Telefon kupiony w lombardzie okazał się kradziony - brak paragonu

  • Autor wątku Autor wątku kamcios5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamcios5

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
4
Witam. Mam taką małą zagwozdkę, mianowicie kupiłem telefon komórkowy w Lombardzie, który jak się okazało po tygodniu był kradziony, zostałem zabrany na komendę, złożyłem zeznania, telefon został mi odebrany. Poinformowano mnie, że mogę żądać od lombardu zwrotu gotówki za telefon, mam kartkę potwierdzającą zabranie przez policję, natomiast (jak to bywa) nie zachowałem paragonu, kontaktowałem się z właścicielem lombardu, który stwierdził, że nie odda pieniążków bez paragonu zakupu.

Można z tym coś jeszcze zrobić?
Dodam, że telefon kupowałem w obecności kolegi, także jest jako taki świadek.
 
Może masz inny dowód? Np. płatność kartą? Monitoring?
Jeśli sprzedawca się nie zgodzi i powie, że kolega nie jest dla niego świadkiem, pozostanie droga sądowa.
 
Pewnie jakiś monitoring w lombardzie jest, niestety innych dowodów brak, poza słowem kolegi. Ale chyba powinni mieć ten paragon nabity na kasie?

Jakie są szanse, że wygram to w sądzie? Bo głupio byłoby się pchać i ponieść później niemałe koszty sądowe.
 
A jak wyglądają koszty, jeśli sprawa zostanie przeze mnie przegrana?
 
Ile jest wart ten tel.
Ostatnio gdzieś czytałem, że na podstawie zeznan swiadka można dokonac zwrotu towaru więc poszukaj bo coś ostatnio chyba się zmieniło.

Na drodze sądowej to jak dla mnie zbyt czasochłonne no chyba, że ten tel to kilka tys zł wart.
 
Telefon warty "tylko" 300zł, może nie jest to fortuna, ale jak dla mnie jednak to jest trochę gotówki. Będę musiał w takim razie zadzwonić do rzecznika praw konsumenta on chyba najlepiej będzie wiedział jak to działa.
 
Powrót
Góra