K
kasandra_32
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich na forum 
Mam pytanie a moja sprawa przedstawia sie nastepujaco,otoz; biezacego roku 2011 w styczniu zawieszono mi tax credits ,dlaczego ? dlatego ze pod koniec roku w grudniu 2010 otrzymalismy pismo o potwierdzeniu danych/ imie nazwisko oraz adres, i z racji tego ze mielismy w tym samym czasie przeprowacke owe pismo zawieruszylo sie wsrod innych rzeczy i zapomnialam o odeslaniu go .Po Nowym Roku w styczniu otrzymalam pismo ze z racji tego ze w/w pismo nie zostalo odeslane wstrzymuja mi taxy.Formularz odszukalam ,wypelnilam i dolonczylam podanie z uzasadnieniem przyczyn i przeprosin.Reakcja ze strony Inland Revenue byla otoz taka ,jak dla mnie odbiegajaca od tematu ze jestem winna im za rok 2006-2007 kwoty £1900 , dwa dni pozniej dostalam kolejne pismo z podaniem terminu i kwoty w/w oraz numeru konta na jakie musze zwrocic pieniazki (podany byl 1 marca a pismo otrzymalam 21 strcznia).Jak dla mnie nie dorzeczne gdyz co ma jedno wspolne z drugim.Po wykreceniu numeru telefonu do IR uzyskalam informacje ze to iz wstrzymano nam taxy to zrobil jeden z oddzialow w IR zajmujacy sie tym a to ze musimy oddac pieniazki to zajmuje sie calkowicie inny i coz niby jedna i ta sama instytucja a dwie odrebne sprawy.Wyslalismy zatem dwa odrebne pisma jeden dotyczacy sprawy odnosnie wstrzymania tax credits a drugi dotyczacy zwrotu.
Odpowiedzi zarazem jedna jak i druga otrzymalismy dopiero po 5 m-cach ,ze musimy na nowo ubiegac sie i ponownie wyslac papiery ,tak tez uczynilismy i wyslalismy.Po dzien dzisiejszy nie mamy odpowiedzi a w styczniu zaraz bedzie rok jak nam wstrzymali i nic niewiemy,mimo ze ciagle sie dowiadujemy na temat przebiegu calej sytuacji.
Sprawa druga jest totalnie beznadziejna ,tutaj jestesmy bezradni i bezsilni bo ilez mozna wracac do tego samego,wyjasniac i dalej nic w tym kierunku.I tutaj szukam pomocy bo niewiem co juz robic ,chodzi o to ze w roku 2006-2007 moj maz pracowal sam a ja wychowywalam wowczas coreczke i w danym roku moj maz zarobil kwote rzedu £7,500 to byla laczna kwota gdyz w tym samym czasie moj maz zakonczyl prace u jednego pracodawny i po 2,5 tyg zaczol u nowego ,dlatego zazanaczam ze w/w kwota jest kwota zarobiona lacznie u obu pracodawcow. Sprawa przybrala dziwny obrot dotyczacy taxow kiedy to w nastepnym roku naliczane sa nowe kwoty ,przychodzi pismo i nagle okazuje sie ze obcieli nam prawie wszystko bo maz zarobil nie £7,500 a £18,400 .Przez prawie 2 m-c chodzilismy,dzwonilismy ,wysylalismy pisma by to wytlumaczyc jak doszlo do takiej pomylki i juz gdy okazalo sie ze wszystko jest ok ,ponownie dostalismy pismo ze tak powiem otrzymamy tyle ile nam przysluguje od zarobionej przez meza kwoty za rok 2006-2007. Cala nasza bezradnosc polegala w tamtejszym czasie na tym ze IR zgubilo P60 mojego meza podczas wyjasniania sprawy ,niemielismy czym uzasadnic zarobionej przez niego kwoty .Sprawa ciagla sie 2 m-c a na koniec jak juz myslelismy ze wszystko zmierza ku dobremu koncowi a jednak zakonczylo sie fiaskiem ,rece nam opadly i darowalismy sobie dalszej katorgi z dana instytucja.
