Szumowski - Art. 231. Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego

  • Autor wątku Autor wątku tomkooo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
T

tomkooo

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
5
Dzien dobry,
chcialem sie dowiedziec czy w zwiazku z tym, ze pan minister Szumowski bezprawnie ograniczyl min. prawo do przemieszczania sie (rozporzadzenie niezgodne z ustawa) to czy mozna to zglosic z Art. 231 jako naduzycie urzednicze ?
W koncu wydajac to rozporzadzenie pozbawil praw podstawowych do przemieszczania sie wszystkich Polakow.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-rozporzadzenia-MZ-niezgodne-z-ustawa

pozdrawiam
 
Skoro tak uważasz, to złóż zawiadomienie o przestępstwie. Moje poglądy polityczne są skrajnie różne od rządowych ale rozumiem sytuację i nie cuduję.
 
nie chodzi o cudowanie.
zrobili z kraju panstwo policyjne, wprowadzili bandyckie prawo z karami administracyjnymi, od ktorych nie mozna odwolac sie do sadu przed ukaraniem.
to jest gorsze od hitlerowcow.
zabronili ludziom pracowac, o odszkodowaniach nic nie mowia - jak sie zabronilo ludziom pracowac to teraz niech konsekwencje ponosza (niech wprowadza stan wyjatkowy tam jest ladnie napisane ze odszkodowania sie naleza)
skoro jest sie urzednikiem panstwowym to prosze dzialac zgodnie z prawem, skoro ustawa o epidemiologiczna mowi o "sposobie poruszania" to chodzi o sposob, a nie o poruszanie sie.

ludzie - wala was od tylu, a wy wypinacie sie jeszcze bardziej.

rozumiem, ze sytuacja jest napieta, ale jest od tego odpowiednie prawo i to nie ja cuduje tylko ta banda idiotow u sterow.
 
Już jeden składał, dla celów politycznych zawiadomienie, (nb. doktor nauk prawnych) i pośrednio w przyczynił w jakimś ułamku się do katastrofy w ruchu.
tomkooo IMHO zmarnowałbyś tylko papier i tusz w drukarce i ( szczerze?) raczej ośmieszyłbyś się ( chciałem dosadniej to ująć) w środowiskach prawniczych tych państw całego świata w których istnieje system prawa stanowionego. Zapis, który linkujesz już częściowo zdezaktualizował się bo kontrowersyjny przepisy został uchylone z dniem pierwszego kwietnia, a ściślej zastąpione rozszerzonymi przepisami Rady Ministrów.
Nikt nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej j co najwyżej dyscyplinarnie legislator odpowiedzialny za niechlujne przygotowywanie projektu rozporządzenia.
Istotnie, niektóre przepisy zarówno te stare jak i nowe budzą kontrowersja ale są lub były obowiązujące bo utrzymują je w mocy konstytucyjne przepisy nt. Trybunału Konstytucyjnego.
Możemy to potraktować jak kazus prawny mając przy tym na uwadze wskazówki do których przy kazusach lubi odsyłać pewien moderator tego Forum.

Moim skromnym zdaniem to ewidentnie mają tu w sprawach karnych zastosowanie przepisy art. 26 kk możemy się pospierać tylko o to czy powinien być zastosowany paragraf pierwszy czy drugi.

ZbigTan napisał:
Moje poglądy polityczne są skrajnie różne od rządowych ale rozumiem sytuację i nie cuduję.
Także i ja pod tym podpisuję się.

tomkooo napisał:
wprowadzili bandyckie prawo z karami administracyjnymi, od ktorych nie mozna odwolac sie do sadu przed ukaraniem.

