T
Troszko
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2010
- Odpowiedzi
- 6
Dzień dobry,
Posiadam pojazd ciężarowy o masie własnej przekraczającej 7.5 tony (dokładnie 9.3 tony) z 1995. Pojazd jest zarejestrowany na osobę prywatną, samochodem nie prowadzę żadnych prac zarobkowych i nie służy mi też do pracy.
Zostałem zatrzymany przez ITD do kontroli i akurat jechałem na pszoka z gruzem. Do niczego się nie przyczepili w kwestii stanu technicznego pojazdu mimo weryfikacji bardzo szczegółowej ale przyczepili się do tachografu. W zasadzie tego, że nie jest cyfrowy. W pojeździe jest tam zamontowany jakiś tachograf sprzed ery dinozaurów, nigdy nie robiłem legalizacji i nigdy go nie używałem. Nie posiadam też żadnych kart kierowcy czy cokolwiek innego bo nigdy nie pracowałem nawet jako kierowca.
Do tej pory przy kontrolach policji czy ITD nigdy nie było problemu bo jakby pojazd prywatny. Dziś natomiast pracownik ITD powiedział, że to nie ma znaczenia. Zaproponował mandat 1000 zł, którego oczywiście nie przyjąłem i sprawa została skierowana do sądu.
Proszę o informację czy był on zasadny i powinienem przyjąć czy też postąpiłem słusznie. W internecie nie ma jednoznacznych odpowiedzi, a wiele osób różnie pisze.
Po prostu pytam w kontekście tego czy mam szukać radcy prawnego czy też po prostu już poczekać na sprawę i odpuścić.
Posiadam pojazd ciężarowy o masie własnej przekraczającej 7.5 tony (dokładnie 9.3 tony) z 1995. Pojazd jest zarejestrowany na osobę prywatną, samochodem nie prowadzę żadnych prac zarobkowych i nie służy mi też do pracy.
Zostałem zatrzymany przez ITD do kontroli i akurat jechałem na pszoka z gruzem. Do niczego się nie przyczepili w kwestii stanu technicznego pojazdu mimo weryfikacji bardzo szczegółowej ale przyczepili się do tachografu. W zasadzie tego, że nie jest cyfrowy. W pojeździe jest tam zamontowany jakiś tachograf sprzed ery dinozaurów, nigdy nie robiłem legalizacji i nigdy go nie używałem. Nie posiadam też żadnych kart kierowcy czy cokolwiek innego bo nigdy nie pracowałem nawet jako kierowca.
Do tej pory przy kontrolach policji czy ITD nigdy nie było problemu bo jakby pojazd prywatny. Dziś natomiast pracownik ITD powiedział, że to nie ma znaczenia. Zaproponował mandat 1000 zł, którego oczywiście nie przyjąłem i sprawa została skierowana do sądu.
Proszę o informację czy był on zasadny i powinienem przyjąć czy też postąpiłem słusznie. W internecie nie ma jednoznacznych odpowiedzi, a wiele osób różnie pisze.
Po prostu pytam w kontekście tego czy mam szukać radcy prawnego czy też po prostu już poczekać na sprawę i odpuścić.