R
rawo0411
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
sprawa wygląda następująco: otóż pewnego dnia na gorącym uczynku złapałem Hiszpana skaczącego po dachu mojego samochodu powodując jego uszkodzenie. Widział to też patrol policji, który z resztą go zatrzymał. Najpierw
gość chciał zawrzeć ugodę, jednak nie doszliśmy do porozumienia w kwestii finansów. Złożyłem więc zawiadomienie na komisariacie, następnie złożyłem zeznania, tak jak z resztą funkcjonariusze którzy go zatrzymywali. Dodatkowo zabezpieczono ślady jego butów na dachu. Sprawa jest więc ewidentna. szkody na około 3000zł. Nasuwają mi się następujące pytania co do tej sprawy:
1. Jak w takim przypadku wygląda likwidacja szkody? Naprawiam szkody z własnej kieszeni i potem przedstawiam w sądzie rachunki? Czy mam czekać z likwidacją szkód?
2. Hiszpan jest w Polsce na studiach ( 6 miesięcy z programu Erasmus ). Jak wygląda sprawa gdy do sprawy sądowej zdąży wrócić na stałe do domu, bądź po prostu ucieknie z Polski?
sprawa wygląda następująco: otóż pewnego dnia na gorącym uczynku złapałem Hiszpana skaczącego po dachu mojego samochodu powodując jego uszkodzenie. Widział to też patrol policji, który z resztą go zatrzymał. Najpierw
gość chciał zawrzeć ugodę, jednak nie doszliśmy do porozumienia w kwestii finansów. Złożyłem więc zawiadomienie na komisariacie, następnie złożyłem zeznania, tak jak z resztą funkcjonariusze którzy go zatrzymywali. Dodatkowo zabezpieczono ślady jego butów na dachu. Sprawa jest więc ewidentna. szkody na około 3000zł. Nasuwają mi się następujące pytania co do tej sprawy:
1. Jak w takim przypadku wygląda likwidacja szkody? Naprawiam szkody z własnej kieszeni i potem przedstawiam w sądzie rachunki? Czy mam czekać z likwidacją szkód?
2. Hiszpan jest w Polsce na studiach ( 6 miesięcy z programu Erasmus ). Jak wygląda sprawa gdy do sprawy sądowej zdąży wrócić na stałe do domu, bądź po prostu ucieknie z Polski?