V
Vladimirska
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 31
Szanowni Państwo,
mam dylemat i potrzebuje upewnienia co do kwestii przerwania biegu terminu przedawnienia.
Krótko stan faktyczny:doszło do wypadku samochodowego, w którym ucierpiały dwie osoby. Zaraz po wypadku została zgłoszona ubezpieczycielowi szkoda na pojeździe (własność jednej z poszkodowanych) - szkoda została naprawiona przez ubezpieczyciela.
Następnie po upływie roku każdy z poszkodowanych zgłosił szkodę na osobie przedstawiając dokumentację medyczną etc. Badania przez ubezpieczyciela, dosyłanie dokumentów i pojawiły się decyzje co do odszkodowań i zadośćuczynień. Ale poszkodowani nie są zadowoleni i myślą o pozwie.
I teraz pytanie - czy to de facto drugie zgłoszenie szkody związanej z wypadkiem (ale pierwsze na osobie, a dla drugiego z poszkodowanych w ogóle pierwsze) przerwało dla obu poszkodowanych bieg przedawnienia?
Zastanawiam się w kontekście tego, że ubezpieczyciel wiedział o zdarzeniu od momentu, kiedy do niego doszło, ale roszczenie związane z uszczerbkiem na zdrowiu zostało po raz pierwszy przez obu poszkodowanych wyartykułowane rok później.
I czy ktoś ma orzecznictwo/poglądy doktryny na ten temat?
z góry dziękuję za pomoc
mam dylemat i potrzebuje upewnienia co do kwestii przerwania biegu terminu przedawnienia.
Krótko stan faktyczny:doszło do wypadku samochodowego, w którym ucierpiały dwie osoby. Zaraz po wypadku została zgłoszona ubezpieczycielowi szkoda na pojeździe (własność jednej z poszkodowanych) - szkoda została naprawiona przez ubezpieczyciela.
Następnie po upływie roku każdy z poszkodowanych zgłosił szkodę na osobie przedstawiając dokumentację medyczną etc. Badania przez ubezpieczyciela, dosyłanie dokumentów i pojawiły się decyzje co do odszkodowań i zadośćuczynień. Ale poszkodowani nie są zadowoleni i myślą o pozwie.
I teraz pytanie - czy to de facto drugie zgłoszenie szkody związanej z wypadkiem (ale pierwsze na osobie, a dla drugiego z poszkodowanych w ogóle pierwsze) przerwało dla obu poszkodowanych bieg przedawnienia?
Zastanawiam się w kontekście tego, że ubezpieczyciel wiedział o zdarzeniu od momentu, kiedy do niego doszło, ale roszczenie związane z uszczerbkiem na zdrowiu zostało po raz pierwszy przez obu poszkodowanych wyartykułowane rok później.
I czy ktoś ma orzecznictwo/poglądy doktryny na ten temat?
z góry dziękuję za pomoc