M
maqs
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 9
Witam serdecznie forumowiczów.
W 2005 roku mój ojciec wziął na raty instalację LPG. Raty zostały całkowicie spłacone z książeczki na poczcie w ciągu 2 lat.
Od pewnego czasu jesteśmy nękani telefonami od firmy windykacyjnej. Według nich zalegamy 2zł 50gr + jakieś odsetki, razem koło 15 zł. To są śmieszne pieniądze ale nie widzimy powodu żeby je spłacać.
Firma zaczęła od kontaktu na telefon stacjonarny, później ojciec otrzymywał wiadomości SMS z numerem konta i kwotą zapłaty. Co ciekawe numer ten ma od roku i nigdy im go nie podawał.
Po miesięcznej przerwie znowu wydzwaniają prosząc na wstępie o podanie daty urodzin. Wydaje mi się, że nie ma obowiązku podawania takich danych zupełnie obcej osobie. Telefony otrzymujemy praktycznie codziennie.
Z początku ojciec informował, że nie zmienił adresu i prosił o przysłanie pisma z żądaniem zapłaty i informacją o długu. Bezskutecznie.
Co możemy w tej sytuacji zrobić? Nie wierzę, że musimy spłacić wyimaginowany dług na podstawie wiadomości SMS z numerem konta.
Można to gdzieś zgłosić jako nękanie?
Naprawdę z chęcią zapłacimy jeśli dostaniemy jakieś pismo, zwłaszcza z danymi dłużnika i firmy, która go obsługuje.
W 2005 roku mój ojciec wziął na raty instalację LPG. Raty zostały całkowicie spłacone z książeczki na poczcie w ciągu 2 lat.
Od pewnego czasu jesteśmy nękani telefonami od firmy windykacyjnej. Według nich zalegamy 2zł 50gr + jakieś odsetki, razem koło 15 zł. To są śmieszne pieniądze ale nie widzimy powodu żeby je spłacać.
Firma zaczęła od kontaktu na telefon stacjonarny, później ojciec otrzymywał wiadomości SMS z numerem konta i kwotą zapłaty. Co ciekawe numer ten ma od roku i nigdy im go nie podawał.
Po miesięcznej przerwie znowu wydzwaniają prosząc na wstępie o podanie daty urodzin. Wydaje mi się, że nie ma obowiązku podawania takich danych zupełnie obcej osobie. Telefony otrzymujemy praktycznie codziennie.
Z początku ojciec informował, że nie zmienił adresu i prosił o przysłanie pisma z żądaniem zapłaty i informacją o długu. Bezskutecznie.
Co możemy w tej sytuacji zrobić? Nie wierzę, że musimy spłacić wyimaginowany dług na podstawie wiadomości SMS z numerem konta.
Można to gdzieś zgłosić jako nękanie?
Naprawdę z chęcią zapłacimy jeśli dostaniemy jakieś pismo, zwłaszcza z danymi dłużnika i firmy, która go obsługuje.