G
Grewyd
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Postaram się krótko zwięźle i na temat.
Przed końcem roku szkolnego(koniec maja) dzwoniłem do szkoły celu odebrania dokumentów(książeczka praktyk,ocena egzaminu zawodowego,2 świadectwa to chyba wszystkie) które się tam znajdują(kiedy,co i jak).Powiedziano mi ,że dokumenty są do odebrania ale ,,nie możemy ich wydać jeżeli nie masz wypełnionej karty obiegowej".Podziękowałem za informacje i przygotowywałem się psychicznie na wycieczkę do tego miejsca.Mijały dni,w między czasie dzwoniłem do szkoły jeszcze około 4 razy dopytując się czy napewno i pytając o to ile podpisów i czyich.Następnego dnia po zakończeniu roku szkolnego zadzwoniłem do szkoły ,że chciałbym przyjechać odebrać dokumenty.Jednak pani powiedziała ,że mogę przyjechać ale z racji ,że rok szkolny się skończył nie będę w stanie wypełnić karty obiegowej bo nie ma pań od księgowości i bibliotekarek.Tak krótko powiedziano mi ,że najbliższy czas kiedy będą to początek roku szkolnego,może nawet kilka dni po.Podziękowałem i czekałem 2 miesiące.
Byłem w sekretariacie dnia 31 sierpnia licząc ,że uda mi się coś załatwić ale dostałem tylko kartę obiegową do wypełnienia i powiedziano mi ,że muszę poczekać na rozpoczęcie roku bo teraz nikogo nie ma.
Dnia 07.09.2016 dowiedziałem się ,że miało miejsce przestępstwo ponieważ nie mam obowiązku wypełniać karty obiegowej a szkoła i tak ma obowiązek wydać mi moje dokumenty na moją wyraźną prośbę.Dnia 08.09.2016 udałem się do szkoły w celu poinformowania ,że popełnili wobec mojej osoby przestępstwo w myśl artykułu 276 Kodeksu Karnego odmawiając wydania dokumentów na moją prośbę i wymagając tym samym wypełnienia obiegówki.
Powiedziałem też ,że nie wypełnię karty obiegowej i ,że mimo tego chcę dostać swoje dokumenty.Sekretarka była trochę zmieszana i zaproponowała żebym poszedł do dyrektora.Poszedłem,powiedziałem dyrektorowi jaka jest sytuacja.Wchodził mi w słowo,kazał zatrzymać ,,swoje filozofie dla siebie" dał upust niecierpliwości mówiąc ,,przestań pier****ć".To wszystko w czasie kiedy mówiłem,pod nosem gdy kończyłem mówić mówił ,,dobra dobra damy ci te dokumenty" ale ja jeszcze nie dokończyłem i powiedziałem o tym ,że pani sekretarka będąc w pracy i korzystając z oficjalnego numeru szkoły oszukała mnie mówiąc ,że nie może wydać mi dokumentów jeżeli nie przyniosę wypełnionej karty obiegowej.Wtedy pan Dyrektor się zdenerwował powiedział ,,przyniesiesz wypełnioną kartę obiegową to dostaniesz dokumenty a jak ci się nie podoba to idź się sądź.A teraz proszę wyjść".Wyszedłem, ze stresu i zaskoczenia ,że to co powiedziałem nie wystarczyło,zapomniałem poprosić o odmowę na piśmie.Mówiłem też ,że z racji ,iż ma miejsce przestępstwo to mogę wezwać policję.Ale uznałem ,że skoro nie mam oficjalnej odmowy to jest tylko moje słowo na 3 pracowników(którzy i tak za mną nie przepadali,mimo ,że byłem wzorowym uczniem) a ,że aż tak naiwny nie jestem żeby liczyć na to ,że sami się przyznają,zdecydowałem pojechać do szkoły dnia następnego 09.09.2016,to jest dzisiaj.Dyrektora nie było,chciałem prosić panie sekretarki o przekazanie prośby o wydanie odmowy na piśmie przez pana Dyrektora ale usłyszałem:,,my nie mamy obowiązku przekazywania takich informacji a odmowę należy złożyć listownie,jeżeli masz jakąś sprawę to możesz pójść do wicedyrektora".Poszedłem pan wicedyrektor był bardzo miły mimo ,że się ze mną nie zgadzał i uważał ,że powinienem wypełnić tą kartę ale poszedł ze mną do sekretariatu.Ale tam zostało powtórzone to co mówiły wcześniej i panie powiedziały ,że ,,pan Dyrektor może będzie w poniedziałek".Przeprosiłem za kłopot,wyszedłem.Udało mi się znaleźć numer do MEN i myślę o złożeniu oficjalnej skargi bez względu czy uda mi się odzyskać dokumenty czy nie ale chciałbym najpierw prosić o poradę jeżeli ktoś wie co mógłbym jeszcze zrobić.I o pomoc w uzyskaniu odpowiedzi na te pytania:
-Co mogę zrobić jeżeli nie uda mi się uzyskać odmowy na piśmie a pan Dyrektor uda ,że nic się nie stało i jak gdyby nigdy nic wyda mi dokumenty?
