Szkoła wizażu i stylizacji a renta rodzinna. Czy mają prawo wstrzymać?

  • Autor wątku Autor wątku karina_czapla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karina_czapla

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie.

Piszę na tym forum, ponieważ mam ogromny problem i bardzo potrzebuję pomocy prawnej.

Mam 19 lat i pobieram policyjną rentę rodzinną po zmarłym tacie w wysokości 1550 zł netto miesięcznie.

Ze względu na to, że w tym roku skończyłam liceum musiałam ( ale oczywiście też chciałam ) podjąć naukę, by dostawać owe świadczenie.

Rentę miałam przyznaną do 31 sierpnia 2009. Pod koniec lipca tego roku dostałam powiadomienie o tym, że powinnam oddać na piśmie deklarację, w której wyrażam chęć kontynuacji nauki. Ze względu na to, że nie mieszkam w domu rodzinnym nie dostałam tej informacji na czas. Ale, że pamiętałam o obowiązku dostarczania zaświadczeń postarałam się o to, by w mojej szkole owe wydali.

I w tym momencie zaczynają się schodki. Otóż postanowiłam zdobyć zawód wizażysty i stylisty w rocznej Szkole Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa w Krakowie. Zanim ją wybrałam upewniłam się czy wydają zaświadczenia o kontynuacji nauki... takie też wydawali. Pojechałam więc do ZER MSWiA, by dowiedzieć się czy taki rodzaj szkoły jest uznawany za kontynuację nauki i czy przyznają świadczenia - okazało się, że tak. Jest to szkoła policealna, prywatna, bez uprawnień szkół publicznych, ale jest wpisana do ewidencji szkół i jak to szkoła zatwierdzona przez prezydenta miasta. Podaję link do strony szkoły
http://www.art.krakow.pl/index2.php?strona=szkolawizazuistylizacji

Właśnie w sierpniu zdobyłam to zaświadczenie o tym, że podejmuję naukę w tej szkole ( zapłaciłam wcześniej wpisowe, musiałam też zapłacić z góry za październik czesne za szkołę - 470 zł na miesiąc, by mieli pewność, że będę uczęszczała na zajęcia ). Gdy już zdobyłam to zaświadczenie pojechałam je zwieźć, okazało się, że się spóźniłam i rentę na wrzesień wstrzymali. To była moja wina, bo nie dopilnowałam terminu, ze względu na brak kontaktu w tym czasie z miejscem mojego zameldowania, które też jest adresem do korespondencji. Przyjęli moje zaświadczenie i powiedzieli, że to się liczy jako deklaracja o podjęciu nauki, w październiku miałam dostać wyrównanie za wrzesień i rentę za październik, z tym, że mam do 15 października przynieść takie samo zaświadczenie, jako dowód, że do szkoły uczęszczam. Otrzymałam w październiku rentę, wyrównanie i przed 15 października dostarczyłam owe zaświadczenie. Wszystko było w porządku. Aż do czasu....

Rentę mam dostawać do 5 każdego miesiąca. Za listopad na moje konto nic nie wpłynęło. 4 listopada dostałam list polecony, że mam się zgłosić w sprawie renty... Tak też zrobiłam.

Okazało się, że owe panie pracujące wstrzymały mi rentę, bo nie mają pewności czy ta szkoła jest kontynuacją nauki! Do momentu wyjaśnienia ( zostało wysłane pismo do kuratorium, dzwonili do szkoły czy uczęszczam na zajęcia, pismo do urzędu miasta ) renty nie otrzymam. Problem tkwi w tym, że ta szkoła nie ma uprawnień szkoły publicznej. Jednak pytałam się dyrekcji dlaczego w takim razie mogą wydawać takie zaświadczenia... okazało się, że zawsze wydawały i nigdy nie było problemów z rentami dla uczniów tam uczęszczających. Panie z MSWiA nie wiedzą nic...bo one nigdy się z taką szkołą nie spotkały...i to jest taka pierwsza sytuacja.

Jest listopad, szkoły zmienić nie mogę, bo zapisy do szkół publicznych skończyły się w sierpniu. Gdybym dostała taką informacje, że mogą być problemy zmieniłabym szkołę, albo od razu poszła na studia tak jak planowałam po ukończeniu tej szkoły i zdobyciu zawodu. Teraz jest za późno... W tym miesiącu nie mam za co żyć, szkoły i mieszkania nie zapłacę, na nikogo innego liczyć nie mogę.

Teraz najważniejsze pytanie... czy mają prawo mi odebrać rentę w momencie gdy nie znajdę innej szkoły i zostanę w tej? Ile trwa rozwiązanie takich sytuacji i czy jeżeli mi z powrotem ją przyznają to czy dostanę wyrównanie? Czy pracujący tam mogą ponieść konsekwencje ze względu na wprowadzenie mnie w błąd?

Bardzo proszę o pomoc i przepraszam za tak długą wiadomość ale chciałam wszystko opis, bo być może każdy szczegół jest ważny.
 
witam :) napisze co wiem w tej sprawie poiewaz tez mam rente rodzinna i w tym roku mialam podobny problem. Wyglada to tak ze jezeli szkola niema uprawnien publicznej zus ma pelne prawo do wstrzymania swiadczenia mimo iz szkola jest wpisana w rejest. Mozesz natomiast isc do zuzu i pisac podania moze cos wskurasz a ze szkola daje zaswiadczenie to jest tak ze dopoki zus sie nie dokopie ze szkola niema uprawnien to szkola jest szkola ale jak sie dokopia to raczej wyglada to tak jak wyzej. Ale wszystko zalezy od zusu. jeden to uzna drugi nie najlepiej jechac do glownego oddzialu z kad masz rente i wyjasnic wszystko osobiscie a jezeli przedstawisz sytuacje ze niemasz srodkow do zycia odpowiedza ci albo na miejscu albo w ciagu kilku dni. jezeli postanowia rente przyznac napewno wyrownanie dostaniesz jezeli nie bo ''jakas pani o tym zapomni'' kloc sie o to bo kazdemu uczniowi przysluguje ciaglosc swiadczenia za miesiace nauczania! takze wszystko zalezy od danego zusu chodz probuj pukaj wszedzie dziewczyno bo napraw2de szkoda i tak nie moze byc.
 
Ja mam rentę z ZER MSWiA... Nie wiem w takim razie czy ZUS ma coś do tego...
 
w takim razie musisz tam uderzac i wyjasniac bo to nie jest przyjete ani ustawa ani niczym innym ze moga ci odmowic renty to zalezy tylko od ich kaprysu
 
shine20 - jakiego kaprysu? To nie forum kaprysowe, tylko forum prawne. Jeżeli nie masz wiedzy na ten temat, to nie wprowadzaj w błąd. Nie dość, że radosna twórczość, to jeszcze z porażającymi błędami ortograficznymi !

Polecam lekturę ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Dowiesz się czegoś o szkolnictwie w Polsce.

Katalog rodzajów placówek, w których pobieranie nauki umożliwia pobieranie renty rodzinnej, jest duży. Do renty uprawnia nauka zarówno w publicznych, jak i niepublicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach ponadgimnazjalnych, szkołach wyższych państwowych lub niepaństwowych, a także w szkołach prowadzonych przez Kościół katolicki.

Nauka może być również pobierana w ramach pozaszkolnych form kształcenia, dokształcania lub doskonalenia zawodowego, w tym np. kursów języków obcych (o ile trwają co najmniej trzy miesiące). Szkoła lub placówka, w której odbywa się nauka, musi być zarejestrowana w ewidencji kuratora oświaty.

Prawo do renty rodzinnej przysługuje zarówno wtedy, gdy nauka odbywa się w systemie stacjonarnym, jak i wówczas, gdy jest prowadzona zaocznie, wieczorowo czy też korespondencyjnie. Prawo do renty rodzinnej przysługuje również słuchaczom studiów doktoranckich oraz studiów podyplomowych.
 
Czyli tak na prawdę moja sytuacja się wyjaśni w momencie kiedy okaże się czy szkoła jest wpisana do ewidencji kuratora oświaty, czy nie?

Jeżeli jest, a nie ma uprawnień szkoły publicznej to rentę otrzymywać nadal będę? Albo inaczej... czy szkoła bez uprawnień szkoły publicznej może być wpisana do ewidencji kuratora oświaty?

Czytałam tą ustawę ale nie od deski do deski - troszkę dużo tego... i się generalnie pogubiłam więc bardzo proszę o odpowiedź.
 
Ważne jest to : musi być zarejestrowana w ewidencji kuratora oświaty - nie ma znaczenia czy publiczna, czy niepubliczna.
 
Na zaświadczeniu pisze, że " (...) Szkoła jest wpisana do ewidencji Miasta Krakowa prowadzanej przez Prezydenta Miasta Krakowa pod nr ewidencyjnym 42303-7-86 jako szkoła niepubliczna policealna (...) ".

Mam mieszane uczucia, ze względu na to, że nie wiem, czy jest również wpisana do ewidencji Kuratora Oświaty, czy to, że jest ewidencji w Urzędzie Miasta wyklucza z ewidencji Kuratora... tzn, że albo to albo to... czy oprócz tego, że jest wpisana do Urzędu Miasta, może ale nie musi być w Kuratorium...

Nasunęła mi się jeszcze jedna myśl... gdy powstał ten cały problem dyrektorka mojej szkoły dostała telefon od kuratorium, pytając o mnie. Prosiła ją też, aby pozmieniała kilka zdań w owym zaświadczeniu, by było bardziej jasne dla urzędów. Logicznie rzecz ujmując gdyby ta szkoła nie miała żadnego powiązania z Kuratorium Oświaty, to żadnego takiego telefonu dyrekcja by nie otrzymała.

Chociaż patrząc na to wszystko czasem logiki brakuje.

Jeżeli to nie problem to proszę jeszcze o skomentowanie tego zapisu o ewidencji... I baaardzo dziękuję za tamte wypowiedzi.
 
Powrót
Góra