T
Tauosu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Na początku kwietnia 2007 r zakupiłem telefon (za 449 zł) w pewnej firmie. Zauważyłem kilka wad, telefon został dostarczony firmie w której go zakupiłem i wysłany na gwarancję, było to 10 kwietnia 2007 r. Wiem, że telefon został wysłany 11 kwietnia. Po dwóch tygodniach (od dostarczenia telefonu do firmy) zgłosiłem się po informacje. Dostałem odpowiedź, że telefon leży w serwisie i czeka na nową płytę główną, oraz dowiedziałem się, że telefon dotarł do do serwisu dopiero 17 kwietnia. Gdzie telefon był między 11 a 17 nie umiano mi odpowiedzieć (był wysyłany firmą kurierską DHL). Dziś jest 30 kwietnia i nadal czekam na telefon, byłem dziś i dowiedziałem się, że płyt głównych nawet jeszcze nie zamówiono (mają to zrobić w przeciągu 2 tygodni). Sprzedawca nie chce mi zwrócić pieniędzy bo mówi, że to nie jego wina o wymianie telefonu też nie chce słyszeć.
Z tego co wyczytałem to:
[lex:x22f0hh1]W przypadku, gdy reklamujemy towar, możemy żądać jego wymiany albo bezpłatnej naprawy. Wybór należy do zamawiającego dzieło.
Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy: wymiana albo naprawa są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów, wymiana bądź naprawa nie doprowadzi towaru do stanu zgodnego z umową, naraża nas na znaczne niedogodności, bądź nie zostanie dokonana w odpowiednim czasie[/lex:x22f0hh1]Czyli po upływie 14 dni od 17 kwietnia mogę żądać zwrotu pieniędzy, czy od 10 kwietnia?
[lex:x22f0hh1]Za towar odpowiada sprzedawca. Jeżeli producent wystawił dokument gwarancyjny, to sami decydujemy, kogo pociągnąć do odpowiedzialności – sprzedawcę czy gwaranta[/lex:x22f0hh1]
Oddałem telefon do firmy w której go kupiłem, więc sprzedawca ma obowiązek oddania pieniędzy, czy się mylę?
Co mogę zrobić gdy sprzedawca nie zechce oddać mi należnej sumy ?
Mogę zasłaniać się jakimiś art prawnym?
Na początku kwietnia 2007 r zakupiłem telefon (za 449 zł) w pewnej firmie. Zauważyłem kilka wad, telefon został dostarczony firmie w której go zakupiłem i wysłany na gwarancję, było to 10 kwietnia 2007 r. Wiem, że telefon został wysłany 11 kwietnia. Po dwóch tygodniach (od dostarczenia telefonu do firmy) zgłosiłem się po informacje. Dostałem odpowiedź, że telefon leży w serwisie i czeka na nową płytę główną, oraz dowiedziałem się, że telefon dotarł do do serwisu dopiero 17 kwietnia. Gdzie telefon był między 11 a 17 nie umiano mi odpowiedzieć (był wysyłany firmą kurierską DHL). Dziś jest 30 kwietnia i nadal czekam na telefon, byłem dziś i dowiedziałem się, że płyt głównych nawet jeszcze nie zamówiono (mają to zrobić w przeciągu 2 tygodni). Sprzedawca nie chce mi zwrócić pieniędzy bo mówi, że to nie jego wina o wymianie telefonu też nie chce słyszeć.
Z tego co wyczytałem to:
[lex:x22f0hh1]W przypadku, gdy reklamujemy towar, możemy żądać jego wymiany albo bezpłatnej naprawy. Wybór należy do zamawiającego dzieło.
Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy: wymiana albo naprawa są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów, wymiana bądź naprawa nie doprowadzi towaru do stanu zgodnego z umową, naraża nas na znaczne niedogodności, bądź nie zostanie dokonana w odpowiednim czasie[/lex:x22f0hh1]Czyli po upływie 14 dni od 17 kwietnia mogę żądać zwrotu pieniędzy, czy od 10 kwietnia?
[lex:x22f0hh1]Za towar odpowiada sprzedawca. Jeżeli producent wystawił dokument gwarancyjny, to sami decydujemy, kogo pociągnąć do odpowiedzialności – sprzedawcę czy gwaranta[/lex:x22f0hh1]
Oddałem telefon do firmy w której go kupiłem, więc sprzedawca ma obowiązek oddania pieniędzy, czy się mylę?
Co mogę zrobić gdy sprzedawca nie zechce oddać mi należnej sumy ?
Mogę zasłaniać się jakimiś art prawnym?