P
paula_28
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 7
witam!
mam problem z operatorem komurkowym.
rok temu zglosilam operatorowi, ze nie chce z nimi wspolpracowac- miesiac przed zakonczeniem umowy. zgloszenie zostalo przyjete w punkcie, jakich wiele na miescie. jednoczesnie poprosilam o nie obciazanie mnie za rachunki, ale mojego chlopaka- do tej pory to ja oplacalam nasze rachunki. w ten sposob za kolejny miesiac to moj chlopak dostal rachunek za swoje rozmowy i MOJ abonament!- istotne jest, ze wspolprace zakonczylam kompletnie na ZERO!
po 4 msc-nie mialam mozliwosci wczesniej- probowalam wyjasnic sprawe. zadzwonilam do costumer service i babeczka powiedziala mi, ze najwyrazniej w mojej sprawie ktos popelnil blad i ona to wyjasni i nie jestem nic dluzna IM.
w tej samej rozmowie porosilam ja o przyjecie zgloszenia mojego chlopaka o zakonczenie wczesniejsze umowy. zgloszenie jak twierdzila przyjela i kazala poczekac na rachunek ok 280 euro (100 euro za zalegle rachunki a 180 za miesiace "niewykorzystane" ktore pozostaly do konca umowy) . owszem przyszedl rachunek na 100 euro a kolejny wcale nie na 180 a poprostu abonament mojego chlopaka i moj za biezacy miesiac...
to juz sie ciagnie pol roku..
pisze e-maile a w odpowiedzi dostaje informacje, ze nie jestem upowazniona do odpowiedzi, bo kieruja sie ochrona danych osobowych...
CZY ISTANIEJE COS TAKIEGO JAK PRZEDAWNIENIE W TAKICH SPRAWACH I JAK DLUGO MUSZE CZEKAC???????
mam problem z operatorem komurkowym.
rok temu zglosilam operatorowi, ze nie chce z nimi wspolpracowac- miesiac przed zakonczeniem umowy. zgloszenie zostalo przyjete w punkcie, jakich wiele na miescie. jednoczesnie poprosilam o nie obciazanie mnie za rachunki, ale mojego chlopaka- do tej pory to ja oplacalam nasze rachunki. w ten sposob za kolejny miesiac to moj chlopak dostal rachunek za swoje rozmowy i MOJ abonament!- istotne jest, ze wspolprace zakonczylam kompletnie na ZERO!
po 4 msc-nie mialam mozliwosci wczesniej- probowalam wyjasnic sprawe. zadzwonilam do costumer service i babeczka powiedziala mi, ze najwyrazniej w mojej sprawie ktos popelnil blad i ona to wyjasni i nie jestem nic dluzna IM.
w tej samej rozmowie porosilam ja o przyjecie zgloszenia mojego chlopaka o zakonczenie wczesniejsze umowy. zgloszenie jak twierdzila przyjela i kazala poczekac na rachunek ok 280 euro (100 euro za zalegle rachunki a 180 za miesiace "niewykorzystane" ktore pozostaly do konca umowy) . owszem przyszedl rachunek na 100 euro a kolejny wcale nie na 180 a poprostu abonament mojego chlopaka i moj za biezacy miesiac...
to juz sie ciagnie pol roku..
pisze e-maile a w odpowiedzi dostaje informacje, ze nie jestem upowazniona do odpowiedzi, bo kieruja sie ochrona danych osobowych...
CZY ISTANIEJE COS TAKIEGO JAK PRZEDAWNIENIE W TAKICH SPRAWACH I JAK DLUGO MUSZE CZEKAC???????