Temat jakich wiele - prośba o pomoc - Długi matki za mieszkanie, zameldowanie.

  • Autor wątku Autor wątku Dża
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dża

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
11
Witam,

moja mama z premedytacją od lat nie płaci czynszu za mieszkanie.
Nie przebywam tam od wielu lat. Szczerze mówiąc, to w ogóle zapomniałem o sprawie meldunkowej. Zamieszkuje tam mój brat, który sprawę zna.
Mój ojciec po rozwodzie natychmiast się wymeldował. Minęło 6 lat.

W tej chwili przyszło pismo z sądu na imię i nazwisko mojego brata, o umorzeniu MOJEJ sprawy egzekucyjnej z powodu braku możliwości ustalenia miejsca zamieszkania.

Chciałbym podjąć następujące kroki:
- Wymeldować się z mieszkania (będę bez meldunku)
Jak rozumiem, muszę tę operacje wykonać w urzędzie miejskim w dziale meldunkowym.

- Zrzec się praw do mieszkania po wymeldowaniu
Jak rozumiem, tą sprawę muszę załatwić w administracji.

- Zrzec się notarialnie praw do dziedziczenia
Jak rozumiem, tutaj sprawę zgłosić u notariusza.

Pytanie brzmi - czy jeżeli w administracji budynku oświadczę, iż od roku 2008 (od skończenia szkoły i podjęcia zatrudnienia) nie przebywam w mieszkaniu, moje miejsce zamieszkania jest zmienne często, nie byłem w żaden sposób poinformowany o zadłużeniu ze strony matki która ukrywała ten fakt, i ewentualną korespondencję imienną odbierała bez mojej zgody i wiedzy - Czy przybliży mnie to do braku odpowiedzialności za jej dług?

Z tego co wiem, kwota to kilkadziesiąt tysięcy złoty. Nie mam opcji na spłatę takiego długu. Zarabiam niewiele, jestem po nowotworze. Mam dopiero 28 lat…

Mój brat przebywa tam nieprzerwanie, otrzymuje dochód. Został już obciążony innym długiem za energię elektryczną. Mnie to ominęło, ponieważ energetyka stwierdziła, że skoro mnie tam nie ma, to nie ma powodu abym płacił.

Jak się mogę maksymalnie zabezpieczyć?
Mogę zrobić coś więcej? Mogę się wydziedziczyć jeżeli to coś pomoże.
 
Chciałem edytować post, ale nie widzę opcji :(

Poprawka - Nie umożono, a wstrzymano. Pismo przyszło po roku od rozprawy, sprawa niejawna.

Nie mam z mamą żadnego wspólnego gospodarstwa domowego.
Adres korespondencyjny np. w Zusie jest na inny adres.
Lokatorzy mogą podpisać listę, że od 8 lat nie mieszkam na tamtym adresem - Czyli od usamodzielnienia się. Co działać?
 
Powrót
Góra