Szkoła robi kpiny z ucznia

  • Autor wątku Autor wątku panrobertm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

panrobertm

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
6
Witam,

Na wstępie, nie wiem czy dobrze pisze, jeszcze się nie odnalazłem na forum, jakbym pomylił dział proszę mi zwrócić uwagę i podpowiedzieć gdzie mogę prosić o pomoc. Sprawa wygląda następująco, wydarzyło tak się u mojej dziewczyny, ale napisze w swoim imieniu...

Jestem uczniem technikum i od dzisiejszego poniedziałku powinienem zaczynać praktyki, które moja szkoła powinna mi znaleźć, z racji tego, że mają z firmami podpisane umowy. Tydzień temu, zadzwoniłem do firmy i spytałem się w sposób kulturalny, czy praktykę u nich będę odbywać codziennie, bądź kilka razy w tygodniu, zależy mi na szybkiej odpowiedzi ponieważ do pewnej godziny muszę kupić bilet miesięczny aby dojeżdżać, a jak ma to być kilka razy w tyg, nie będę kupować... Dostałem odpowiedź, że kilka razy w tyg, więc nie muszę... Następnego dnia znalazłem się na dywaniku u Pani dyrektor, która nie dała mi dojść do słowa, iż dzwonili z firmy do której wczoraj dzwoniłem i oczerniła mnie że zachowywałem się wulgarnie, ordynarnie, że zerwą ze szkoła kontrakt i nie chcą mnie na praktyki, dostałem nagane i poinformowana o tym została moja wychowawczyni, która przed całą klasą mnie upokorzyła, że takich osób w szkole nie chcemy, oszukańców, którzy ordynarnie się zachowują, żeby nie brać przykładu itd.... Pani dyrektor kazała sama znaleźć mi praktyki - znalazłem w innym mieście, zaszedłem do szkoły aby poprosić o umowe ale jej nie dostałem, ponieważ praktyki mam odbywać w mieście, którym jest szkoła... z tego wszystkiego, załamałem się i nie mam ochoty wracać do szkoły, szczególnie do tej. Mój rodzic rozmawiał przez telefon z wychowawcą klasy, która mówi, że jest jej przykro i proponuje na rekompensate kupić książki do szkoły, wspomóc finansowo, aby tylko tego nie poruszać... Co w tym wypadku można zrobić ? Dziękuje i pozdrawiam.
 
A jaki widzisz sens, aby firma z którą rozmawiałeś miała by kłamać na temat rozmowy telefonicznej w której brałeś udział? ( o ile to co piszesz jest prawdą)?
Jedynym chyba sensownym powodem było by brak chęci/miejsca czy czegokolwiek innego zatrudnienia cię na praktyki w firmie. Choć z drugiej strony, mogli by powiadomić twoją szkołę, że nie mają miejsc i nie mogą przyjąć osób na praktykę.

Serio, nie widzę w tym, żadnego sensu.

Jeżeli chodzi o oczernianie itd, to proponuję zadzwonić do firmy i zapytać co było powodem takie stanu a nie innego, oraz czy nagrywają rozmowy.

Z tą umową w innym mieście to nie mam pojęcia.

Sprawa wręcz bardzo dziwna.
 
Powrót
Góra