Ja bym to nazwał podatkiem od głupoty. Widzisz Kolego nawet ludzką głupotę da się opodatkować. ;)
 
Ostatnia edycja:
dzieki za odpowiedz.
jedyny wniosek jaki z tego plynie to standardowe, prawo jest dla maluczkich :)
no moze jeszcze drugi - no i widzicie, potem dziwicie sie, ze w tym kraju jest tak dziadowsko jak jest skoro juz przywykliscie i aprobujecie to.
kradziez tez nazwac mozna transferem dobra, bez zgody poprzedniego wlasciciela. ladnie, prawda ? wytlumaczyc sobie wszystko mozna, skoro jest to jedyne co nam pozostalo bo doprowadzilismy kraj do takiego stanu :)
pozdrawiam

@emerytwojskowy
mozesz rozwinac temat
"Zapis, który linkujesz już częściowo zdezaktualizował się bo kontrowersyjny przepisy został uchylone z dniem pierwszego kwietnia, a ściślej zastąpione rozszerzonymi przepisami Rady Ministrów. "


Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
tomkooo napisał:
jedyny wniosek jaki z tego plynie to standardowe, prawo jest dla maluczkich

Mylisz się, prawo jest dla wszystkich tylko z niego potrafią korzystać tylko ci który potrafią cierpliwie czytać ze zrozumieniem zawiłe przepisy prawne. Nie zrozumie prawa ten kto nie potrafi skupić się na tekście liczącym więcej niż pięćdziesiąt słów (wyrazów)
tomkooo napisał:
jedyny wniosek jaki z tego plynie to standardowe, prawo jest dla maluczkich
no moze jeszcze drugi - no i widzicie, potem dziwicie sie, ze w tym kraju jest tak dziadowsko jak jest skoro juz przywykliscie i aprobujecie to.
kradziez tez nazwac mozna transferem dobra, bez zgody poprzedniego wlasciciela. ladnie, prawda ?
.
To forum prawne tu komentuje i ocenia normy prawne a nie ludzi co je ustanowili.

Kiedyś mi przy sporze stricte akademickim pewien mądry prawnik powiedział:
Ależ proszę Pana, prawo nie zna takiego pojęcia jak moralność.

tomkooo napisał:
mozesz rozwinac temat

Proszę bardzo:
- rozporządzenia MZ w sprawie stanu zagrożenia epidemicznego:
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 433
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 441
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 461
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 478
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 490
- rozporządzenia MZ w sprawie stanu epidemii:
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 491
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 522
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 531
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 556

- rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zakazów i nakazów:
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 566
Dziennik Ustaw 2020 r. poz. 577

Tu masz komentarz RPO do rozporządzenia RM z 31 marca:
https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rozporzadzenie-rzadu-z-31-marca-krytyczna-ocena-rpo 

Jest on z 3 kwietnia a Ty powołujesz się na dokument 27 marca. Poczytaj rozporządzenia w chronologicznej kolejności wyciągnij wnioski a następnie je nam przedstaw.
 
Ostatnia edycja:
ZbigTan napisał:
Skoro tak uważasz, to złóż zawiadomienie o przestępstwie. Moje poglądy polityczne są skrajnie różne od rządowych ale rozumiem sytuację i nie cuduję.

Art. 52 $1 Konstytucji mówi jasno:

1. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.
...
3. Wolności, o których mowa w ust. 1 i 2, mogą podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Obecnie zakaz przemieszczania się jest rozporządzeniem. Czyli według Ciebie przestrzeganie obowiązujących przepisów jest "cudowaniem"? Normą w Policji jest wystawianie mandatu na podstawie rozporządzenia niezgodnego z Konstytucją?
 
wilkomen napisał:
Art. 52 $1 Konstytucji mówi jasno:
No i co z tego, że jasno mówi :?: - nic :!: Możemy śmiało pokusić o stwierdzenie, że wrzodem na ... "zadku" są zawarte w Konstytucji przepisy o Trybunale konstytucyjnym


Inną kwestią jest przekroczenie uprawnień w wydaniu rozporządzenia a inną kwestią obowiązywanie tego rozporządzenia. Egzekwowanie zgodności prawa z Konstytucją zostało zastrzeżone dla Trybunału Konstytucyjnego - powinniśmy o tym pamiętać ( sic :!: ) - ale i ten da się przyblokować co prawda nielegalnie ale skutecznie aby prawo działało w inny zamierzony sposób (vide: głośnie kilka lat temu nieopublikowanie, pomimo obowiązku, wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Wyrok był, nie opublikowano go i prawo w tamtej sprawie zadziałało w inny niż zamiar ustawodawcy.

Wylewanie swojej frustracji na funkcjonariuszu który egzekwuje wadliwe ale obowiązujące prawo powołując się na konstytucję świadczyć może jedynie o ignorancji oburzającego się. Swoją dezaprobatę, jak najbardziej słuszną, należy adresować do tego co go wydał a nie tego co egzekwuje.

Prawo konstytucyjne działa nieco inaczej niż jak się niektórym wydaje.
 
Ostatnia edycja:
No niestety jest dokładnie jak napisał kolegę - Konstytucja w PL to nie jest faktycznie najwyższy akt prawny (jak choćby w USA), u nas to Lista pobożnych życzeń nie przestrzegany masowo przez wszystkie możliwe urzędy od początku jej ogłoszenia.

Ta nasza Konstytucja to bardziej Konstytuta (jakby powiedział Marszałek)

Oczywiście jest epup2 i skrzynka nadawcza gdzie bez problemu możesz składać dowolne pisma do dowolnych urzędów więc niech kolega 'tamkooo' się nie krępuje (szkoda sznurka) tylko zgłasza.
 
Ostatnia edycja:
Ale tak, działa prawo.

Zgodnie z procedurami aby niekonstytucyjna norma prawna, przepis, czy cały akt normatywny (ustawa lub rozporządzenie) została potrzeba dwóch rzeczy: Wyroku Trybunału Konstytucyjnego i (koniunkcja!) następującego po tym faktu ogłoszenia tego wyroku w Dzienniku Ustaw. Brak tych dwóch przesłanek powoduje, że dana regulacja obowiązuje pomimo oczywistych wad prawnych - tak wynika z Konstytucji a użalanie się nad tym nie ma sensu bo to tak samo jak użalać z powodu że podpisało umowę przed przeczytaniem a później mieć pretensje do wszystkich ale nie do siebie za to, że podpisało się "cyrograf". Powtórzę myśl z wcześniejszego mojego posta: Konstytucję już łamano wcześniej ale obywatelowi omamionemu benefitami oraz dobrą koniunkturą lub nierozumiejącemu istoty sprawy to wcześniej jakoś nie przeszkadzało. Kwestię nieumiejętności czytania ze zrozumieniem (co widać po treści postów niektórych "oburzonych") pomijam.
Kto lub co jest temu winne - rodzic, szkoła a może tradycja?
Problem jest jeszcze inny a mianowicie "szum medialny", jak to nazywam, oraz powiązana z tym nierzetelność w przekazie czy wręcz ignorancja dziennikarzy i polityków chcących na siebie uwagę oraz nie zawsze poprawnie odebrany przez czytającego przekaz. Ale nie będę tego rozwijał bo to nie temat na forum zajmujące się tematyką prawną.
 
Ostatnia edycja:
emerytwojskowy napisał:
No i co z tego, że jasno mówi :?: - nic :!: Możemy śmiało pokusić o stwierdzenie, że wrzodem na ... "zadku" są zawarte w Konstytucji przepisy o Trybunale konstytucyjnym


Inną kwestią jest przekroczenie uprawnień w wydaniu rozporządzenia a inną kwestią obowiązywanie tego rozporządzenia. Egzekwowanie zgodności prawa z Konstytucją zostało zastrzeżone dla Trybunału Konstytucyjnego - powinniśmy o tym pamiętać ( sic :!: ) - ale i ten da się przyblokować co prawda nielegalnie ale skutecznie aby prawo działało w inny zamierzony sposób (vide: głośnie kilka lat temu nieopublikowanie, pomimo obowiązku, wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Wyrok był, nie opublikowano go i prawo w tamtej sprawie zadziałało w inny niż zamiar ustawodawcy.

Wylewanie swojej frustracji na funkcjonariuszu który egzekwuje wadliwe ale obowiązujące prawo powołując się na konstytucję świadczyć może jedynie o ignorancji oburzającego się. Swoją dezaprobatę, jak najbardziej słuszną, należy adresować do tego co go wydał a nie tego co egzekwuje.

Prawo konstytucyjne działa nieco inaczej niż jak się niektórym wydaje.

Mi bardziej chodzi nie o Policję, ale o sądy. Jeśli ktoś się odwołuje od mandatu. Czy sądy powinny wydawać wyroków na podstawie przepisów? Czy Konstytucja jest najważniejszym aktem prawnym? Jeśli sąd potwierdzi słuszność mandatu za przemieszczanie się, to znaczy że na któreś z tych pytań musi paść odpowiedź NIE. A to z kolei świadczy że albo sądy wydają wyroki według własnego widzimisię, albo Konstytucja jest warta tyle, co jakaś gazeta z sklepu.

Chętnie poznam Wasz tok rozumowania w tej sprawie
 
wilkomen napisał:
Jeśli ktoś się odwołuje od mandatu.

Ale od mandatu się nie odwołuje - mandat się przyjmuje albo nie. Policjant dokonuje, nie zawsze trafnie bo to tylko człowiek, oceny stanu rzeczy z którą domniemany sprawca nie ma obowiązku poddać się woli policjanta.
Można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że bezzasadnie przyjęty mandat karny to swoisty "dobrowolny podatek" od głupoty lub braku odwagi cywilnej ( czytaj: tchórzostwa) ewentualnie od tzw. "świętego spokoju".

Przepis prawny:
Art. 97. (...) § 2. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego.


Przepis prawny:
Art. 99. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy.


Istnieje, co prawda, możliwość uchylenia wydanego mandatu ale w w takich sytuacjach:

Przepis prawny:
jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie albo na osobę, która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat, albo gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn, o których mowa w art. 15–
17 Kodeksu wykroczeń.

- czyli w takich przypadkach.
Przepis prawny:
Art. 15. Nie popełnia wykroczenia, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
Art. 16. § 1. Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.
§ 2. Przepisu § 1 nie stosuje się, gdy sprawca poświęca dobro, które ma szczególny obowiązek chronić nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwa osobiste.
Art. 17. § 1. Nie popełnia wykroczenia, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
§ 2. Jeżeli w czasie popełnienia wykroczenia zdolność rozpoznawania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, można odstąpić od wymierzenia kary lub środka karnego.
§ 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wykroczenia wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć



wilkomen napisał:
Czy Konstytucja jest najważniejszym aktem prawnym?
Owszem, jest - tylko należy ją czytać ze zrozumieniem, zapoznać się z całą jego treścią a nie bezmyślnie "rwać" z jej treści tylko wygodne dla siebie fragmenty.
Należy zaznaczyć, że poszczególne jej normy wchodzą w kolizję. Na przykład prawa obywatelskie będące "lex generalis" z obowiązkami obywatelskimi będącym "lex specjalis" a jeżeli w danej kwestii dwa przepisy wykluczają się to jednego z nich nie można zastosować.

Większość "oburzonych" powołuje się na wyrwane z kontekstu cytaty konstytucji bez upewnienia się czy rzeczywiście on ma zastosowanie i czy "nie został wyparty przez sprzeczny i silniejszy przepis".
 
Ostatnia edycja:
emerytwojskowy dodać należy że tak działa prawo w Polsce (a w zasadzie to nie działa tylko udaje że działa)

W bardziej normalnych systemach prawnych sprawdzenie zgodności z konstytucją następuje przed wprowadzeniem prawa, a zapisy konstytucji są wiążące wszystkie organy (np w USA prawo do wolności wypowiedzi)

Trzeba robić wszystko abyśmy jako kraj szli w kierunku normalniejszych systemów prawnych - oczywiście nie spodziewam się rewolucji raczej powolnej ewolucji prawa co następuje jednak bardzo powoli.
 
dearon napisał:
W bardziej normalnych systemach prawnych sprawdzenie zgodności z konstytucją następuje przed wprowadzeniem prawa, a zapisy konstytucji są wiążące wszystkie organy (np w USA prawo do wolności wypowiedzi)

W "Stanach" jest inny system prawny za wyjątkiem stanu Luizjana a my jesteśmy w Polsce!
Jeżeli wykreślimy z Konstytucji art. 188 - 201 to nasza dyskusja stanie się bezprzedmiotowa.

dearon napisał:
emerytwojskowy dodać należy że tak działa prawo w Polsce (a w zasadzie to nie działa tylko udaje że działa)

Znasz biegle systemy prawne w innych państwach, skoro tak stanowczo twierdzisz?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra