kupca na ten dom i żebyśmy przeprowadzili poświadczenie dziedziczenia po zmarłym w 2003 roku ojcu.
Tak zrobiliśmy, do brata należało teraz ( 2018 ) ¾ domu ( swoja połowa i połowa po zmarłym ojcu) a moje zostało ¼ i spisaliśmy pełnomocnictwo do sprzedaży przez brata domu. I do tej pory jest wszystko OK, I jeszcze trochę dalej też ok, ale historia już inna.
Przez osoby trzecie dowiedziałem się, że kupiec się rozmyślił ze względu na stan techniczny domu . I tutaj w historię wkraczam ja . Za namową żony ( bo chciała sobie kwiatki sadzić i pietruszkę plewić )postanowiłem kupić od brata jego część i jako już właściciel całości powolutku sobie przez kilka lat remontować . Zacząłem zbierać w lipcu tego roku niezbędne dokumenty do przeprowadzenia czynności notarialnych. I do tej pory tez było wszystko OK , zebrałem wszystkie dokumenty włącznie z wydrukiem księgi wieczystej , którą wydrukowałem w lipcu , a że brat pracuje za granicą jak wspominałem, umówiłem termin u notariusza w dogodnym dla nas obu terminie tj. na 10 09 2019 czyli przedwczoraj . I tutaj obuchem w głowę …
Podczas czynności Notariuszka poprosiła sekretarkę o wydrukowanie aktualnej KW i tam : 2 wpisy
w części IV ,hipoteka przymusowa na dwie różne kwoty , dwóch różnych firm sekurytyzacyjnych czy windykacyjnych , z datą wpisania 02 i 09 sierpień 2019 r a dotyczące wierzytelności na podstawie nakazu zapłaty z roku 2016 i 2013 . ( oczywiście dopiero wtedy brat sobie przypomniał, że coś tam brał, jakieś kredyty w połowie lat 2000 ,bo wcześniej nie musiał sobie przypominać , bo nie było żadnych obciążeń , sam był zdziwiony że rzeczywistość go dopadła , znaczy ...teraz to chyba mnie )
Wiecie co ja zrobiłem ? Mimo to kupiłem , nie chcąc zawieść żony i nie zdając sobie jeszcze wczoraj sprawy z konsekwencji, przecież umówiona wizyta, brat z zagranicy i ten obuch...
Dopiero wczoraj od rana , jak zniknęły ruchome gwiazdki, wertowanie netu, dojście do tego co to w ogóle jest ta hipoteka przymusowa i kalkulacja.
Ten z nakaz 2016 roku jakoś będę chciał podważyć w imieniu brata , podważyć skuteczność doręczenia, co ma poświadczone świadectwem pracy za granicą ,wniosek o skuteczne doręczenie i potem sprzeciw na przeterminowanie
Ale kompletnie nie wiem jak ugryźć to drugie, czy istnieje jakiś sposób na sprzeciw wobec tego nakazu zapłaty z 2013 roku , dlaczego dopiero po tylu latach ten wpis i dlaczego akurat w momencie sprzedaży ?Oczywiście oba nakazy są na nazwisko brata , ale hipoteki przymusowe na nieruchomości, która teraz w całości należy do mnie
Brat, jak powiedział potem, świadomie nie odbierał wcześniej przesyłek urzędowych (czyli awizowane , skutecznie doręczone) Ale jest pewien , że dotyczy to na pewno spraw już dawno przeterminowanych, pożyczki sprzed 15 – 12 lat . Czy da się co zrobić? czy podkulić ogon, dogadać się z wierzycielem, rozłożyć na raty i spłacać , a z bratem umówić się na pokrycie strat ?
Czy jakoś walczyć?