-Czy muszę złożyć prośbę o wydanie takiego dokumentu[odmowy na piśmie] listownie?Czy nie mógłbym napisać podania i aby mieć pewność,przekazać go bezpośrednio i prosić o potwierdzenie odbioru mojego wniosku przez szkołę?
-Co zrobić jeżeli pan Dyrektor(wie ,że zależy mi na czasie) będzie grał na zwłokę odwlekając wydanie tej odmowy na piśmie przez dłuższy czas?Np. każe mi przyjechać za miesiąc(za długo) albo za tydzień(mniej problemów ale jestem w stanie tyle poczekać)?
-Jak ma wyglądać prośba o wydanie pisemnej odmowy tak aby miała jakąś wartość prawną?
-Jeżeli szkoła zechce skierować sprawę do sądu,to czy brak możliwości finansowych będzie oznaczał ,że nie będę mógł dochodzić swoich praw(i skończę na bruku)?
Przepraszam ,że tak długo ale ciężko mi się pozbierać psychicznie i zebrać myśli z racji ,że brak tych dokumentów powoduje ,że nie mogę zarejestrować się ani w urzędzie pracy(brak ubezpieczenia) ani szukać legalnego zatrudnienia.
Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje które mogą mi jakoś pomóc.Z góry dziękuję.
Postaram się krótko zwięźle i na temat.
Przed końcem roku szkolnego(koniec maja) dzwoniłem do szkoły celu odebrania dokumentów(książeczka praktyk,ocena egzaminu zawodowego,2 świadectwa to chyba wszystkie) które się tam znajdują(kiedy,co i jak).Powiedziano mi ,że dokumenty są do odebrania ale ,,nie możemy ich wydać jeżeli nie masz wypełnionej karty obiegowej".Podziękowałem za informacje i przygotowywałem się psychicznie na wycieczkę do tego miejsca.Mijały dni,w między czasie dzwoniłem do szkoły jeszcze około 4 razy dopytując się czy napewno i pytając o to ile podpisów i czyich.Następnego dnia po zakończeniu roku szkolnego zadzwoniłem do szkoły ,że chciałbym przyjechać odebrać dokumenty.Jednak pani powiedziała ,że mogę przyjechać ale z racji ,że rok szkolny się skończył nie będę w stanie wypełnić karty obiegowej bo nie ma pań od księgowości i bibliotekarek.Tak krótko powiedziano mi ,że najbliższy czas kiedy będą to początek roku szkolnego,może nawet kilka dni po.Podziękowałem i czekałem 2 miesiące.
Byłem w sekretariacie dnia 31 sierpnia licząc ,że uda mi się coś załatwić ale dostałem tylko kartę obiegową do wypełnienia i powiedziano mi ,że muszę poczekać na rozpoczęcie roku bo teraz nikogo nie ma.
Dnia 07.09.2016 dowiedziałem się ,że miało miejsce przestępstwo ponieważ nie mam obowiązku wypełniać karty obiegowej a szkoła i tak ma obowiązek wydać mi moje dokumenty na moją wyraźną prośbę.Dnia 08.09.2016 udałem się do szkoły w celu poinformowania ,że popełnili wobec mojej osoby przestępstwo w myśl artykułu 276 Kodeksu Karnego odmawiając wydania dokumentów na moją prośbę i wymagając tym samym wypełnienia obiegówki.
