P
pm789
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 1
Prowadzę firmę (spółka cywilna, dwóch współwłaścicieli) i mamy kilka numerów w taryfach biznesowych T-Mobile. Do tej pory wszelkie formalności (przedłużanie umowy, wybór telefonów) załatwiałem ja, albo wspólnik. Tymczasem w styczniu jeden z pracowników odebrał telefon z ofertą zmiany taryfy. Zaakceptował ją i na kolejnej FV płatność za jego numer była dwukrotnie wyższa. Został wprowadzony w błąd przez przedstawiciela T-Mobile (taryfa miała być w podobnej cenie jak poprzednia), ale to nie najważniejsze - moim zdaniem, nie miał prawa zmieniać warunków umowy bez upoważnienia. W umowie jasno określone jest, że umowa może zostać zmieniona na odległość, ale przy przeprowadzeniu identyfikacji abonenta.
Pracownik próbował na własną rękę odkręcić zmianę telefonicznie i mailowo. Najpierw został poinformowany, że rozmowa ze stycznia została nagrana i po jej odsłuchaniu konsultant T-Mobile przyznał, że mój pracownik został wprowadzony w błąd. Niestety T-Mobile w kolejnym kontakcie zmienił wersję wydarzeń i twierdzi, że nie ma nagranej rozmowy. To o tyle ciekawe, że w tym momencie T-Mobile nie ma żadnego dowodu na to, że ktokolwiek z mojej firmy zaakceptował zmianę, więc na jakiej podstawie dokonał zmiany?
T-Mobile oznajmiło pracownikowi, że może przywrócić mu poprzednią taryfę, ale nie skoryguje FV, którą wystawił w międzyczasie. W związku z tym napisałem pisemną reklamację z żądaniem cofnięcia zmian i korekty faktury uzasadniając to brakiem upoważnienia do reprezentowania mojej firmy przez pracownika. T-Mobile odpisał mailowo (ponownie nie na mój adres, tylko do pracownika...), że uważają swoją decyzję za merytorycznie prawidłową. Co ciekawe, uważają, że reklamacja w tej sprawie została już rozpatrzona (za taką uznali wymianę maili z moim pracownikiem, który przecież nie ma upoważnienia do składania reklamacji...) i nie będę rozpatrywać teraz mojej pisemnej reklamacji.
Proszę o poradę, czy dobrze interpretuje prawo, ale wydaje mi się dość oczywiste, że wszystkie akcje pracownika (zmiana taryfy, reklamacja) nie są ważne bez upoważnienia wydanego przez właścicieli firmy.
Pracownik próbował na własną rękę odkręcić zmianę telefonicznie i mailowo. Najpierw został poinformowany, że rozmowa ze stycznia została nagrana i po jej odsłuchaniu konsultant T-Mobile przyznał, że mój pracownik został wprowadzony w błąd. Niestety T-Mobile w kolejnym kontakcie zmienił wersję wydarzeń i twierdzi, że nie ma nagranej rozmowy. To o tyle ciekawe, że w tym momencie T-Mobile nie ma żadnego dowodu na to, że ktokolwiek z mojej firmy zaakceptował zmianę, więc na jakiej podstawie dokonał zmiany?
T-Mobile oznajmiło pracownikowi, że może przywrócić mu poprzednią taryfę, ale nie skoryguje FV, którą wystawił w międzyczasie. W związku z tym napisałem pisemną reklamację z żądaniem cofnięcia zmian i korekty faktury uzasadniając to brakiem upoważnienia do reprezentowania mojej firmy przez pracownika. T-Mobile odpisał mailowo (ponownie nie na mój adres, tylko do pracownika...), że uważają swoją decyzję za merytorycznie prawidłową. Co ciekawe, uważają, że reklamacja w tej sprawie została już rozpatrzona (za taką uznali wymianę maili z moim pracownikiem, który przecież nie ma upoważnienia do składania reklamacji...) i nie będę rozpatrywać teraz mojej pisemnej reklamacji.
Proszę o poradę, czy dobrze interpretuje prawo, ale wydaje mi się dość oczywiste, że wszystkie akcje pracownika (zmiana taryfy, reklamacja) nie są ważne bez upoważnienia wydanego przez właścicieli firmy.