Szkoda wyrzącona przez Gminę, a ugoda!!??

  • Autor wątku Autor wątku dfs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dfs

Użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
125
Ostatnio w ramach wycinki przydrożnych drzew prowadzonych przez Urząd Gminy, wtargnięto bez mego zezwolenia na moje pole wyrządzając przy tym szkody w mych uprawach...

Prace bez naszej wiedzy rozpoczynać się w piątek i wbrew wcześniejszym zapowiedziom tłumaczeniom nie zostały skończone tego samego dnia oraz nie odbyły się bez szkody dla na.
Gdy dziś (poniedziałek) robotnicy przyślij dokończyć prace nie wpuściliśmy ich na nasz prywatny teren, a od Gminy zażądaliśmy pisemnego zobowiązania się
do pieniężnego pokrycia wyczynionych szkód...

Mam pytania:

Czy możemy blokować wejście na nasz prywatny teren pracownikom
gminnym skoro nikt wcześniej nasz o to nie pytał??

Czy jest to możliwe aby urzędnik Gminny w drodze zwykłego postępowania administracyjnego (lub innego poza sądowym) wypłacił nam żądaną kwotę rekompensaty (chodzi o kilkaset złoty)??

Czy pozostaje tylko droga sądowa??
 
ad1. Możecie.
ad2. Istnieje, zależy to od urzędnika. Niemniej tutaj wygląda mi to na zwykłą cywilną odpowiedzialność i istnieje ona po stronie wykonującego same roboty (prywatna firma?).
ad3. Przez wzgląd na ad.2 - nie.
 
Powrót
Góra