G
GrzegTok
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2019
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Bardzo proszę o pomoc. PZU odmówiło wypłaty odszkodowania. Zamieszczam opis zdarzenia, oświadczenie wspólnoty i decyzję odmowną ubezpieczyciela (PZU). Proszę o podpowiedź czy warto pisać odwołanie, czy jest ono bezzasadne. Intuicja laika podpowiada, że powinienem się odwołać. Bardzo dziękuję za czas poświęcony na rozpatrzenie niniejszej kwestii.
Opis zdarzenia:
Dnia 24.03.2020 doszło do zatkania toalety w naszym mieszkaniu. Mieszkanie było kupione w stanie deweloperskim (strych po adaptacji na lokal mieszkalny przez dewelopera). Tydzień po skończonym remoncie i wprowadzeniu się do lokalu, w dniu 24.03.2020 doszło do zatkania toalety u nas w lokalu – podczas normalnego użytkowania. Zalany został sąsiad piętro niżej. Wezwaliśmy naszego fachowca, który w celu ustalenia miejsca wycieku otworzył naszą zabudowę toalety (wyciął w gresie i zabudowie 25x25 cm otwór rewizyjny). Okazało się, że jest sucho i przyczyna awarii nie leży u nas w lokalu. Poinformowaliśmy zarządcę wspólnoty i dewelopera o awarii. Zarządca wspólnoty wezwał pogotowie wod-kan. Instalatorzy z pogotowia wod-kan ustalili, że przyczyna zatkania toalety znajduje się w części wspólnej – pionie kanalizacyjnym u sąsiada poniżej (była tam zwężka ze standardowej rury kanalizacyjnej 110 mm na bodajże 50 mm). Czekaliśmy tydzień na skuteczną naprawę. W dniu 24.03.2020 pogotowie wod-kan wezwane przez zarządcę wspólnoty usunęło awarię piętro poniżej u sąsiada. Jednak w celu usunięcia tej awarii pogotowie wod-kan w naszym lokalu zdjęło dużą płytkę gresową wraz z częścią zabudowy wc, aby zapewnić dostęp podczas wykonywania prac instalacyjnych. Precyzyjnie opisując instalatorzy wymieniali piony kanalizacyjne w lokalu poniżej, natomiast w naszym lokalu musieli wpiąć na nowo wyprowadzony pion od sąsiada. W tym celu jeden z instalatorów pracował u sąsiada poniżej, drugi przez otwór w zabudowie (w naszym mieszkaniu) wszedł do środka w wykonywał prace instalacyjne wpinał nowy pion w naszą instalację.
Podsumowując konieczne było otwarcie zabudowy w celu lokalizacji i usunięcia awarii. Poprosiłem zarządcę wspólnoty mieszkaniowej o nr polisy OC po tym zdarzeniu. Wspólnota ma wykupioną polisę w PZU. Wspólnota mieszkaniowa pokryła koszty remontu zalanej łazienki sąsiada.
Poniżej oświadczenie zarządcy wspólnoty:
„Działając jako zarządca nieruchomości przy ul. w Poznaniu potwierdzam, że w dniu 18 marca br. wystąpiła niedrożność przewodu pionu kanalizacyjnego od toalety w lokalu przy ul. w Poznaniu, skutkiem czego doszło do zalania lokalu na niższym piętrze tj. lokalu przy ul.
W celu zlokalizowania miejsca wycieku konieczne było otwarcie zabudowy toalety w lokalu (zdjęcie płytki ceramicznej i częściowe rozmontowanie zabudowy). Przyczyna zalania leży po stronie Wspólnoty Mieszkaniowej bowiem zalanie wynikło z niedrożności na odcinku pionu kanalizacyjnego stanowiącego element nieruchomości wspólnej. Awaria została już usunięta na skutek działań podjętych przez wspólnotę i na jej koszt w dniu 24 marca 2020 roku”.
Następnie telefonicznie szkodę, konsultant zdawkowo zanotował i otrzymaliśmy negatywna odpowiedź w sprawie wypłaty odszkodowania PZU. Poniżej uzasadnienie decyzji
„Uzasadnienie decyzji
Jak wynika ze zgłoszonej szkody, w dniu 18.03.2020 r. w związku z niedrożnością przewodu pionu kanalizacyjnego,
konieczne było otwarcie zabudowy toalety.
Zgodnie z przepisami prawa, aby PZU SA mogło uznać odpowiedzialność wskazanego sprawcy i wypłacić odszkodowanie musi
zaistnieć jego wina ( art. 415 Kodeksu Cywilnego). Warunkiem przyjęcia odpowiedzialności jest ustalenie winy
ubezpieczonego za powstanie takiej szkody. Winy nie można natomiast domniemywać z samego faktu powstania szkody.
