szkoła wieczorowa, praca i płacenie alimentów

  • Autor wątku Autor wątku akkrawiec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

akkrawiec

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2005
Odpowiedzi
29
Dopiero niedawno dowiedziałem się, że mój syn 18 lat porzucił szkołę dzienną
ma zamiar podjąć jakąkolwiek pracę i zacząć naukę w szkole wieczorowej, czy w takim przypadku mam prawo nie płacić alimentów, czy dopóki się uczy mam obowiązek płacenia alimentów tj. do 25 roku życia? Proszę o pomoc.Czy w takim moim przypadku mam podstawę, aby taki wniosek do sądu złożyć, ponieważ nie wiem czy mam podstawę do tego, jeżeli złożę wniosek to wtedy poruszą się góry i doliny, a tego chcę uniknąć.
 
No sam z siebie to przestac placic nie mozesz,musisz wystapic z tym do sadu!
 
To ja wiem dokładnie, że nie mogę sam od siebie, tylko czy w takim moim przypadku mam podstawę, aby taki wniosek do sądu złożyć, ponieważ nie wiem czy mam podstawę do tego, jeżeli złożę wniosek to wtedy poruszą się góry i doliny, a tego chcę uniknąć.
 
Bardzo proszę o poradę w mojej sprawie
 
Czy w takim moim przypadku mam podstawę, aby taki wniosek do sądu złożyć, ponieważ nie wiem czy mam podstawę do tego
Inną kwestia jest podstawa prawna a inną wystąpienie przesłanek do zniesienia obowiązku alimentacyjnego.
Podstawa prawna istnieje, a do sądu należy ocena, czy są ku temu (zniesieniu) uzasadnione przesłanki.
Podstawa prawna to poniższy przepis Kro:
Przepis prawny:
Art. 138. W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.
 
Wysokość alimentów zależy głównie od potrzeb uprawnionego, czyli w tym przypadku pełnoletniego syna a zarazem ucznia. Skoro uczy się w trybie zaocznym ponosi za to odpłatność a jeżeli uda mu się cokolwiek zarobić nie znaczy to, że wystarczy to na jego utrzymanie. Drugą przesłanką są możliwości zobowiązanego (art. 135 KRiO) ale nie oznacza to, że jak zobowiazany porzuci pracę i roztrwoni majątek, to Sąd nie zasądzi alimentów bo nie będzie miał z czego (w ten sposób często tatusiowie próbują uniknąć obowiązku alimentacyjnego). Sąd Najwyższy wydał wyrok w którym orzekł, że wysokość alimentów zależy od MOŻLIWOŚCI fizycznych i umysłowych zobowiązanego.
 
Wysokość alimentów zależy głównie od potrzeb uprawnionego, czyli w tym przypadku pełnoletniego syna a zarazem ucznia. Skoro uczy się w trybie zaocznym ponosi za to odpłatność a jeżeli uda mu się cokolwiek zarobić nie znaczy to, że wystarczy to na jego utrzymanie. Drugą przesłanką są możliwości zobowiązanego (art. 135 KRiO) ale nie oznacza to, że jak zobowiazany porzuci pracę i roztrwoni majątek, to Sąd nie zasądzi alimentów bo nie będzie miał z czego (w ten sposób często tatusiowie próbują uniknąć obowiązku alimentacyjnego). Sąd Najwyższy wydał wyrok w którym orzekł, że wysokość alimentów zależy od MOŻLIWOŚCI fizycznych i umysłowych zobowiązanego.
 
Skoro uczy się w trybie zaocznym ponosi za to odpłatność a jeżeli uda mu się cokolwiek zarobić nie znaczy to, że wystarczy to na jego utrzymanie.

Ja bym się nie zgodził. Nauka w trybie zaocznym to najczęściej zjazdy co drugi tydzień. I jeśli nie jest to jakiś renomowany kierunek na super renomowanej uczelni, to nawet ktoś pracujący na kasie w markecie może odłożyć na czesne i się utrzymać. A taką pracę można bez problemu dostać.

Zdziwiłbym się, gdyby sąd uznał, że ojciec musi wciąż płacić, skoro dziecko spokojnie może iść do pracy, zamiast op..ać się całymi dniami... To byłoby bardzo niewychowawcze. Jakoś nie wyobrażam sobie, aby z takiej ilości wolnego czasu mogło wyjść coś dobrego...
 
Zdziwiłbym się, gdyby sąd uznał, że ojciec musi wciąż płacić, skoro dziecko spokojnie może iść do pracy, zamiast op..ać się całymi dniami...
Cytat:


Niezła podpucha . Trzymaj tak dalej.

:beer:
 
Moim zdaniem skoro dziecko zarabia i się uczy, to jest szansa na obniżkę alimentów. Raczej nie liczyłbym na uchylenie obowiązku alimentacyjnego.
 
przy rozwodzie bez orzekania o winie 2000r sam zaproponowałem wysokość alimentów mam ograniczone prawa rodzicielskie była
małżonka raczej jej obecny mąż chciał zwiększyć wysokość alimentów lecz się nie udało bo poszedł chyba chłop po rozum do głowy i nie założył sprawę cyt;
chłop po szkole podstawowej wrócił co dopiero z Irlandii wszystko poszło na spłatę długów była moja małżonka porzuciła pracę tu w kraju dostała odprawę przewalili cały szmal na balangi tam, dziecko 17 lat 18 lat chłopak samo przez pół roku u dziadków i trochę sam w domu tryb koczowniczy
zawalił szkołę i chce iść do pracy i na wieczorówkę czy to jest dobra postawa matki aby syna zostawić na pastwę losu wiek dojrzewania itd. ja się nie chcę uchylać od płacenia alimentów tylko mam już swoja rodzinę od 2001r jesteśmy w konkubinacie córka ma 6 lat, wykupiłem synowi 18 lat mieszkanie
po mojej matce pośmiertnie babci będzie jego i co tu jeszcze chcieć ode mnie
czy muszę płacić do końca jak się uczy i trzyma się maminej spódniczki?
 
Powrót
Góra