Telefoniczne zawiadomienie policji - wezwanie na wyjaśnienia?

  • Autor wątku Autor wątku Ollinka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Ollinka

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
4
Witam, dzisiaj zdarzyła się przykra sytuacja, mianowicie kierowca tira bez potrzeby używał klaksonu, był w stosunku do mnie agresywny i usiłował zepchnąć mnie z drogi. dodam, że nie przeszkadzałam mu w jeździe a powodem jego złości był fakt, że nie podjechałam 50m do przodu na jednym skrzyżowaniu, bo następne było już zakorkowane i i tak trzeba byłoby się zaraz zatrzymać. Zadzwoniłam na policję, pan policjant powiedział że wyśle radiowóz i że jak zatrzymają pana tirowca, to my też mamy stanąć by wyjaśnić sytuację. Później pan policjant zadzwonił jeszcze raz i okazało się że niestety przejechaliśmy jeden patrol, ale gdzieś miał na nas czekać drugi. Niestety nie doczekaliśmy go, pan pojechał w swoją stronę. I teraz zastanawiam się, czy pan tirowiec dostanie wezwanie na komendę w celu złożenia wyjaśnienia co się działo?
 
Nie. Najpierw ty musisz dostać wezwanie. Bo nie problem kogoś ukarać na podstawie telefonu. Muszą być zeznania. Zapewne nie zostanie nikt wezwany gdyż zgloszenie nie potwierdziło się. Tak bardzo ci zależy na ukaraniu kogoś za klakson?
 
No to jeszcze jedno pytanie - jak wyglądało to usiłowanie zepchnięcia? Czy pojazd autora tematu był większy od tego tira i się nie udało?
 
Po prostu nagle zahamowałam. Pan Tirowiec bezczelnie wepchnął się na mój pas, najpierw się mu sunęłam ale betonowa barierka niestety ograniczała ten manewr, a potem po prostu zahamowałam bo gdyby nie to, uderzyłabym w jego paleciarkę lub inną część naczepy. Może nazwałabym to bardziej usiłowaniem zmiażdżenia mnie. Opel Corsa raczej nie ma szans w starciu z taką masą. I moja i jego prędkość wynosiła wtedy około 70 km/h więc szkody by były.

I nie, klakson mi nie przeszkadzał. Chodzi o sprawianie na drodze zagrożenia dla zdrowia i życia nie tylko mojego ale też innych użytkowników ruchu, bo załóżmy że za mną jechałby inny samochód i nawet gdybym zahamowała, on mógłby nie zdążyć i wepchnąć mnie pod tego nieszczęsnego tira.
 
Za dużo "załóżmy". jeśli uważasz że ten kierujący powinien ponieść konsekwencje to idziesz i zgłaszasz to do jednostki policji na protokół.
 
destructor napisał:
Za dużo "załóżmy". jeśli uważasz że ten kierujący powinien ponieść konsekwencje to idziesz i zgłaszasz to do jednostki policji na protokół.

Wystarczy że tirowca wezwą na komendę po tablicach w celu złożenia zeznań "jak to było".
 
Jeszcze jakieś idiotyczne mądrości masz do napisania? I co w aktach bedzie? Jaki dowod przeciwko niemu? Telefon? Telefon nie jest dowodem.
 
Ollinka napisał:
że nie podjechałam 50m do przodu na jednym skrzyżowaniu, bo następne było już zakorkowane i i tak trzeba byłoby się zaraz zatrzymać.

Ollinka napisał:
usiłowaniem zmiażdżenia mnie.

Jakoś trudno jest mi uwierzyć, że za taką pierdułkę, ktoś usiłował kogoś zabić.
 
destructor napisał:
Jeszcze jakieś idiotyczne mądrości masz do napisania? I co w aktach bedzie? Jaki dowod przeciwko niemu? Telefon? Telefon nie jest dowodem.

Gdzie tu widzisz telefon? Zeznanie są dowodem jak wyżej napisane.
 
Art. 86. § 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny - kodeks wykroczeń;)
 
lila765ee napisał:
Art. 86. § 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny - kodeks wykroczeń;)

Co ma piernik do wiatraka?
 
Jasno widać, że kierowca tira popełnił wykroczenie. Jeżeli ta Pani jechała z pasażerem, który potwierdzi jej wersję wydarzeń to sprawca powinien zostać ukarany.
 
Ollinka napisał:
Po prostu nagle zahamowałam.

Dlaczego po prostu NAGLE zahamowałaś? Miałaś jakiś powód?

Hamowanie dla TIR'a nigdy nie jest "po prostu".

Hamowanie dla Ciebie w samochodzie osobowym jest niczym w porównaniu do tego czym hamowanie jest np. dla ciągnika siodłowego z naczepą dajmy na to o wadze 25T. Pomyślałaś o tym, przed tym zanim "po prostu zahamowałaś" mu pewnie przed maską?

Pamiętaj też, że kierowcy dużych pojazdów, którzy wożą materiały niebezpieczne (np. cysterny z paliwem, skroplonym gazem i innymi chemikaliami) szkoleni są tak, aby właśnie kiedy ktoś im "po prostu zahamuje" przed maską lub wyjedzie z podporządkowanej, mają właśnie nie hamować. Po to, że w przypadku ostrego hamowania i ewentualnego wywrócenia cysterny w mieście z np. paliwem straty w ludziach i sprzęcie mogą być znacznie większe niż w przypadku staranowania małego samochodu osobowego.

Nawet jeżeli kierowca TIR'a postąpił niesłusznie i złośliwie to lepiej zjechać mu z drogi i nie hamować przed maską. Niestety tutaj SIZE DOES MATTER.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra