Szok, szok

  • Autor wątku Autor wątku praworzadny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

praworzadny

Stały bywalec
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
541
Transparency International Poland podaje informacje iz tylko niewielki odsetek spraw kierowanych przez obywateli kraju do NSA jest rozpatrywana pozytywnie dla obywateli. W zaleznosci od kategorii spraw jest to 10-12%. Dla mnie jest to szok. Albo system nominacji sedziow jest do kitu, albo organizacja sadownictwa jest do bani. Moze tez byc inna przyczyna lub kilka przyczyn. Przy takiej korupcji w administracji i notorycznym lamaniu obowazujacego prawa przez bufonow urzedniczych, obywatel praktycznie pozostaje bez ochrony prawnej gdyz sadownictwo pozostaje poza zasiegiem obywatela.
 
Moim zdaniem przyczyny są inne: poczynając od zwykłego pieniactwa obywateli, kończąc na nieznajomości przez nich przepisów.

Jak dla mnie zakładanie, że każda negatywna decyzja administracyjna jest wynikiem korupcji, niekompetencji, złośliwości, lub chęci pokazania władzy jest po prostu śmieszne.

I jeszcze jedno: sprawa zanim trafi do NSA przechodzi przez II instancję i WSA, więc wydaje mi się, że do NSA trafiają już tylko najbardziej zdesperowani lub upierdliwi.
 
Zgadzam się z moim przedmówcą - większość ludzi nie czyta pism ( decyzji, orzeczeń, postanowień itp), nie analizuje sytuacji z punktu widzenia przepisów prawa tylko swoich poglądów i subiektywnych odczuć!!! Zanim sprawa trafi do NSA nie podlega tylko kontroli jednego urzędnika ale wielu różnych ludzi w każdym urzędzie, na różnych stanowiskach i zazwyczaj jakimś doświadczeniu, jeśli jest błędna to pada już w II instancji nie mówiąc o WSA i NSA.
 
Ważne jest jasne i rzeczowe uzasadnianie decyzji, orzeczeń, postanowień. Dla mnie taki wynik nie jest zaskakujący pamiętając, że sądy administracyjne badają jedynie LEGALNOŚĆ, pojęcia takie jak 'słuszność' czy 'sprawiedliwość' nie odgrywają większej roli.
 
praworzadny napisał:
Transparency International Poland podaje informacje iz tylko niewielki odsetek spraw kierowanych przez obywateli kraju do NSA jest rozpatrywana pozytywnie dla obywateli. W zaleznosci od kategorii spraw jest to 10-12%. Dla mnie jest to szok. Albo system nominacji sedziow jest do kitu, albo organizacja sadownictwa jest do bani. Moze tez byc inna przyczyna lub kilka przyczyn. Przy takiej korupcji w administracji i notorycznym lamaniu obowazujacego prawa przez bufonow urzedniczych, obywatel praktycznie pozostaje bez ochrony prawnej gdyz sadownictwo pozostaje poza zasiegiem obywatela.

Oczywiście. Bo urzędnicy musza się mylić w więcej niż 10% ;) Bo nienormalnym w państwie jest, że decyzja zapadła w dwóch instancjach na niższych sczczeblach jest nieprawidłowa i sąd MUSI ją podwazyć.
 
ravenheart napisał:
Moim zdaniem przyczyny są inne: poczynając od zwykłego pieniactwa obywateli, kończąc na nieznajomości przez nich przepisów.

Jak dla mnie zakładanie, że każda negatywna decyzja administracyjna jest wynikiem korupcji, niekompetencji, złośliwości, lub chęci pokazania władzy jest po prostu śmieszne.

I jeszcze jedno: sprawa zanim trafi do NSA przechodzi przez II instancję i WSA, więc wydaje mi się, że do NSA trafiają już tylko najbardziej zdesperowani lub upierdliwi.

czyli w Twojej opinii, kazdy obywatel powinien byc ekspertem w prawie cywilnym, karnym, administracyjnym i tylko "pieniacze" skladaja skargi kasacyjne do NSA. Jezeli tak, to dlaczego 99% skarg kierowanych przez tzw. "pieniaczy" do Strasburga wygrywaja wlasnie pieniacze. skoro nasza administracja tak swietnie pracuje, nie ma zadnej niekompetencji czy korupcji to wogole nie ma potrzeby istnienia sadow administracyjnych.Po jakiego grzyba, skoro wszystko jest tak swietnie?
 
Niejeden adwokat musiałby teraz oświadczyć swoim klientom, że z zasady jest zdesperowany i upierdliwy, ale zdarzający mu się poziom 70% raczej podważa tezę o nieomylności WSA; nie wspominając już o wybitnych luminarzach, przez których sprawa przechodzi w drugiej instancji.

10% w sądach kasacyjnych to standard. Tym bardziej, że podstawy kasacyjne nie dają dużego pola manewru.
 
praworzadny napisał:
Jezeli tak, to dlaczego 99% skarg kierowanych przez tzw. "pieniaczy" do Strasburga wygrywaja wlasnie pieniacze.
a podaj źródło tych danych...:)
 
praworzadny napisał:
Zrodlo? Poszperaj w codziennych gazetach ale regularnie.
W Dzienniku, czy innym brukowcu?
Co do Strasburga - miałeś choć raz do czynienia ze Strasburgiem? Jeśli nie to "nie filozofuj".
 
widzę pan praworządzny znowu się włącza w dyskusje na tematy prawnicze w oparciu o dane z naszych (zagranicznych) cudowcnyh gazet....

większość i to właście 99% spraw jest odrzucana na wstępie przez trybunał praw człowieka....szczególnie naszych pieniaczy

przypomniał mi się kazik: kłamią, kradną oszukują ludzi nie damy się k... nie damy się sk....

ot filozofia Polaka
 
Pana praworządnego wysłałem na półroczny odpoczynek. Będzie miał czas aby się doszkolić i poczytać coś bardziej wiarygodnego niż popularne brukowce.
 
Janusz M. napisał:
Pana praworządnego wysłałem na półroczny odpoczynek. Będzie miał czas aby się doszkolić i poczytać coś bardziej wiarygodnego niż popularne brukowce.

Chce uprzejmie przypomniec, ze te alarmujace dane przytoczyla organizacja International Transparency i nie sa wymyslem praworzadnego wiec pytam, dlaczego wylewacie kubly pomyj na praworzadnego?
 
Powrót
Góra