telefon uszkodzony w serwisie, a odpowiedzialność sprzedawcy

  • Autor wątku Autor wątku Wonder Woman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wonder Woman

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
4
Witam,
Moje pytanie brzmi: W jakim stopniu i w jakich terminach sprzedawca, u którego reklamowałam towar jest zobowiązany przywrócić telefon do stanu w jakim przekazałam go do naprawy? Jeśli telefon nosi ślady upadku to czy mogę żądać wymiany na nowy? Bo obawiam się iż upadek mógł uszkodzić nie tylko obudowę, ale elementy wewnątrz telefonu. Poniżej historia:
Zakupiłam telefon w maju 2014r.
14.10.2016 roku oddałam telefon do sprzedawcy na reklamację (konsument-rękojmia, ustawa z dnia 23.04.1964r kc). Ten wysłał go do serwisu w celu naprawy. Podczas przekazania telefonu sporządzono dokładny opis uszkodzeń oraz sfotografowano mój telefon. Do 16.11.2016 nie miałam odzewu (moim żądaniem była naprawa niedziałającego mikrofonu- w związku z brakiem kontaktu w przeciągu 14 dni automatycznie musieli uznać moje żądania). 17.11.2016 otrzymałam info, że telefon jest do odbioru.
Dwa dni później, gdy udałam się po odbiór okazało się, ze telefon nabył uszkodzeń mechanicznych (duużo rys na wyświetlaczu i ubity róg obudowy- nie wiadomo jakie skutki tego upadku odczuje sprzęt w środku). Nie miałam możliwości zweryfikować czy zgłoszona przeze mnie usterka została naprawiona (jedynie na ekspertyzie z serwisu widniało, że naprawili- zlutowali mikrofon). Telefonu nie odebrałam, zostałam poinformowana przez pracownika, że muszę donieść pismo, że nie zgadzam sie ze stanem telefonu z serwisu i mają naprawic uszkodzenia.
Tak też zrobiłam. Dnia 26.11.2016 doniosłam pismo o poniższej treści:
"Dnia 14.10.2016r oddałam telefon Nokię Lumię 930 z tytułu rękojmi do naprawy. W dniu pozostawienia telefonu został spisany szczegółowy protokół opisujący stan telefonu, w tym widoczne uszkodzenia mechaniczne (otrzymali Państwo ten druk wraz z reklamowanym telefonem). Dodatkowo została wykonana dokumentacja fotograficzna. Gdy po ponad miesięcznym oczekiwaniu chciałam odebrać telefon, wraz ze sprzedawcą stwierdziliśmy uszkodzenia mechaniczne, których nie było, gdy oddawałam telefon do serwisu.
Uszkodzenia powstałe w serwisie: Ubity dolny lewy róg telefonu, wielokrotne zarysowania na wyświetlaczu w miejscu dotykowego klawisza cofania oraz duża rysa w dolnej połowie wyświetlacza z lewej strony.
W związku z powyższym nie zgadzam się ze stanem zwróconego przez serwis telefonu. Oczekuję usunięcia uszkodzeń poprzez naprawę lub wymianę urządzenia na nowy niezwłocznie, a więc w terminie nieprzekraczającym 14 dni kalendarzowych od odbioru poniższego pisma. "
Serwis odebrał pismo 30.11.2016 (mam sms z potwierdzeniem). Dopiero 17.12.2016 telefon zwrócono do sklepu (całkowicie ignorując wyznaczony przeze mnie termin), gdzie 21.12.2016 podeszłam go odebrać. Telefon nie tylko nienaprawiony, a zyskał kolejne rysy... Serwis nie odniósł się do mojego pisma. Na ekspertyzie wpisali, że przyjęli telefon na Spowolniony system operacyjny. Pracownik skierowal sprawę do swojego przełożónego, który zgodnie z jego zapewnieniem miał niezwłocznie zając sie sprawą już dnia nastepnego. Niestety dopierp 14tego dnia kalendarzowego (tj. 04.01.2017) otrzymałam info, że "niezwłocznie" naprawią uszkodzenia powstałe przez nienależyte wykonanie obowiązków sprzedawcy. Mail od gościa poniżej:
"W odpowiedzi na złożoną reklamację uprzejmie informujemy, że w opinii Sprzedawcy brak jest podstaw do żądania wymiany towaru na nowy.
W uzasadnieniu wyjaśniamy, że reklamowany towar w czasie obsługi reklamacji został doprowadzony do zgodności z umową zaś powstałe uszkodzenie nie stanowi niezgodności towaru z umową i nie ma charakteru wady istotnej. Nienależyte wykonanie obowiązków Sprzedawcy prowadzi do powstania po stronie konsumenta roszczenia o naprawienie szkody. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może zostać ono zrealizowane, wedle wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.
Jednocześnie informujemy, że, w związku z udzielonym w zgłoszeniu reklamacyjnym zezwoleniem na naprawę towaru w przypadku oddalenia żądania wymiany towaru na nowy jako sposobu doprowadzenia towaru do stanu pierwotnego, przystępujemy niezwłocznie do naprawy towaru.
Po zakończeniu czynności serwisowych towar będzie można odebrać w sklepie, w którym została złożona reklamacja. Aktualny stan realizacji zgłoszenia reklamacyjnego można sprawdzić na stronie internetowej lub dzwoniąc na infolinię, podając numer zgłoszenia reklamacyjnego.
Dodatkowo, informacja o zakończeniu postępowania reklamacyjnego i gotowości towaru do odbioru w sklepie zostanie przesłana SMS-em/e-mailem, o ile numer telefonu lub adres e-mail został podany w tym celu w zgłoszeniu reklamacyjnym.
Aby przekazać nam inne dyspozycje, możliwe i dostępne na tym etapie postępowania zgodnie z przepisami prawa, prosimy o kontakt telefoniczny pod wskazany wyżej numer.”

Jednym słowem szlag mnie trafia, mam dość i wizję niekończącego się oczekiwania oraz tego, że wymienią obudowę, a za chwile wysiądzie coś w środku (bo telefon ewidentnie komuś upadł :/ ). Mogę teraz wysłać im pismo, że w związku z ich opieszałością (reklamacja od 14.10.2016!!!!) oraz tym, że podczas drugiej mojej wizyty poinformowano mnie, że towar będzie naprawiony (brak odp w przeciągu 14 dni), a chcieli oddać nienaprawiony? Mogę żądać jakiejś rekompensaty za czas, w którym nie mogę korzystać z urządzenia? Głównie cierpię z powodu braku aparatu w tamtym telefonie (mam maleńkie dziecko i robie mu zdjęcia 5MP, a ten w serwisie ma 20MP.. to są straty bezcenne!). Proszę o pomoc.
 
Wonder Woman napisał:
Zakupiłam telefon w maju 2014r.
14.10.2016 roku oddałam telefon do sprzedawcy na reklamację (konsument-rękojmia, ustawa z dnia 23.04.1964r kc)
Nie miałaś takich uprawnień.
 
Wonder Woman napisał:
(mam maleńkie dziecko i robie mu zdjęcia 5MP, a ten w serwisie ma 20MP.. to są straty bezcenne!).


Okropne. Żeby jeszcze rozmiar matrycy miał jakiekolwiek znaczenie co do jakości zdjęć... Lustrzanki uznawane za porządne aparaty mają 6 MPix...
 
Powrót
Góra