Telefon z sanepidu a RODO - czy mam obowiązek podania osób przez telefon

  • Autor wątku Autor wątku baziorek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

baziorek

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2022
Odpowiedzi
7
W dzisiejszych czasach w każdej chwili może zadzwonić pani z sanepidu, ponoć wtedy pyta o dane osób z którymi osoba chora miała kontakt. Niedawno było głośno o RODO - chciałbym spytać czy mam obowiązek prawny przez telefon podać jej wszystkie osoby skrupulatnie? Bo może ktoś sobie tego nie życzy i potem będzie mnie ciągał po sądach o przekazanie jego danych? A może jedynym rozwiązaniem jest nie odebrać od sanepidu do czasu zakończenia kwarantanny?

(To moje pierwsze pytanie, więc proszę o wyrozumiałość i z góry dziękuję za odpowiedzi)
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli było tak głośno o tym rodo to mam nadzieję że przeczytałeś to rozporządzenie i wiesz czego ono dotyczy?
 
> Jeżeli było tak głośno o tym rodo to mam nadzieję że przeczytałeś to rozporządzenie i wiesz czego ono dotyczy?

Jak było tak o tym głośno to ściągnąłem tekst rozporządzenia UE, który miał (o ile dobrze pamiętam) kilkaset stron - więc nie czytałem go, natomiast w ramach szkoleń z pracy wiem, że do przetwarzania danych musi być zgoda najlepiej na piśmie. Więc aby przekazać je sanepidowi do wprowadzenia do systemu musi być zgoda tych osób. Wiem, że takie pytanie ma podstawę prawną jest takie: "art. 32a ustawy z dnia 5grudnia 2008 r.".

Wiadomo jak to jest z prawem - w jednym miejscu trzeba, w innym nie wolno - właśnie szukam tego nie wolno:D
 
Na logikę gdybyś potrzebował zgody każdej osoby której imię i nazwisko przekazujesz ustnie lub pisemnie to byś chyba oszalał.
 
Sernik65 napisał:
Na logikę gdybyś potrzebował zgody każdej osoby której imię i nazwisko przekazujesz ustnie lub pisemnie to byś chyba oszalał.

Raczej u nas prawo jest uchwalane w takiej ilości, że ciężko wszędzie o logikę. Logicznie: powiadomię wszystkich, z którymi miał synek kontakt (bo tak wypada), no ale nie chcę podawać ich sanepidowi. Jestem zwolennikiem - ludzka przyzwoitość i logika nad biurokracją.
 
Z tą logika chodziło o to że np twój kierownik pyta się kto przyjdzie na drugą zmianę a ty mówisz chwileczkę, nie mogę podać jego danych, muszę najpierw dostać jego zgodę na piśmie. Bo jest rodo. Więc już chyba znasz odpowiedź czy możesz podać sanepidowi dane znajomych czy nie. Tylko nie pisz że sanepid to nie to samo co kierownik. Bo akurat w tym przypadku kiedy dyskutujemy o rodo jest.
 
Pejotwroc napisał:
Z tą logika chodziło o to że np twój kierownik pyta się kto przyjdzie na drugą zmianę a ty mówisz chwileczkę, nie mogę podać jego danych, muszę najpierw dostać jego zgodę na piśmie. Bo jest rodo. Więc już chyba znasz odpowiedź czy możesz podać sanepidowi dane znajomych czy nie. Tylko nie pisz że sanepid to nie to samo co kierownik. Bo akurat w tym przypadku kiedy dyskutujemy o rodo jest.

Sanepid to nie kierownik:D.

A tak na poważnie to chce kruczek prawny który pozwala mi mu nie podać danych. W internecie piszą, że jak się nie odbierze to przychodzi policja. Więc ta droga odpada.

Powiedzieć, że się nie pamięta też nie ładnie bo to kłamstwo.

Może drogą jest odwołanie się, że przepisy dotyczą chorób zakaźnych a ponoć Covid nie jest w nich wymieniony (nie mogę tego znaleźć), więc nie mam obowiązku informowania w myśl prawa?
 
