A
annanka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 2
witam,
bardzo proszę o pomoc...
W dniu dzisiejszym byłam z moim tatą w szpitalu w związku z jego skierowaniem na oddział wewnętrzny. Tato porusza się o dwóch kulach. Weszliśmy do szpitala, towarzyszyła nam jeszcze mama. Pani doktor stwierdziła, że nie przyjmą go dziś do szpitala, miał wstawić się w następnym tygodniu- sprawa dotyczyła kiepskich wyników krwi.
Tato wychodząc ze szpitala został potrącony przez drzwi, które automatycznie się zasuwają- widziała to moja mama, ja byłam w tym momencie po auto- upadł ciężko na posadzkę. Tato chodzi baaardzo powoli. Teraz leży ze złamaniem w innym szpitalu- złamanie zostało spowodowane upadkiem po potrąceniu przez drzwi.
Sprawę zgłosiłam do administracji, tam spisaliśmy z podesłanym nam Kierownikiem Działu Technicznego notkę dotyczącą wydarzenia- oczywiście poprosiłam o kopię, ale jej nie otrzymałam, wg nich (również sekretarki) żaden dokument nie może wyjść z placówki nie podpisany przez prezesa, prezesa nie było, więc zostałam z niczym, mam czekać na telefon od nich, co dalej.
Ewidentnie tato przewrócił się z winy drzwi automatycznych (dodam jeszcze, że kierownik potwierdził, że drzwi zamykają się po 2-3 sekundach, zdrowy człowiek przejdzie spokojnie, gorzej gdy ktoś tak jak mój tato ma problemy z chodzeniem) i doznał urazu na terenie placówki. Co robić z tą sprawą dalej? Jak się zachować? Nie stać nas na drogich prawników i sprawy sądowe, tym bardziej, że teraz pieniądze będziemy wydawać na rehabilitację taty...
błagam o jakieś konkrety...będę wdzięczna za nawet najmniejsze pomocne wskazówki, pozdrawiam
bardzo proszę o pomoc...
W dniu dzisiejszym byłam z moim tatą w szpitalu w związku z jego skierowaniem na oddział wewnętrzny. Tato porusza się o dwóch kulach. Weszliśmy do szpitala, towarzyszyła nam jeszcze mama. Pani doktor stwierdziła, że nie przyjmą go dziś do szpitala, miał wstawić się w następnym tygodniu- sprawa dotyczyła kiepskich wyników krwi.
Tato wychodząc ze szpitala został potrącony przez drzwi, które automatycznie się zasuwają- widziała to moja mama, ja byłam w tym momencie po auto- upadł ciężko na posadzkę. Tato chodzi baaardzo powoli. Teraz leży ze złamaniem w innym szpitalu- złamanie zostało spowodowane upadkiem po potrąceniu przez drzwi.
Sprawę zgłosiłam do administracji, tam spisaliśmy z podesłanym nam Kierownikiem Działu Technicznego notkę dotyczącą wydarzenia- oczywiście poprosiłam o kopię, ale jej nie otrzymałam, wg nich (również sekretarki) żaden dokument nie może wyjść z placówki nie podpisany przez prezesa, prezesa nie było, więc zostałam z niczym, mam czekać na telefon od nich, co dalej.
Ewidentnie tato przewrócił się z winy drzwi automatycznych (dodam jeszcze, że kierownik potwierdził, że drzwi zamykają się po 2-3 sekundach, zdrowy człowiek przejdzie spokojnie, gorzej gdy ktoś tak jak mój tato ma problemy z chodzeniem) i doznał urazu na terenie placówki. Co robić z tą sprawą dalej? Jak się zachować? Nie stać nas na drogich prawników i sprawy sądowe, tym bardziej, że teraz pieniądze będziemy wydawać na rehabilitację taty...
błagam o jakieś konkrety...będę wdzięczna za nawet najmniejsze pomocne wskazówki, pozdrawiam