Szkolenie z UP

  • Autor wątku Autor wątku skri
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skri

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
2
Witam
Udało mi się uzyskać z Urzędu Pracy bon szkoleniowy na szkolenie w zawodzie stolarza realizowane przez Izbę Rzemieślniczą. Kurs trwać ma 3 miesiące, po których zostanie złożony wniosek o przystąpienie do egzaminu czeladniczego. Izba Rzemieślnicza przydzieliła mnie do zakładu stolarskiego, dostałem ubiór ochronny, harmonogram zajęć no i poszedłem na szkolenie. Tu zaczął się problem. Zakład w którym przyszło mi się szkolić traktuje mnie raczej jak pracownika pomocniczego, któremu nie musi płacić. Harmonogram w którym rozpisane są treści na każdy dzień szkolenia nie jest realizowany, szkolenie podzielone jest na część teoretyczną i praktyczną, jednak ani teoretycznie ani praktycznie nie jestem niczego uczony. Martwię się, bo do szkolenia muszę dopłacić z własnej kieszeni i jeszcze pokryć koszt egzaminu (koszt szkolenia wykracza poza wartość bonu szkoleniowego), a w ogóle szkolony nie jestem, więc pieniądze pójdą w błoto i z wymarzonego tytułu czeladnika również nic nie będzie. Czy istnieje sposób na zmianę zakładu w którym wykonywane jest szkolenie, albo chociaż zrezygnowanie ze szkolenia bez konieczności ponoszenia kosztów?
 
A rozmawiałeś o tym w zakładzie albo w Urzędzie Pracy?
Myślę że to powinny być pierwsze kroki w celu wyjaśnienia tej sytuacji.
Powinieneś realizować szkolenie wg harmonogramu kursu.
 
Nie rozmawiałem i szczerze, trochę się boję. Szef zakładu w którym "realizuję" szkolenie jest członkiem Izby Rzemieślniczej i regularnie bierze udział w egzaminach kwalifikujących. Obawiam się, że jak zacznę "marudzić" i "wymyślać", to sobie narobię kłopotów. Dlatego chciałem najpierw dowiedzieć się, czy może ktoś miał doświadczenie ze zmianą miejsca szkolenia, żeby w razie czego mieć wyjście awaryjne, a nie podpaść tam gdzie jestem i musieć tam sterczeć 3 miesiące pod groźbą konieczności zwrotu wartości kursu.
 
skri napisał:
Nie rozmawiałem i szczerze, trochę się boję. Szef zakładu w którym "realizuję" szkolenie jest członkiem Izby Rzemieślniczej i regularnie bierze udział w egzaminach kwalifikujących. Obawiam się, że jak zacznę "marudzić" i "wymyślać", to sobie narobię kłopotów. Dlatego chciałem najpierw dowiedzieć się, czy może ktoś miał doświadczenie ze zmianą miejsca szkolenia, żeby w razie czego mieć wyjście awaryjne, a nie podpaść tam gdzie jestem i musieć tam sterczeć 3 miesiące pod groźbą konieczności zwrotu wartości kursu.

Nie rozumiem takiego podejścia. Normalna rozmowa że oczekiwałeś czegoś innego jak się zapisywałeś w kulturalnym tonie. Nie straszyć, grozić itd.

W takim razie.

Należy sprawę załatwiać bezpośrednio w Urzędzie Pracy to jest odpowiednie miejsce a nie forum internetowe.
 
Powrót
Góra