Ale po co te kombinacje? Jesteś chory to wypadało by powiedzieć z kim się miało kontakt a nie szukać kruczków prawnych. Może to komuś uratuje życie. Tak się składa że moja żona pracuje w szpitalu, widziała umierających na covid. Może i dlatego inaczej podchodzę do chorób zakaźnych. No cóż... Teraz jest modne w społeczeństwie być na NIE.
 
baziorek napisał:
... ściągnąłem tekst rozporządzenia UE, który miał (o ile dobrze pamiętam) kilkaset stron - więc nie czytałem go ...
Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem pierwsze dziesięć Artykułów, a samo Rozporządzenie ma tylko 78 stron
 
Sanepid ma obowiązek stosowania KPA, jeśli coś ich interesuje to niech napiszą pismo.

Policja nie jest strażą przyboczną SANEPIDu i nie mają powodu przychodzić bo masz problemy z telefonem. Nie masz obowiązku odbierać telefonu od nikogo.
 
Pejotwroc napisał:
Ale po co te kombinacje? Jesteś chory to wypadało by powiedzieć z kim się miało kontakt a nie szukać kruczków prawnych. Może to komuś uratuje życie. Tak się składa że moja żona pracuje w szpitalu, widziała umierających na covid. Może i dlatego inaczej podchodzę do chorób zakaźnych. No cóż... Teraz jest modne w społeczeństwie być na NIE.

Widzę, że moje pytanie jest odbierane tak: "Jakiś łajdak ma gdzieś życie i zdrowie innych i dlatego szuka kluczków prawnych aby heroicznemu sanepidowi czegoś nie powiedzieć, bo jeśli nie powie to ci ludzie z premedytacją będą wychodzili bez maski i kaszlali na lewo i prawo na wszystkich przechodniów ciesząc się z wolności".

Nie mam takiego podejścia! Po prostu uważam, że odpowiedzialność za innych nie ma nic wspólnego z biurokracją (przynajmniej wśród moich znajomych, którzy nie zgłaszali do sanepidu oficjalnie, ale powiadomili wszystkich z którymi mieli kontakt). Zwłaszcza, że te kontrole czy ktoś jest w domu są tak dziurawe, że sprytni sobie z tym poradzą.

A tera pomijając to co nieistotne, czyli kwestie światopoglądowe i emocjonalne (w formie ktoś umarł) wróćmy do prawa.

Januariusz napisał:
Sanepid ma obowiązek stosowania KPA, jeśli coś ich interesuje to niech napiszą pismo.

Policja nie jest strażą przyboczną SANEPIDu i nie mają powodu przychodzić bo masz problemy z telefonem. Nie masz obowiązku odbierać telefonu od nikogo.
Bardzo dziękuję za merytoryczną odpowiedź!
 
Pomijając RODO (w przedszkolu/żłobku nie mogę wystawić upoważnienia do odbioru dziecka nie dostarczając podpisanych przez upoważnionych deklaracji o zgodzie/zapoznaniu się z klauzulą informacyjną):
skąd masz pewność, że to właśnie sanepidowi podajesz dane? Nie masz obowiązku znać numeru sanepidu na pamięć, a nawet gdybyś go znał - numer dzwoniącego może być spoofowany przez przestępcę chcącego wykraść dane osobowe. Powinieneś poprosić o imię i nazwisko pracownika, a następnie zadzwonić na numer sanepidu który znajdziesz samodzielnie (np. na stronie stacji) i poprosić o rozmowę z tymże.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Bzdury. COVID-19 jest na liście chorób zakaźnych (Dz.U. 2020 poz. 325). Strona internetowa GIS nie jest źródłem prawa w Polsce.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wprowadzasz w błąd. Rozporządzenie trzeba przeczytać ze zrozumieniem.
Wirusa Sars-Cov-2 nie ma na liście chorób zakaźnych.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czytam ze zrozumieniem:
Ogłasza się, że zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 zostało objęte przepisami o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
W związku z tym przepisy ustawy o chorobach zakaźnych dotyczą również zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.
 
Bardzo za to przepraszam, przepisy się na tyle często zmieniały, że nie zauważyłem, że w końcu to wprowadzili. Na początku nie było
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra