D
Dropsikk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
Zapisałam się do szkoły policealnej na kierunek technik żywienia. Na początku jeszcze było w miarę ok, ale później już nie bardzo: pani z sekretariatu niedoinformowane, na najprostsze pytanie nie potrafią odpowiedzieć, pani dyrektor nieuchwytna żeby porozmawiać, w pewnym momencie sama się pogubiła jak to jest z planem zajęć (mieliśmy zajęcia łączone z kucharzami i cukiernikami, w 1 dzień 2ego semestru okazało się, że sami nie wiedzą czy dalej mamy razem mieć zajęcia czy nie i cały dzień zajęć straciliśmy na wyjaśnianie sprawy). Nauczyciele skracali notorycznie zajęcia "tylko, żeby pani dyrektor się nie dowiedziała". We wrześniu 2014r. miał ruszyć 3 semestr- wiadomo, wiele osób pracuje więc z niecierpliwością czekalismy na plan, którego się doprosić nie było można. Otrzymaliśmy go na 3 dni przed rozpoczęciem zajęć. Ale nie do tego zmierzam: pocztą pantoflową dowiedziałam się, że nam , technikom podnieśli czesne na kwotę 250zł. Zadzwoniłam do domu, do rodziców, bo na tamten adres przychodzi mi poczta z pytaniem, czy dostałam jakiś list- nie dostałam, a to była już druga połowa września. Później od osoby, która wynajmowała mi pokój dostałam 2 awizo z datą z października i listopada- podejrzewam, że to ze szkoły i pismo, iż wzywają mnie do zapłaty za wrzesień (ponieważ zrezygnowałam z uczestnictwa w kursie, musiałam zapłacić za ostatni miesiąc). Pismo w końcu do mnie dotarło, z datą grudniową na kopercie i datą 18.09.2014r. na piśmi- informacja o podniesieniu czesnego.
W aneksie do umowy jaki został mi przesłany latem czytam: "Placówka jest zobowiązana zawiadomić słuchacza/ uczestnika o każdej proponowanej zmianie warunków, określonych w regulaminie lub cennikach, w tym o wysokosci czesnego- pisemnie z wyprzedzeniem co najmniej jednego miesiąca przed wprowadzeniem tych zmian w życie".
Pomijam fakt, iż z powodu mojej zmiany miejsca zamieszkania mógł istnieć problem z dostarczeniem mi przesyłki, a ja nie miałam świadomości, że coś dostałam ze względu na to, że nie utrzymuje kontaktu z osobą, u której wynajmowałam pokój, ale skoro na piśmie jest data 18.09. ,a semestr ruszył 27.09. to czy szkoła ma prawo żądać ode mnie wpłaty?? Nawet jeśli pismo zostało wysłane we wrześniu, to nie zachowali oni okresu o jakim jest mowa w aneksie do umowy
Zapisałam się do szkoły policealnej na kierunek technik żywienia. Na początku jeszcze było w miarę ok, ale później już nie bardzo: pani z sekretariatu niedoinformowane, na najprostsze pytanie nie potrafią odpowiedzieć, pani dyrektor nieuchwytna żeby porozmawiać, w pewnym momencie sama się pogubiła jak to jest z planem zajęć (mieliśmy zajęcia łączone z kucharzami i cukiernikami, w 1 dzień 2ego semestru okazało się, że sami nie wiedzą czy dalej mamy razem mieć zajęcia czy nie i cały dzień zajęć straciliśmy na wyjaśnianie sprawy). Nauczyciele skracali notorycznie zajęcia "tylko, żeby pani dyrektor się nie dowiedziała". We wrześniu 2014r. miał ruszyć 3 semestr- wiadomo, wiele osób pracuje więc z niecierpliwością czekalismy na plan, którego się doprosić nie było można. Otrzymaliśmy go na 3 dni przed rozpoczęciem zajęć. Ale nie do tego zmierzam: pocztą pantoflową dowiedziałam się, że nam , technikom podnieśli czesne na kwotę 250zł. Zadzwoniłam do domu, do rodziców, bo na tamten adres przychodzi mi poczta z pytaniem, czy dostałam jakiś list- nie dostałam, a to była już druga połowa września. Później od osoby, która wynajmowała mi pokój dostałam 2 awizo z datą z października i listopada- podejrzewam, że to ze szkoły i pismo, iż wzywają mnie do zapłaty za wrzesień (ponieważ zrezygnowałam z uczestnictwa w kursie, musiałam zapłacić za ostatni miesiąc). Pismo w końcu do mnie dotarło, z datą grudniową na kopercie i datą 18.09.2014r. na piśmi- informacja o podniesieniu czesnego.
W aneksie do umowy jaki został mi przesłany latem czytam: "Placówka jest zobowiązana zawiadomić słuchacza/ uczestnika o każdej proponowanej zmianie warunków, określonych w regulaminie lub cennikach, w tym o wysokosci czesnego- pisemnie z wyprzedzeniem co najmniej jednego miesiąca przed wprowadzeniem tych zmian w życie".
Pomijam fakt, iż z powodu mojej zmiany miejsca zamieszkania mógł istnieć problem z dostarczeniem mi przesyłki, a ja nie miałam świadomości, że coś dostałam ze względu na to, że nie utrzymuje kontaktu z osobą, u której wynajmowałam pokój, ale skoro na piśmie jest data 18.09. ,a semestr ruszył 27.09. to czy szkoła ma prawo żądać ode mnie wpłaty?? Nawet jeśli pismo zostało wysłane we wrześniu, to nie zachowali oni okresu o jakim jest mowa w aneksie do umowy