szkoła odebrała mi prawo autorskie?

  • Autor wątku Autor wątku kruffka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kruffka

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
7
witam, chciała bym poprosić o pomoc i porady w imieniu swoim i mojej klasy.
Uczęszczałam do Liceum Plastycznego, edukacja zakończona zrobieniem pracy dyplomowej... i tutaj pojawia się problem :( dyrekcja szkoły twierdzi, że wykonane przez nas obrazy są własnością szkoły i możemy je odebrać 2 lata po ukończeniu szkoły ( o ile nie będą zniszczone - to słowa dyrektorki). Jesteśmy pierwszym rocznikiem któremu całkowicie odmówiono nawet wypożyczania swoich prac. Zeszłoroczni absolwenci wypożyczali swoje obrazy dając 250zł zastawu, który odzyskiwali po oddaniu prac. Większość z tych obrazów oczywiście do szkoły nie wróciła i autorzy odżałowali stratę finansową żeby mieć własne prace. Teraz Pani Dyrektor nie chce słyszeć o wydawaniu naszych obrazów, są własnością szkoły i już! Większości z nas niestety te obrazy są potrzebne na egzaminy wstępne na studia :(

Chciała bym się dowiedzieć czy szkoła rzeczywiście ma takie prawa? Dyrekcja mówiła, że tak bo te obrazy powstały w procesie nauczania.
Co my możemy zrobić w tej sytuacji by je odzyskać na stałe lub chociaż wypożyczyć?

Proszę o jakąś poradę i pomoc, z góry dziękuję ;)
 
kruffka napisał:
Chciała bym się dowiedzieć czy szkoła rzeczywiście ma takie prawa? Dyrekcja mówiła, że tak bo te obrazy powstały w procesie nauczania.
W ogólności całość praw autorskich w momencie ustanowienia (stworzenia) tych prac należała do autorów tych prac - czyli uczniów. W USTAWIE z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" nie ma żadnych regulacji odnośnie szkolnictw średniego. Ale nie wiem, być może jest coś w przepisach szczególnych odnośnie szkół średnich (choć nie sądzę, ale kto wie...).

Możecie na początek złożyć pismo za potwierdzeniem na kopii z prośbą o podanie podstawy prawnej przeniesienia majątkowych praw autorskich z Was, jako uczniów, na szkołę. I dać krótki termin odpowiedzi, z uwagi na zbliżające się egzaminy.

A za nim otrzymacie odpowiedź przeczytać regulamin szkoły (o ile taki istnieje) plus ewentualnie odpowiednią ustawę o szkolnictwie pod kątem praw autorskich. I poczekać na odpowiedź.
 
No podobno w regulaminie szkoły jest, że nasze prace są własnością szkoły. Mówię podobno bo nie sprawdzałam osobiście, przez wszystkie poprzednie lata nie było takich problemów z wypożyczaniem i nikt się specjalnie nie interesował tym :(
A dyrektorkę prosiliśmy już o danie nam na piśmie, że odmówiła wydania prac i zaczęła krzyczeć i nie wypisała. Nie wykazuje jakoś chęci współpracy, może podejrzewa, że "knujemy coś niedobrego", bo z tym pismem klasa chciała iść do kuratorium oświaty.

A jeszcze się zapytam bo zielona z tego jestem... jak powinno wyglądać pismo o którym wspominasz?

i zapomniałam się zapytać, czy jeśli się okaże, że szkoła jakoś ma prawa do tych obrazów to dopisek bezpośrednio na dziele np "nie zrzekam się praw autorskich ani majątkowych" (albo coś podobnego) może cokolwiek zmienić w tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
kruffka napisał:
No podobno w regulaminie szkoły jest, że nasze prace są własnością szkoły. Mówię podobno bo nie sprawdzałam osobiście, przez wszystkie poprzednie lata nie było takich problemów z wypożyczaniem i nikt się specjalnie nie interesował tym :(
zapis w regulaminie powinien mieć jakieś podstawy prawne. Powertowałem dzisiaj ustawy i rozporządzenia o szkolnictwie, ale nic konkretnego w temacie nie znalazłem. Licea Plastyczne podlegają w tym względzie Ministerstwu Kultury ale niestety nie udało mi się dzisiaj dodzwonić do nich do departamentu praw autorskich, bo sam jestem ciekawy, gdyż jestem prawie pewny, że prawa autorskie do waszych dzieł macie Wy. Spróbuje w poniedziałek.
Co do samych prac, to pamiętajcie, ze przekazanie komuś dzieła nie oznacza przeniesienia na niego praw autorskich (USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" - Art.52.).