I jakby niebylo jest rok 2011 a oni wracaja do sprawy dotyczacej tamtego okresu i odwlekaja na nowo i co najgorsza rzadaja od nas takiej kwoty kiedy to oni jakby bylo malo w tamtejszym okresie obcieli nam znaczna kwote tax credits i jedyne czym w chwili obecnej jestesmy sie bronic to to ze odkrylam ze mam jedna jedyna rzecz jaka moge sie bronic to dokument potwierdzajacy zwrot podatku za tamten okres na ktorym jest zarobiona ta kwota £7,500 z wyszczegulnieniem dwoch kwot u dwuch pracodawcow.W tamtym czasie nie sugerowalam sie tym dokumentem nie pamietam dlaczego ,czy nie zwracalam uwagi ze to moze mi pomoc ze na nim wlasnie sa wazne dane jakie moga mi pomoc,poprostu umklo nam a napewno by nam pomoglo,ale wlasnie teraz to stanowi jakby glowny czynnik i mimo tego ze zaraz na poczatku lutego wyslalismy podanie z odwolaniem sie od danej kwoty ,IR zaczelo sprawdzac inne lata i wszystko jest ok bo gdy w kolejnych latach jakies kwoty byly sprzeczne wysylalismy im kserokopie P60 i wszstko bylo dobrze ale oni ciagle wracaja do tamtego okresu 2006-07 my wyjasniamy i robi ciagle sie bledne kolo.Czy oni nie zdaja sobie sparwy ze stresu jaki czlowiek przechodzil w tamtym czasie a teraz ,to jest beznadziejne co oni wyprawiaja dosc ze czlowiekowi gubia wazny dokument,ucinaja tax credits to jeszcze po paru latach chca chca zwrotu kosmicznej kwoty bo taka maja ochote ,co za ludzie.
Dlatego chcialam zapytac co mam robic dalej ,zwrocic sie do prawnika ? niemam odpowiedzi w sprawie zawieszonego tax credit o ktory na nowo musialam starac sie w maju bo tak dlugo czyli od stycznia czekalam na odpowiedz i dopiero w maju ja uzyskalam,ze na nowo musze sie starac, to na dodatek musze borykac sie z jeszcze z inna sprawa z przed paru lat.
Czy dany dokument z rozliczenia podatkowego jest jakims dowodem na to by bronic sie? czy moge rzadac zadosc uczynienia i tak jak oni ucieli mi tax credyt za tamte lata i teraz rzadaja bezprecedensowej kwoty ,domagac sie zwrotu odebranej mi kwoty w latach 2006-2007 ? co moge zrobic w takiej sytuacji???
Z gory bardzo dziekuje i prosze o odpowiedz .
Mam pytanie a moja sprawa przedstawia sie nastepujaco,otoz; biezacego roku 2011 w styczniu zawieszono mi tax credits ,dlaczego ? dlatego ze pod koniec roku w grudniu 2010 otrzymalismy pismo o potwierdzeniu danych/ imie nazwisko oraz adres, i z racji tego ze mielismy w tym samym czasie przeprowacke owe pismo zawieruszylo sie wsrod innych rzeczy i zapomnialam o odeslaniu go .Po Nowym Roku w styczniu otrzymalam pismo ze z racji tego ze w/w pismo nie zostalo odeslane wstrzymuja mi taxy.Formularz odszukalam ,wypelnilam i dolonczylam podanie z uzasadnieniem przyczyn i przeprosin.Reakcja ze strony Inland Revenue byla otoz taka ,jak dla mnie odbiegajaca od tematu ze jestem winna im za rok 2006-2007 kwoty £1900 , dwa dni pozniej dostalam kolejne pismo z podaniem terminu i kwoty w/w oraz numeru konta na jakie musze zwrocic pieniazki (podany byl 1 marca a pismo otrzymalam 21 strcznia).Jak dla mnie nie dorzeczne gdyz co ma jedno wspolne z drugim.Po wykreceniu numeru telefonu do IR uzyskalam informacje ze to iz wstrzymano nam taxy to zrobil jeden z oddzialow w IR zajmujacy sie tym a to ze musimy oddac pieniazki to zajmuje sie calkowicie inny i coz niby jedna i ta sama instytucja a dwie odrebne sprawy.Wyslalismy zatem dwa odrebne pisma jeden dotyczacy sprawy odnosnie wstrzymania tax credits a drugi dotyczacy zwrotu.
Odpowiedzi zarazem jedna jak i druga otrzymalismy dopiero po 5 m-cach ,ze musimy na nowo ubiegac sie i ponownie wyslac papiery ,tak tez uczynilismy i wyslalismy.Po dzien dzisiejszy nie mamy odpowiedzi a w styczniu zaraz bedzie rok jak nam wstrzymali i nic niewiemy,mimo ze ciagle sie dowiadujemy na temat przebiegu calej sytuacji.