Jednocześnie w przedmiotowej sprawie zastosowanie będzie miał art. 424 Kodeksu Cywilnego zgodnie z którym „Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone.”
Przyczyną zdemontowania zabudowy było celowe działanie ubezpieczonego zmierzające do zmniejszenia
skutków niedrożności przewodu pionu kanalizacyjnego w postaci dalszego zalewania mieszkania położonego niżej. Działanie ubezpieczonego, opisane w przedmiotowej szkodzie, nosi znamiona działania pod wpływem stanu wyższej konieczności. Ubezpieczony w obliczu zaistniałej sytuacji podjął czynności konieczne i niezbędne a mające na celu zmniejszenie skutków awarii. Konsekwencją właśnie takich niemożliwych do zapobieżenia skutków było zdemontowanie zabudowy toalety. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż przedmiotowe uszkodzenie stanowi koszt, który zostałby poniesiony w ramach niezbędnych i koniecznych prac podejmowanych przez Wspólnotę Mieszkaniową, oraz wszystkich jej członków, celem utrzymania instalacji we właściwym stanie technicznym. W świetle powyższych faktów stoimy na stanowisku, iż nie można mówić o zaniedbaniu ze strony Wspólnoty Mieszkaniowej, którego następstwem było uszkodzenie Pani lokalu mieszkaniowego. Było to bowiem, zgodne z prawem, celowe działanie, podjęte w sytuacji zagrożenia mienia. Mając na uwadze opisany powyżej stan faktyczny i prawny, brak jest podstaw do wypłaty odszkodowania na Pani rzecz z umowy ubezpieczenia Wspólnoty Mieszkaniowej.
W mojej ocenie podkreślę laika zaniedbanie było – zwężka w części wspólnej pionów kanalizacyjnych (niezgodna z prawem budowlanym). Wystąpiła konieczność otwarcia zabudowy u nas w lokalu w celu otwarcia zabudowy. Bardzo proszę o opinię czy ubezpieczyciel postąpił słusznie odmawiając prawa do wypłaty świadczenia oraz prośba o ewentualną poradę w zakresie treści odwołania, najbardziej zależy mi na ewentualnej podstawie prawnej
Bardzo proszę o pomoc. PZU odmówiło wypłaty odszkodowania. Zamieszczam opis zdarzenia, oświadczenie wspólnoty i decyzję odmowną ubezpieczyciela (PZU). Proszę o podpowiedź czy warto pisać odwołanie, czy jest ono bezzasadne. Intuicja laika podpowiada, że powinienem się odwołać. Bardzo dziękuję za czas poświęcony na rozpatrzenie niniejszej kwestii.
Opis zdarzenia:
Dnia 24.03.2020 doszło do zatkania toalety w naszym mieszkaniu. Mieszkanie było kupione w stanie deweloperskim (strych po adaptacji na lokal mieszkalny przez dewelopera). Tydzień po skończonym remoncie i wprowadzeniu się do lokalu, w dniu 24.03.2020 doszło do zatkania toalety u nas w lokalu – podczas normalnego użytkowania. Zalany został sąsiad piętro niżej. Wezwaliśmy naszego fachowca, który w celu ustalenia miejsca wycieku otworzył naszą zabudowę toalety (wyciął w gresie i zabudowie 25x25 cm otwór rewizyjny). Okazało się, że jest sucho i przyczyna awarii nie leży u nas w lokalu. Poinformowaliśmy zarządcę wspólnoty i dewelopera o awarii. Zarządca wspólnoty wezwał pogotowie wod-kan. Instalatorzy z pogotowia wod-kan ustalili, że przyczyna zatkania toalety znajduje się w części wspólnej – pionie kanalizacyjnym u sąsiada poniżej (była tam zwężka ze standardowej rury kanalizacyjnej 110 mm na bodajże 50 mm). Czekaliśmy tydzień na skuteczną naprawę. W dniu 24.03.2020 pogotowie wod-kan wezwane przez zarządcę wspólnoty usunęło awarię piętro poniżej u sąsiada. Jednak w celu usunięcia tej awarii pogotowie wod-kan w naszym lokalu zdjęło dużą płytkę gresową wraz z częścią zabudowy wc, aby zapewnić dostęp podczas wykonywania prac instalacyjnych. Precyzyjnie opisując instalatorzy wymieniali piony kanalizacyjne w lokalu poniżej, natomiast w naszym lokalu musieli wpiąć na nowo wyprowadzony pion od sąsiada. W tym celu jeden z instalatorów pracował u sąsiada poniżej, drugi przez otwór w zabudowie (w naszym mieszkaniu) wszedł do środka w wykonywał prace instalacyjne wpinał nowy pion w naszą instalację.
