Telefoniczne żądanie spłaty wykupionego długu z 2003 roku.

  • Autor wątku Autor wątku Lux80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lux80

Stały bywalec
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
589
Dotarły do mnie informacje, że firma windykacyjna X posiada kopie umów moich niespłaconych umów na pożyczkę i abonament telefoniczny podpisanych przeze mnie w 2003 roku i szykuje się do egzekwowania długów, ale nie ma jeszcze żadnego wyroku czy tytułu egzekucyjnego. Po prostu zadzwonili i "proszą o zapłatę". Nie neguję powstania tych długów, ale czy 21 lat to, przypadkiem, nie mamy już przedawnienia? Czytałem u Was posty o odwołaniach i sprzeciwach składanych do sądów, ale - na razie - żaden sąd nie prowadzi tych spraw. Pytanie: czy przed sprawą sądową po tylu latach nie obowiązuje przedawnienie?
 
jeżeli sprawa wyląduje w sądzie , to i tak sąd z urzędu bada czy wystąpiło przedawnienie zobowiązania, zatem czekaj na dalsze ruchy rzekomego wierzyciela, a i z nim bym nie rozmawiał, a jak dzwonią to proponuje blokować numery do skutku.
 
No i przy okazji: przedawnienie nie oznacza, że dług przestał istnieć. Nadal należy go spłacić, tym bardziej, że go nie kweostionujesz.
 
Przedawnione, oraz trzeba dodatkowo też określić czy firma windykacyjna rzeczywiście ma prawo do egzekucji tego długu. Trzeba przestudiować umowę cesji/zakupu tego długu (oraz ich ewentualny łańcuszek).
 
Sąd obecnie bada z urzędu zarzut przedawnienia żądanego roszczenia. W odpowiedzi na pozew lub sprzeciw od nakazu zapłaty, strona powinna podnieść zarzut przedawnienia. Działa to na jej korzyść.
 
Wanda67 napisał:
Nie musisz spłacać długu przedawnionego, chyba, że chcesz to zrobić.

A dlaczego nie musi? Też dasz taką radę swojemu dłużnikowi? Czy wszystko musi się opierać o sąd? Jak już sąd nie nakaże to luz i nie trzeba się wywiązać z zobowiązań?
Przecież napisał "Nie neguję powstania tych długów".
Po drugiej stronie ktoś czeka na swoje pieniądze.
 
Pan_robotnik napisał:
Przecież napisał "Nie neguję powstania tych długów".
Po drugiej stronie ktoś czeka na swoje pieniądze.



Tylko nie wiadomo, czy ten ktoś jest podmiotem uprawnionym.
W tym przypadku mamy umowę z firmą ABC, a o pieniądze upomina się XYZ.
 
Powrót
Góra