Telefon a szkoła

  • Autor wątku Autor wątku Thiler
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Thiler

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
1
Witam czy nauczyciel ma prawo zabrać uczniowi telefon podczas PRZERWY a w sumie to go wyrwać i odejść dopiero po jakimś czasie mogłem go wyłączyć? Były otwarte wiadomości.Wiem iż temat był tu pewnie nie 1 czy nawet nie 2 razy ale nadal widzę dość sprzeczne opinie.W moim statucie szkoły jest wzmianka o zakazie używania telefonów ale to w sumie tyle...w sumie taki paradoks bo na na ostatniej lekcji wos-u było mówione że konstytucja jest chyba najwyższym aktem prawnym a tutaj była by chyba sprzeczność.Z góry dziękuję z odpowiedź pozdrawiam
 
art. 99 pkt 4 prawa oświatowego stanowi, że w statucie szkoły muszą być określone "warunki wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły;". Przepis ten, podobnie jak cała ustawa obowiązuje od 1 września 2017 roku, przedtem zapisy w statutach szkół zakazujące korzystania z tego typu urządzeń argumentowane były treścią przepisu zawartego w rozporządzeniu z 2007 roku, który mówił jedynie o tym, że statut szkoły powinien zawierać "warunki korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły" - natomiast w praktyce kuratoria uznawały za niedopuszczalne absolutny zakaz wnoszenia i korzystania z telefonów, nawet na przerwach. Obecny przepis mówi jednak także o warunkach wnoszenia - czy można z niego wywodzić, że zakaz absolutny jest niedopuszczalny i muszą zostać określone warunki, czy też w statucie może się znajdować zakaz absolutny - to już zależy od interpretacji właściwego miejscowo Kuratorium Oświaty.
 
Fragmemnt książki prawa ucznia:

Czy nauczyciel może zabrać telefon ucznia „do depozytu"?
Absolutnie nie. Jedyne konsekwencje jakie mogą spotkać ucznia niestosującego się do statutu szkoły to te związane z obniżeniem oceny z zachowania. Odebranie telefonu, albo jakiegokolwiek przedmiotu ucznia nie tylko nie ma podstaw prawnych, ale wręcz jest przestępstwem – co potwierdzają zarówno prawnicy jak i policja.
Niektórzy przedstawiciele MEN lub kuratoriów oświaty twierdzą, że rekwirowanie telefonu do odebrania przez rodzica jest zgodne z prawem, jeśli procedura taka jest przewidziana w statucie szkoły. Tego typu wypowiedzi świadczą o nieznajomości podstaw prawa.
W żadnej ustawie oświatowej nie ma przepisu pozwalającego na odebranie telefonu. Jedyny przepis to ten przywołany wyżej, dotyczący ustalenia warunków korzystania z telefonu w szkole. Korzystania, nie rekwirowania.
Prawo własności jest jednym z podstawowych praw człowieka, gwarantowanym m.in. w Konstytucji (art. 64). Oczywiście może być ono ograniczane, ale jak wskazuje sama Konstytucja – „tylko w drodze ustawy”. Tego typu sformułowanie oznacza – jak wiele razy podkreślał Trybunał Konstytucyjny – że ograniczenie prawa nie może być delegowane, a musi być zapisane wprost w ustawie, czego przykładem jest chociażby wyrok z dnia 19 maja 1998r. o sygnaturze U5/97, w którym czytamy, że „brak zachowania ustawowej formy dla ograniczeń wolności jednostki musi prowadzić do dyskwalifikacji danego unormowania jako sprzecznego z Konstytucją”.
A co dopiero mówić, gdy o ograniczeniu prawa własności decyduje statut szkoły, najniższy możliwy akt prawny w hierarchii?
Podsumowując: każda próba rekwirowania własności ucznia jest nielegalna i stanowi przestępstwo.




Podstawa prawna: Kodeks Postępowania Administracyjnego art. 6 (zasada legalizmu), Kodeks Karny art. 284, Kodeks Wykroczeń art. 119, Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy art. 101 § 2.
Jak
 
chłopie - to że używasz górnolotnych słów to twoja sprawa...ale to ,że wypisujesz sformułowania których treści nie rozumiesz, na dodatek wprowadzasz czytających w błąd to już nie jest tylko twoja sprawa... jakie rekwirowanie ?- ty wogóle wiesz co oznacza to słowo? jakie art. 284 &1 KK czy 119 &1 KW.... ty w ogóle znasz znamiona tych czynów zabronionych ? - nie znasz ale wypisujesz bzdury .....

nie chce mi się dalej cię punktować ... bo i po co.... po prostu jak nie masz o czymś pojęcia to przynajmniej nie wprowadzaj innych w błąd... bo jeszcze ci uwierzą ...pójdą zrobić awanturę i tylko wyjdą na idiotów...
 
Powrót
Góra