Podsumowując konieczne było otwarcie zabudowy w celu lokalizacji i usunięcia awarii. Poprosiłem zarządcę wspólnoty mieszkaniowej o nr polisy OC po tym zdarzeniu. Wspólnota ma wykupioną polisę w PZU. Wspólnota mieszkaniowa pokryła koszty remontu zalanej łazienki sąsiada.
Poniżej oświadczenie zarządcy wspólnoty:
„Działając jako zarządca nieruchomości przy ul. w Poznaniu potwierdzam, że w dniu 18 marca br. wystąpiła niedrożność przewodu pionu kanalizacyjnego od toalety w lokalu przy ul. w Poznaniu, skutkiem czego doszło do zalania lokalu na niższym piętrze tj. lokalu przy ul.
W celu zlokalizowania miejsca wycieku konieczne było otwarcie zabudowy toalety w lokalu (zdjęcie płytki ceramicznej i częściowe rozmontowanie zabudowy). Przyczyna zalania leży po stronie Wspólnoty Mieszkaniowej bowiem zalanie wynikło z niedrożności na odcinku pionu kanalizacyjnego stanowiącego element nieruchomości wspólnej. Awaria została już usunięta na skutek działań podjętych przez wspólnotę i na jej koszt w dniu 24 marca 2020 roku”.
Następnie telefonicznie szkodę, konsultant zdawkowo zanotował i otrzymaliśmy negatywna odpowiedź w sprawie wypłaty odszkodowania PZU. Poniżej uzasadnienie decyzji
„Uzasadnienie decyzji
Jak wynika ze zgłoszonej szkody, w dniu 18.03.2020 r. w związku z niedrożnością przewodu pionu kanalizacyjnego,
konieczne było otwarcie zabudowy toalety.
Zgodnie z przepisami prawa, aby PZU SA mogło uznać odpowiedzialność wskazanego sprawcy i wypłacić odszkodowanie musi
zaistnieć jego wina ( art. 415 Kodeksu Cywilnego). Warunkiem przyjęcia odpowiedzialności jest ustalenie winy
ubezpieczonego za powstanie takiej szkody. Winy nie można natomiast domniemywać z samego faktu powstania szkody.
Jednocześnie w przedmiotowej sprawie zastosowanie będzie miał art. 424 Kodeksu Cywilnego zgodnie z którym „Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone.”
Przyczyną zdemontowania zabudowy było celowe działanie ubezpieczonego zmierzające do zmniejszenia
skutków niedrożności przewodu pionu kanalizacyjnego w postaci dalszego zalewania mieszkania położonego niżej. Działanie ubezpieczonego, opisane w przedmiotowej szkodzie, nosi znamiona działania pod wpływem stanu wyższej konieczności. Ubezpieczony w obliczu zaistniałej sytuacji podjął czynności konieczne i niezbędne a mające na celu zmniejszenie skutków awarii. Konsekwencją właśnie takich niemożliwych do zapobieżenia skutków było zdemontowanie zabudowy toalety. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż przedmiotowe uszkodzenie stanowi koszt, który zostałby poniesiony w ramach niezbędnych i koniecznych prac podejmowanych przez Wspólnotę Mieszkaniową, oraz wszystkich jej członków, celem utrzymania instalacji we właściwym stanie technicznym. W świetle powyższych faktów stoimy na stanowisku, iż nie można mówić o zaniedbaniu ze strony Wspólnoty Mieszkaniowej, którego następstwem było uszkodzenie Pani lokalu mieszkaniowego. Było to bowiem, zgodne z prawem, celowe działanie, podjęte w sytuacji zagrożenia mienia. Mając na uwadze opisany powyżej stan faktyczny i prawny, brak jest podstaw do wypłaty odszkodowania na Pani rzecz z umowy ubezpieczenia Wspólnoty Mieszkaniowej.
W mojej ocenie podkreślę laika zaniedbanie było – zwężka w części wspólnej pionów kanalizacyjnych (niezgodna z prawem budowlanym). Wystąpiła konieczność otwarcia zabudowy u nas w lokalu w celu otwarcia zabudowy. Bardzo proszę o opinię czy ubezpieczyciel postąpił słusznie odmawiając prawa do wypłaty świadczenia oraz prośba o ewentualną poradę w zakresie treści odwołania, najbardziej zależy mi na ewentualnej podstawie prawnej