S
sisija
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 3
Dzien dobry
Chcialam prosic o porade w nastepujacej sytuacji. Tata jechał z niewielką prędkością droga, włączył kierunkowskaz i rozpoczal manewr skretu w lewo. Na drodze byla podwojna ciagla za i przed skretem, przystanek. Kiedy skrecal przemknela nieprawidlowo wyprzedzajaca na podwojnej ciaglej kobieta. Tata probowal shamowac ale uderzyl przodem w jej tyl.
Tata chcial wezwac policje, ale pani prowadzaca uprosila go zeby tego nie robil, bo bala sie mandatu za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej i skrzyzowaniu. Spisala sie i uznala za winna zajscia. Ubezpieczyciel wyplacil tacie pieniadze i nagle po miesiacu przyszlo pismo, ze ubezpieczyciel wzywa do zwrotu gdyz w jego ocenie samochod ubezpieczonej uderzony byl w tyl wiec to ona juz rozpoczela manewr wyprzedzania i tato jest winny...
Dla mnie abstrakcja, podwojna ciagla, duza predkosc wyprzedzajacej, wiec odwolalismy sie.... Reklamacja zaakceptowana w polowie, uznano ze oboje sa winni.
Moje pytanie co zrobic, ewidentnie skrzyzowanie, podwojna ciagla ale niestety to uderzsenie w tyl, a nie mamy jak teraz udowodnic ze tato juz skrecal, a pani po prostu mknela szybko i stad uderzenie w jej tyl a nie taty bok.
Prosze o podpowiedz, czy odwolywac sie dalej, czy isc do sadu.
Chcialam prosic o porade w nastepujacej sytuacji. Tata jechał z niewielką prędkością droga, włączył kierunkowskaz i rozpoczal manewr skretu w lewo. Na drodze byla podwojna ciagla za i przed skretem, przystanek. Kiedy skrecal przemknela nieprawidlowo wyprzedzajaca na podwojnej ciaglej kobieta. Tata probowal shamowac ale uderzyl przodem w jej tyl.
Tata chcial wezwac policje, ale pani prowadzaca uprosila go zeby tego nie robil, bo bala sie mandatu za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej i skrzyzowaniu. Spisala sie i uznala za winna zajscia. Ubezpieczyciel wyplacil tacie pieniadze i nagle po miesiacu przyszlo pismo, ze ubezpieczyciel wzywa do zwrotu gdyz w jego ocenie samochod ubezpieczonej uderzony byl w tyl wiec to ona juz rozpoczela manewr wyprzedzania i tato jest winny...
Dla mnie abstrakcja, podwojna ciagla, duza predkosc wyprzedzajacej, wiec odwolalismy sie.... Reklamacja zaakceptowana w polowie, uznano ze oboje sa winni.
Moje pytanie co zrobic, ewidentnie skrzyzowanie, podwojna ciagla ale niestety to uderzsenie w tyl, a nie mamy jak teraz udowodnic ze tato juz skrecal, a pani po prostu mknela szybko i stad uderzenie w jej tyl a nie taty bok.
Prosze o podpowiedz, czy odwolywac sie dalej, czy isc do sadu.