Czyje były materiały na jakich pracowaliście - płótna, farby, etc...?
i zapomniałam się zapytać, czy jeśli się okaże, że szkoła jakoś ma prawa do tych obrazów to dopisek bezpośrednio na dziele np "nie zrzekam się praw autorskich ani majątkowych" (albo coś podobnego) może cokolwiek zmienić w tej sytuacji?
nic nie wnosi, gdyż prawa autorskie przysługują z mocy upaipp od momentu powstania dzieła, a do przeniesienia majątkowych praw autorskich potrzebna jest pisemna umowa.
 
prawa autorskie chyba mamy, obrazy szkoła wystawia podając nazwiska autorów, problem raczej w prawach majątkowych bo nie możemy tych obrazów odzyskać.

Wszystkie materiały finansowaliśmy sami, szkoła nie dała nic.

wspomnę jeszcze, że te prace aktualnie wiszą w Domu Muzyki i Tańca. Czy szkoła podpisała z DOMiTem jakiś papierek na temat organizacji tej wystawy? I czy to mi może coś utrudnić?
 
Ostatnia edycja:
dokładnie to prawa autorskie dzielą się na
  • osobiste prawa autorskie - Art.16.upaipp
    te są niezbywalne - dlatego, szkoła wystawiając wasze prace podpisuje je waszymi nazwiskami;
  • majątkowe prawa autorskie - Art.17.upaipp
    to są prawa do korzystania z utworu, można je przenosić na inną osobę;
  • prawa do zezwalania na realizację praw zależnych do dzieła - Art.2.
    to są prawa do zezwalania na korzystanie z opracowania dzieła przez autora opracowania. Opracowanie, to przykładowo, sfotografowanie obrazu i wykonanie czarno - białych kopii. Można je przenosić na inną osobę;
Szkoła dąży do pozostawiania obrazów zapewne w celach autopromocji.
wspomnę jeszcze, że te prace aktualnie wiszą w Domu Muzyki i Tańca. Czy szkoła podpisała z DOMiTem jakiś papierek na temat organizacji tej wystawy? I czy to mi może coś utrudnić?
to zależy, jak jest formalnie z majątkowymi prawami autorskimi lub z zakresem licencji, którą posiada szkoła posiadając obrazy. To trzeba najpierw ustalić. Zdobądźcie ten regulamin i zacytujcie fragment mówiący o prawach autorskich lub licencjach. Wtedy się zobaczy.
 
ok, dziękuje bardzo za rady, w poniedziałek pojadę zebrać informacje :)
 
sprawdziłam statut szkoły i w rozdziale POSTANOWIENIA KOŃCOWE mamy:

1. Prace uczniów.
1.1. Wszystkie prace artystyczne, które powstały w trakcie cyklu edukacyjnego są własnością Zespołu Szkół nr ... w ... (pozostawię szkołę anonimową jednak ;) )
1.2. Autorskie prawa majątkowe do egzemplarzy prac uczniów, stanowiące utwór w rozumieniu prawa autorskiego, wykonane pod kierunkiem nauczyciela przedmiotu artystycznego, podczas trwania nauki w Zespole, przechodzą nieodpłatnie na Zespół na następujących polach eksploatacji:
1.2.1. utrwalanie
1.2.2. zwielokrotnianie
1.2.3. wprowadzanie do obrotu
1.2.4. wystawianie
1.2.5. wprowadzanie do pamięci komputera
2. Prace uczniów służą wykonywaniu zadań statutowych, promowaniu działalności Zespołu w kraju i zagranicą.
3. Środki finansowe uzyskane ze sprzedaży egzemplarzy prac uczniów (giełda prac uczniowskich) zostaną przeznaczone na działalność statutową Zespołu.
4. Zespół ma obowiązek przestrzegania praw autorskich osobistych twórców, a w szczególności oznaczania utworu nazwiskiem twórcy.
5. Zespół ma obowiązek zamieszczania informacji o nauczycielu kierującym wykonaniem danej pracy.

czy to znaczy że prawnie wszystko jest w porządku i tych prac nie odzyskam? :(
 
no to jest problem. To są zapisy regulaminu, który zapewne wasi rodzice akceptowali przy zapisie Was do szkoły. W takim przypadku można uznać, że niestety stan formalny jest taki, że oryginały waszych dzieł oraz majątkowe prawa autorskie do nich na wyszczególnionych polach eksploatacji należą do szkoły.