Powiedziałem też ,że nie wypełnię karty obiegowej i ,że mimo tego chcę dostać swoje dokumenty.Sekretarka była trochę zmieszana i zaproponowała żebym poszedł do dyrektora.Poszedłem,powiedziałem dyrektorowi jaka jest sytuacja.Wchodził mi w słowo,kazał zatrzymać ,,swoje filozofie dla siebie" dał upust niecierpliwości mówiąc ,,przestań pier****ć".To wszystko w czasie kiedy mówiłem,pod nosem gdy kończyłem mówić mówił ,,dobra dobra damy ci te dokumenty" ale ja jeszcze nie dokończyłem i powiedziałem o tym ,że pani sekretarka będąc w pracy i korzystając z oficjalnego numeru szkoły oszukała mnie mówiąc ,że nie może wydać mi dokumentów jeżeli nie przyniosę wypełnionej karty obiegowej.Wtedy pan Dyrektor się zdenerwował powiedział ,,przyniesiesz wypełnioną kartę obiegową to dostaniesz dokumenty a jak ci się nie podoba to idź się sądź.A teraz proszę wyjść".Wyszedłem, ze stresu i zaskoczenia ,że to co powiedziałem nie wystarczyło,zapomniałem poprosić o odmowę na piśmie.Mówiłem też ,że z racji ,iż ma miejsce przestępstwo to mogę wezwać policję.Ale uznałem ,że skoro nie mam oficjalnej odmowy to jest tylko moje słowo na 3 pracowników(którzy i tak za mną nie przepadali,mimo ,że byłem wzorowym uczniem) a ,że aż tak naiwny nie jestem żeby liczyć na to ,że sami się przyznają,zdecydowałem pojechać do szkoły dnia następnego 09.09.2016,to jest dzisiaj.Dyrektora nie było,chciałem prosić panie sekretarki o przekazanie prośby o wydanie odmowy na piśmie przez pana Dyrektora ale usłyszałem:,,my nie mamy obowiązku przekazywania takich informacji a odmowę należy złożyć listownie,jeżeli masz jakąś sprawę to możesz pójść do wicedyrektora".Poszedłem pan wicedyrektor był bardzo miły mimo ,że się ze mną nie zgadzał i uważał ,że powinienem wypełnić tą kartę ale poszedł ze mną do sekretariatu.Ale tam zostało powtórzone to co mówiły wcześniej i panie powiedziały ,że ,,pan Dyrektor może będzie w poniedziałek".Przeprosiłem za kłopot,wyszedłem.Udało mi się znaleźć numer do MEN i myślę o złożeniu oficjalnej skargi bez względu czy uda mi się odzyskać dokumenty czy nie ale chciałbym najpierw prosić o poradę jeżeli ktoś wie co mógłbym jeszcze zrobić.I o pomoc w uzyskaniu odpowiedzi na te pytania:
-Co mogę zrobić jeżeli nie uda mi się uzyskać odmowy na piśmie a pan Dyrektor uda ,że nic się nie stało i jak gdyby nigdy nic wyda mi dokumenty?
-Czy muszę złożyć prośbę o wydanie takiego dokumentu[odmowy na piśmie] listownie?Czy nie mógłbym napisać podania i aby mieć pewność,przekazać go bezpośrednio i prosić o potwierdzenie odbioru mojego wniosku przez szkołę?
-Co zrobić jeżeli pan Dyrektor(wie ,że zależy mi na czasie) będzie grał na zwłokę odwlekając wydanie tej odmowy na piśmie przez dłuższy czas?Np. każe mi przyjechać za miesiąc(za długo) albo za tydzień(mniej problemów ale jestem w stanie tyle poczekać)?
-Jak ma wyglądać prośba o wydanie pisemnej odmowy tak aby miała jakąś wartość prawną?
-Jeżeli szkoła zechce skierować sprawę do sądu,to czy brak możliwości finansowych będzie oznaczał ,że nie będę mógł dochodzić swoich praw(i skończę na bruku)?
Przepraszam ,że tak długo ale ciężko mi się pozbierać psychicznie i zebrać myśli z racji ,że brak tych dokumentów powoduje ,że nie mogę zarejestrować się ani w urzędzie pracy(brak ubezpieczenia) ani szukać legalnego zatrudnienia.
Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje które mogą mi jakoś pomóc.Z góry dziękuję.