Sprawa druga jest totalnie beznadziejna ,tutaj jestesmy bezradni i bezsilni bo ilez mozna wracac do tego samego,wyjasniac i dalej nic w tym kierunku.I tutaj szukam pomocy bo niewiem co juz robic ,chodzi o to ze w roku 2006-2007 moj maz pracowal sam a ja wychowywalam wowczas coreczke i w danym roku moj maz zarobil kwote rzedu £7,500 to byla laczna kwota gdyz w tym samym czasie moj maz zakonczyl prace u jednego pracodawny i po 2,5 tyg zaczol u nowego ,dlatego zazanaczam ze w/w kwota jest kwota zarobiona lacznie u obu pracodawcow. Sprawa przybrala dziwny obrot dotyczacy taxow kiedy to w nastepnym roku naliczane sa nowe kwoty ,przychodzi pismo i nagle okazuje sie ze obcieli nam prawie wszystko bo maz zarobil nie £7,500 a £18,400 .Przez prawie 2 m-c chodzilismy,dzwonilismy ,wysylalismy pisma by to wytlumaczyc jak doszlo do takiej pomylki i juz gdy okazalo sie ze wszystko jest ok ,ponownie dostalismy pismo ze tak powiem otrzymamy tyle ile nam przysluguje od zarobionej przez meza kwoty za rok 2006-2007. Cala nasza bezradnosc polegala w tamtejszym czasie na tym ze IR zgubilo P60 mojego meza podczas wyjasniania sprawy ,niemielismy czym uzasadnic zarobionej przez niego kwoty .Sprawa ciagla sie 2 m-c a na koniec jak juz myslelismy ze wszystko zmierza ku dobremu koncowi a jednak zakonczylo sie fiaskiem ,rece nam opadly i darowalismy sobie dalszej katorgi z dana instytucja.
I jakby niebylo jest rok 2011 a oni wracaja do sprawy dotyczacej tamtego okresu i odwlekaja na nowo i co najgorsza rzadaja od nas takiej kwoty kiedy to oni jakby bylo malo w tamtejszym okresie obcieli nam znaczna kwote tax credits i jedyne czym w chwili obecnej jestesmy sie bronic to to ze odkrylam ze mam jedna jedyna rzecz jaka moge sie bronic to dokument potwierdzajacy zwrot podatku za tamten okres na ktorym jest zarobiona ta kwota £7,500 z wyszczegulnieniem dwoch kwot u dwuch pracodawcow.W tamtym czasie nie sugerowalam sie tym dokumentem nie pamietam dlaczego ,czy nie zwracalam uwagi ze to moze mi pomoc ze na nim wlasnie sa wazne dane jakie moga mi pomoc,poprostu umklo nam a napewno by nam pomoglo,ale wlasnie teraz to stanowi jakby glowny czynnik i mimo tego ze zaraz na poczatku lutego wyslalismy podanie z odwolaniem sie od danej kwoty ,IR zaczelo sprawdzac inne lata i wszystko jest ok bo gdy w kolejnych latach jakies kwoty byly sprzeczne wysylalismy im kserokopie P60 i wszstko bylo dobrze ale oni ciagle wracaja do tamtego okresu 2006-07 my wyjasniamy i robi ciagle sie bledne kolo.Czy oni nie zdaja sobie sparwy ze stresu jaki czlowiek przechodzil w tamtym czasie a teraz ,to jest beznadziejne co oni wyprawiaja dosc ze czlowiekowi gubia wazny dokument,ucinaja tax credits to jeszcze po paru latach chca chca zwrotu kosmicznej kwoty bo taka maja ochote ,co za ludzie.
Dlatego chcialam zapytac co mam robic dalej ,zwrocic sie do prawnika ? niemam odpowiedzi w sprawie zawieszonego tax credit o ktory na nowo musialam starac sie w maju bo tak dlugo czyli od stycznia czekalam na odpowiedz i dopiero w maju ja uzyskalam,ze na nowo musze sie starac, to na dodatek musze borykac sie z jeszcze z inna sprawa z przed paru lat.
Czy dany dokument z rozliczenia podatkowego jest jakims dowodem na to by bronic sie? czy moge rzadac zadosc uczynienia i tak jak oni ucieli mi tax credyt za tamte lata i teraz rzadaja bezprecedensowej kwoty ,domagac sie zwrotu odebranej mi kwoty w latach 2006-2007 ? co moge zrobic w takiej sytuacji???
Z gory bardzo dziekuje i prosze o odpowiedz .
Ostatnia edycja: