K
Kridzu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich serdecznie.
Potrzebuje rady czy drobnego wsparcia w pewnej sprawie.. Otóz 8 marca brałem udzial w kolizji drogowej oczywiscie nie z mojej winy, oczekiwałem na przyznanie naleznego odszkodowania za samochód. Ubezpieczalnia sprawcy chce wypłacic szkode całkowita jednak kwota jaka za ten samochód mam otrzymac jest za niska moim zdaniem, a prawda jest taka ze nie opłaca sie go naprawiac. Kwota na jaka zostało auto wycenione to 900zł zas niby wartosc rynkowa to 1400zł samochód to cinquecento 700 z roku 95 ktorego wartosc giełdowa oscyluje w granicach 2000zł do 3000zł nie wiem co teraz zrobic, wydaje mi sie ze o wiele za mało mi przyznali.. Czy ktos mogłby mnie w jakis sposob oswiecic bo nie jestem za bardzo obeznany w kwestiach prawnych.. i nie wiem jak sie wybronic zeby odzyskac jakies pieniadze bo za te 900zł to gdybym sie rzucil na naprawe pojazdu nie mogłbym go nawet pomalowac..
Potrzebuje rady czy drobnego wsparcia w pewnej sprawie.. Otóz 8 marca brałem udzial w kolizji drogowej oczywiscie nie z mojej winy, oczekiwałem na przyznanie naleznego odszkodowania za samochód. Ubezpieczalnia sprawcy chce wypłacic szkode całkowita jednak kwota jaka za ten samochód mam otrzymac jest za niska moim zdaniem, a prawda jest taka ze nie opłaca sie go naprawiac. Kwota na jaka zostało auto wycenione to 900zł zas niby wartosc rynkowa to 1400zł samochód to cinquecento 700 z roku 95 ktorego wartosc giełdowa oscyluje w granicach 2000zł do 3000zł nie wiem co teraz zrobic, wydaje mi sie ze o wiele za mało mi przyznali.. Czy ktos mogłby mnie w jakis sposob oswiecic bo nie jestem za bardzo obeznany w kwestiach prawnych.. i nie wiem jak sie wybronic zeby odzyskac jakies pieniadze bo za te 900zł to gdybym sie rzucil na naprawe pojazdu nie mogłbym go nawet pomalowac..