Nie jest to moim zdaniem w porządku, bo w końcu państwowe szkolnictwo średnie jest bezpłatne, a wy przekazując bezpłatnie egzemplarze waszych dzieł do szkoły dokonywaliście de facto przymusowej darowizny na rzecz szkoły. Ciekawe, czy szkoła powinna odprowadzać od tego jakiś podatek, gdyż przecież zarówno oryginały waszych dzieł, jak i same majątkowe prawa autorskie mają jakąś wymierną wartość?

Po drugie, nie widzę żadnych podstaw do takiego przymusowego i bezpłatnego przekazywania majątkowych praw autorskich do waszych dzieł na rzecz szkoły. To jest przecież wasza twórczość, a powinnością szkoły w kontekście uwarunkowań społecznych jest tylko nauczanie was, a nie zarabianie na was.

Po trzecie, nie widzę żadnego powodu, aby szkoła mogła odmówić wam, jako autorowi, udostępnienia waszych prac, zwłaszcza, ze przeniesienie majątkowych praw autorskich nie jest dokonane na wszystkich polach eksploatacji.

Ale trzeba to wszystko sprawdzić w ministerstwie kultury, a na to potrzeba czasu. Przy czym spróbujcie zapytać o tę sprawę również najbliższego Rzecznika Konsumentów. Porady są bezpłatne. Nie wiem, czy wchodzi to w kompetencje Rzecznika, ale jeśli szkoły wyższe tak, to może i średnie również.

Ale, co szkodzi spróbować ostatniej deski ratunku. Możecie spróbować wystąpcie do szkoły o wypożyczenie obrazów z tytułu (upaipp, podkreślenie moje):
Przepis prawny:
Art. 52.
1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, przeniesienie własności egzemplarza utworu nie powoduje przejścia autorskich praw majątkowych do utworu.
2. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, przejście autorskich praw majątkowych nie powoduje przeniesienia na nabywcę własności egzemplarza utworu.
3. Nabywca oryginału utworu jest obowiązany udostępnić go twórcy w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do wykonywania prawa autorskiego. Nabywca oryginału może jednak domagać się od twórcy odpowiedniego zabezpieczenia oraz wynagrodzenia za korzystanie.
powód wypożyczenia: konieczność prezentacji swoich dzieł świadczących o waszych umiejętnościach celem zdobycia możliwości dalszego kształcenia możliwości twórczych. Realizacja pola eksploatacji - promocja własnej twórczości autora (prawa na tym polu to nie zostały przeniesione na szkołę). Podanie na piśmie za potwierdzeniem odbioru na kopii. Podać datę udostępnienia oraz okres udostępnienia - xx dni.

ewentualnie, jeśli dalej nie będą wyrażać zgody, zażądajcie odmowy na piśmie i wystąpcie na pozwolenie na sporządzenie fotograficznych kopii waszych prac w celu wykorzystania ich na polu eksploatacji "promocja własna twórcy". I przedłóżcie te zdjęcia, wraz z informacją o odmowie wypożyczenia tych prac przez liceum, z podaniami do szkół.

Niezależnie - napiszcie maila do z prośbą o wyjaśnienie sytuacji oraz ustosunkowaniem się do niemożliwości wypożyczenia oryginałów do ministerstwa kultury - może być na mail ogólny.

I dwie ciekawostki na koniec:
  • jeśli nie udostępnią wam tych oryginałów to zawsze istnieje upaipp (wyciąg i podkreślenie moje)
    Przepis prawny:
    Art. 56.
    1. Twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć ze względu na swoje istotne interesy twórcze.
    w końcu, poprzez niewydanie oryginału stracić moglibyście (lub stracicie) możliwość dalszego kształcenia swoich umiejętności. To w końcu jest bardzo istotny powód - przyszłość młodego człowieka.
  • I pamiętajcie, że za odsprzedaż oryginału utworu jego twórca powinien otrzymać część uzyskanego wynagrodzenia - Art.19.upaipp. To odnosi się do punktu 3. regulaminu szkoły. I nie chodzi o wielkość tego udziału (może być symboliczny), ale o sam fakt. Jeśli szkoła sprzedała jakiś utwór i nie odprowadziła uczniowi tego wynagrodzenia to popełniła wykroczenie.

