A
annumir
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 7
Witam
Jestem uczennicą klasy maturalnej. W szkole byliśmy szantażowani przez nauczycieli by nie zdawać matury, a będziemy mieć łatwiej w zdobyciu pozytywnej oceny. Mam trudności z matematyką od dawna, w tym półroczu dostałam kilka jedynek i poprawiłam wszystko oprócz jednej kartkówki. I nie wiem czy tak trzeba, ale jak mi się nie udało poprawić sprawdzianu za pierwszym razem to pani mi wpisywała 1 za każdym razem gdy poprawiałam i mi się ich uzbierało kilka, ale w końcu mi się udało poprawić.Czy nauczyciel może tak robić ?
Pisaliśmy próbną maturę napisałam ją na 17%, nie zdałam.
I jak zapytałam pani czy mam szanse na pozytywną ocenę na koniec roku to powiedziała że mam marne szanse bo nie zdałam matury, i że mm kilka jedynek ( chodzi o te poprawy).
Do tego wszystkiego mam wrażenie że na każdej poprawie daje trudniejsze zadania.
Moja mama kiedyś była porozmawiać z panią od matematyki i usłyszała od niej że "szkole zależy na wysokich statystykach zdawalności matury"
O wy o tym wszystkim myslicie ? to jest normalne zachowanie ?
Ja już poprostu mam dosyć życia przez matme..;(
Pisaliśmy próbną maturę napisałam ją na 17%, nie zdałam.
I jak zapytałam pani czy mam szanse na pozytywną ocenę na koniec roku to powiedziała że mam marne szanse bo nie zdałam matury, i że mm kilka jedynek ( chodzi o te poprawy).
Do tego wszystkiego mam wrażenie że na każdej poprawie daje trudniejsze zadania.
Moja mama kiedyś była porozmawiać z panią od matematyki i usłyszała od niej że "szkole zależy na wysokich statystykach zdawalności matury"
O wy o tym wszystkim myslicie ? to jest normalne zachowanie ?