Telefon komórkowy, Allegro

  • Autor wątku Autor wątku mr_luke
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mr_luke

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
2
Przepraszam, że nie przeszukałem całej zawartości ale nic podobnego nie wpadło mi w oko.

Sprawa wygląda następująco. Zakupiłem na Allegro telefon, konkretnie iPhone'a 3GS. W opisie aukcji użytkownik podał informacje, iż jest to nowy telefon bez simlock'a (oto opis: http://allegro.pl/show_item.php?item=1377537531). W rozmowie telefonicznej allegrowicz nie podał mi jednak bardzo istotnej informacji, że jest to telefon z Angli i posiadał simlock'a tyle, że został on zdjęty. Gdybym to wiedział zapewne w ogóle bym go nie kupił. Ja w pełni nieświadomy tego faktu po otrzymaniu telefonu, podłączyłem go do programu iTunes, który zakomunikował mi, że jest nowsza wersja oprogramowania i czy chcę ją załadować. Na moje ogromne nieszczęście postanowiłem skorzystać z tej opcji, ponieważ jako użytkownik w pełni legalnego produktu firmy Apple mam do tego prawo i nie wpływa to w żaden sposób na gwarancję (jest to wręcz zalecane). Po aktualizacji softu do telefonu załadował się simlock i na dzień dzisiejszy jest on bardzo ciężki do usunięcia, co oczywiście więże się z dodatkowymi kosztami.
Zadzowniłem od razu do tego Pana i poinformowałem go, iż z powodu nie podania mi istotnych informacji zaistniała taka sytuacja i chce zwrotu moich pieniędzy w zamian za telefon. Ten zakomunikował mi, że nie ma problemu pod warunkiem oddania telefonu takiego jaki mi wysłał (bez simlocka, starszy soft).

Czy jestem na straconej pozycji? Co mogę w takiej sytuacji zrobić, ponieważ na dzień dzisiejszy telefon jest bezuzyteczny...:confused:
 
wedlug mnie wszystko jest ok telefon w chwili sprzedazy nie mial blokady a to pan wgrywajac oprogramowanie nie sprawdzil czy inne dodatki nie wchodza tymbardziej ze na wiekszosci stronach jest informacja ze za wgranie samemu oprogramowania dostawca softu nie odpowiada
 
Tak, tylko, że takie "samodzielne" wgrywanie softu jest autoryzowane przez firmę apple i odbywa się automatycznie bez ingerencji uzytkownika. Gdy allegrowicz poinformował mnie o tym, że ten telefon jest z anglii i miał simlocka ale został zdjęty to napewno bym tej aktualizacji nie wykonał. Chodzi mi o to czy np na podstawie wprowadzenia w błąd i nie poinformmowania o warunkach użytkowania mogę odzystać pieniądze i oddać mu telefon. Ja ze swojej strony nie miałem możliwości sprawdzenia jaki naprawdę jest ten telefon (anglia, zdjęty simlock), dodatkowo nie mam też moźliwości sprawdzenia jaki jest ten soft wgrywany (czy wgra simlocka czy nie) a informacja "Nowy bez blokady simlock" sugeruje, że ten telefon nie miał takiej blokady a nie, że została ona zdjęta. Tak mi się przynajmniej wydaje.
 
to by sie okazalo ze 99% telefonow mozna zwrocic bo mialy locka :).Lock nie jest czescia telefonu tylko oprogramowaniem ktory dostawca mogl zalozyc czy nie wiec wgranie czy sciagniecie nie pozbawia telefonu statusu nowy nie uzywany.Wedlug mnie jest ok a trzeba bylo sie dopytac jak to jest wiec zwrot nie jest mozliwy na twoich warunkach tylko na warunkach sprzedawcy.Kupujac telefon w sklepie jest wyraznie napisane ze twoja ingerencja w oprogramowanie moze pozbawic gwarancji
 
Tak się kończy grzebanie w telefonie bez odpowiedniej wiedzy.Sprzedawca ma rację.
 
Witaj,

sam zakupiłem ostatnio iPhone'a 3GS. Gdy znalazłem aukcję, dzwoniłem i okazywało się, że telefon ma ściąganego simlocka programowo (czyli przez jailbreak). Są sposoby na tanie ściągnięcie simlocka. Oczywiście wszystko legalnie. Na spodzie pudełka od telefonu, masz napis w stylu :

MC131PL/A (tak u mnie jest). Wpisując w google ten model, dojdziesz skąd jest Twój telefon. Na stronie Simlock.pl - Uwolnij swój telefon od blokady simlock możesz za odpowiednią kwotę, ściągnąć zdalnie simlocka. Jeżeli wyjdzie Ci, że masz telefon z o2, możesz kupić starter na allegro i w jakiś sposób to ściągnąć. Zapraszam na MyApple - Strona główna MyApple.pl , tam znajdziesz na pewno odpowiedź na swoje pytanie.

A co do samej aukcji, to się nie wypowiem.
 
Wydaje mi się, że zachowanie sprzedającego było nie do końca w porządku. Zatajenie tego faktu, można by moim zdaniem poczytywać za wprowadzenie w błąd bo jednak aktualizacja oprogramowania jest naturalnym i prawidłowym zachowaniem w trakcie użytkowania, tak samo można by powiedzieć komuś "po co ściągałeś aktualizacje w Windowsie", co jak zakładam każdy z nas robi (nie licząc piratów). Natomiast Kupujący również powinien był przed zakupem dopytać, biorąc pod uwagę, że to częsta praktyka jeśli chodzi o iphony, a cena zdaje się była mocno atrakcyjna. To, że telefon jest z Anglii to akurat nie przestępstwo.
Można próbować o coś walczyć, ale pewnie bez chodzenia po sądach nic się nie zdziała. Pytanie "czy warto?"
 
Powrót
Góra