Szkoła

  • Autor wątku Autor wątku Mefiu11257
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mefiu11257

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
4
Witam, nie oczekuje, że ktoś mnie tutaj zrozumie i nie oceniajcie mnie, po prostu chcę się dowiedzieć, czy mam jakieś szansę...

Więc trochę się rozpiszę żebyście dokładnie wiedzieli o co chodzi :D
Mam 17 lat i chodzę do drugiej gimnazjum, dlaczego?
Więc zaczęło się w podstawówce. W trzeciej klasie pewniej chłopak nie przeszedł, taki wiecie, typowy pener :x Ja się uczyłem dość dobrze, ale żyłem troszeczkę w swoim świecie i mu to się nie podobało. Przychodził do mnie do domu, chodziliśmy razem do szkoły, ale jak byliśmy już w szkole to on zaczął się we mnie zaczepiać. Popychał mnie, wyzywał, ja nic sobie z tego nie robiłem i to był mój błąd... Inni to podłapali i zaczęło się. Nie tylko on tak robił, ale inni tak samo :/ Jakiś czas później, siedziałem na ławce, nikomu nic nie robiłem i podlazło do mnie 5ciu i po prostu jeden mnie uderzył i zaczęła się bójka. Oni kłamali, że to moja wina, że ja ich prowokowałem, ale nic takiego nie miało miejsca... Mam ADHD (nie widać tego po mnie, jestem normalny, nie jestem agresywny) i dlatego nauczyciele traktowali mnie inaczej. Było pełno bójek, nauczyciele to widzieli nawet, latałem nawet się poskarzyć do dyrektorki, że mnie pobili... Każdy myślał, że kłamię i było "idź na drugi koniec boiska, nie zwracaj na nich uwagi". Po jakimś czasie sam się wkurzyłem i ja zacząłem ich bić i od razu afera na całą szkołę :/ Bo ja taki zły... Nauczyciele źle mnie traktowali... Pamiętam do dzisiaj, że babka kazała wyciągnąć nam czytankę i coś przeczytać, w nagrodę taki fajny odblask będzie :D Każdy coś przeczytał, ja też... Po czym ona mówi, że nie dostanę, bo przeczytałem wiersz ;-; I cała klasa w śmiech... Przestałem się uczyć i nie zdałem po raz pierwszy. Powtarzałem trzecią, ale na przerwach bójki znowu. Czwarta klasa, jeszcze gorzej, ale zdałem. Piąta klasa, ja miałem dość, popadłem w depresje i rzadko co kiedy byłem w szkole, więc nie zdałem po raz drugi... Rok później niestety byłem w szkole przez tydzień, przenieśli mnie do specjalnej, ale tam jeszcze gorsi ludzie niż ja, więc byłem jeden dzień... Także nie udało mi się przejść po raz trzeci. Bałem się ludzi, boje się wciąż, chociaż mam przyjaciół i znajomych :/ Po prostu boje się szkoły. Mam wniosek o nauczanie indywidualne.. jak miało być już okej, to nagle kolejny problem... Nowa dyrektor, która miła nie jest... Do tego nauczycielka, która traktuje mnie jak jakiegoś śmiecia. Jest chamska i to bardzo i tylko w stosunku do mnie. Skarzyłem się dyrektorce i pedagog, ale oni nic. W tym czasie spotkało mnie jeszcze troche złych rzeczy np. dziewczyna, którą kochałem bawiła się mną. Po jakimś czasie dowiedziałem się, że mnie nie kocha i że jest ze mną tylko i wyłącznie dlatego, że przykro jej było zrywać. Przestałem chodzić znowu, mając kuratora... Obiecałem poprawę, chodziłem, ale znowu ta nauczycielka... Na przerwie nauczyciele jakieś głupie teksty do mnie i po prostu ja przestałem chodzić..

Dobra, dzisiaj dzwoniła kuratorka i powiedziała, że sąd podjął decyzje umieszczenia mnie w ośrodku. Za jakiś czas ma być rozprawa, na której zdecydują w jakim. Nie wiem jak to jest, nie słuchałem bo byłem w ciężkim szoku... Powie mi ktoś, czy mam szansę na wybronienie, obiecanie poprawy, proszenie o ostatnią szansę? Jeśli pojadę, stracę dziewczynę, z którą mi się dobrze układa, oraz przyjaciół, dzięki którym przestałem się ciąć, przestałem być zdołowany... Już za późno?
 
5 Listopad. Hmm nie jestem pewny, ale jakoś wtedy, gdy nie przeszedłem po raz trzeci.
 
Ja to wiem :D Mowie, ze jak nie przeszedlem po raz trzeci. Czyli przez to, ze nie chodzilem do szkoły. Była sprawa, dostałem kuratora i TW indywidualne.
 
Serio nikt nic nie napiszę? To jednak ważne bo tutaj chodzi o moją przyszłość... Nie jestem żadnym penerem, nie pale, nie pije, nawet rzadko co kiedy przeklinam. Idzie się odwołać od decyzji sądu?
 
Powrót
Góra