I to by było pokrótce, co o tym myślę (chociaż coś się rozpisałem...). Czy możesz podać na PW nazwę tej szkoły, ewentualnie jakiś kontakt mailowy, temat mnie zaciekawił i jest duża szansa, że porzeźbimy przy nim w swoim czasie...
 
_chris_ napisał:
Po trzecie, nie widzę żadnego powodu, aby szkoła mogła odmówić wam, jako autorowi, udostępnienia waszych prac, zwłaszcza, ze przeniesienie majątkowych praw autorskich nie jest dokonane na wszystkich polach eksploatacji.

Szkoła najwyraźniej może, kilka osób już złożyło podanie z prośbą o wypożyczenie tych obrazów i podania zostały odrzucone. W dzisiejszej rozmowie P. Dyrektor wyjaśniła mi to w ten sposób, że poprzedni rocznik tez dał na piśmie że oddadzą a nie oddali. I Ona ma te papiery ale przecież nie będzie gonić każdego absolwenta osobno po sądach i tak naprawdę to taki papierek nic nie znaczy i nie gwarantuje powrotu obrazów do szkoły.

a Art. 56 przytoczyłam dziś w rozmowie z wychowawcą i tłumaczył żeby nie wiązać z tym nadziei bo szkoła jest uważana za współtwórcę tych obrazów. Może bardziej chodziło o nauczyciela z malarstwa niż o całą szkołę ale nauczyciel nam nie pomoże bo skoro pracuje w szkole to z ma obowiązek stać po stronie szkoły i pilnować jej interesu.

Odnośnie korzyści finansowych jakie czerpie szkoła- szkoła ma w statucie, że może obrazy sprzedać ale podobno (pytałam różnych nauczycieli z długim stażem w naszej szkole) tego nie praktykuje i obrazy nie są wystawiane na sprzedaż. To nawet szkoda bo chętnie bym swoje prace kupiła. Mówię tak bo dziś dowiedziałam się, że to odnośnie oddawania prac po 2 latach dotyczyło dyplomu głównego, malarstwo/rysunek stanowiło tylko aneks do niego i jest własnością szkoły dożywotnio:(

Innym argumentem Dyrektorki na niewypożyczanie prac (prócz zeszłorocznych kradzieży) jest nieszczęsna wystawa która ma potrwać do końca czerwca. Zastanawiam się czy celowo nie ustaliła tak długiego czasu żeby mieć wykręt :/

Tracę nadzieję :(

znowu zapomniałam dopisać, dokumentację zdjęciową mamy niby ale to jest ostateczność jak się nic nie załatwi, bo wiadomo że obraz prezentuje się lepiej niż zdjęcie obrazu. Zwłaszcza że większość obrazów była duża (np moje 3sztuki 100x140cm).
 
Ostatnia edycja:
Coz. Ujme to tak.
Teoretycznie prace naleza do szkoly. Ale przeciez nie trzymaja ich w sejfie, nie? Graja nieuczciwie wiec nie wysilaj sie grac uczciwie. Tym bardziej, ze "dyra" sama powiedziala, ze nie ma zamiaru ganiac wszystkich po sadach.
Ponadto gdyby was pozwala to, wydaje mi sie, ze bedzie wystarczylo przypomniec jej, ze sprawa w sadzie to oficjalana sprawa i gazety z checia o tym napisza, a to nie bedzie dobra reklama;]

PS
Przepraszam za brak polskich znakow, ale komputer w szkole do kitu jest:/

PSS
Swoja droga to u mnie w plastyku tez jest cos takiego, ale zdecydowana wiekszosc prac jest wrecz wciskana nam w rece aby sie po szkole nie walaly. Tylko niektore prace dyplomowe zostaja w szkole na stale
 
no w sejfie ich nie trzymają... tylko w archiwum do którego klucz maja 2 osoby i bez okazji nie otworzą. Zresztą część prac jest na wystawie :( przecież nie mogę wejść do Domu Muzyki i Tańca, zdjąć obrazy ze ściany i tak po prostu wynieść?
 
Powrót
Góra