Termin z banku

  • Autor wątku Autor wątku basiagdynia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

basiagdynia

Stały bywalec
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
545
Mam takie do Was pytanie raczej "wróżące". Moja znajoma twierdzi , że jej ojciec wzial kredyty pod zastaw mieszkania i niby ich nie splaca i chcą zabrac dom , ze dostała pismo z banku. Dzisiaj jej ojciec ponoc byłw banku i podobno ban nakazał wpłatę do srody 10 tyś zl i do piatku 5 tyś zl.

Mam pytanie takie czysto teoreyczne... czy jest mozliwe zeby Bank dał taki termin na tylko 2 dni i na 4 dni ? Czy zwykle jest to dluzej?

Bo ona chce ode mnie pieniazki pozyczyć, a ja nie wiem czemu ale jakoś jej nie wierzę, ze bank tak szybko kazał wpłacić taką sume.... jest to mozliwe
 
Wróżbitą nie jestem ale mogę przypomnieć powiedzenie : Dobra rada nie pożyczaj
 
Generalnie bank CHYBA daje dluzsze terminy na takie kwoty prawda? Jest jakaś reguła? przepis?cokolwiek..?
 
Zadzwoń do banku. Dodam, że wypowiedzenie Umowy Kredytowej jest zawsze pisemne. Być może, dział windykacja zasugerował, że odstąpi od postawienia kredytu w stan wymagalności, po wpłaceniu określonych kwot. Wtedy takie terminy są realne.
Jednak ja, na Twoim miejscu, nie pożyczyłbym ani centa...poczytaj forum. Ile ludzkich tragedii jest opisywanych? Byli niefrasobliwi, pożyczając kasę bez zabezpieczeń, umów, na słowo... ludziom z pętlą kredytową,i innym
 
No wiemm wiem, ale widzisz kiedys jak ja bylam w potrzebie, to ona mi tez pomogła. Tylko problem w tym, że ta sprawa od poczatku mi jakoś niefajnie pachnie.

Piszesz Korf, że zadzwonić do banku, ale co mi to da? Nie udzielą mi informacji dotyczących konkretngo klienta prawda?

Jesli mogę to z leksza Wam to opiszę i podpowiedzcie mi, czy to się trzyma kupy w ogóle.

Jej ojciec prowadzi jakąs firmę, która w ogle przynosi dochody rowne kosztom. Wziąl więc kredyt pod zastaw domu . Kredytu tego nie spłaca od pewnego czasu, o czym ona (podobno) nie wiedziała. Dowiedziała się (nie wnikałam jak i skąd , ale chyba przez pismo) , że Bank z dniem 26 maja wypowiada umowę kredytową. Plan byl taki, że tato dogada sie z bankiem, a ona będzie splacać raty (ona ma pracę stała) które bagatela mają wynosic 5000 zł!!!!! Jesli Ban by się zgodził i ona by splacała, to jej Tato zgodził się by jej przepisac ten dom , ALE połowa tego domu jest jej wuja, czyli braciszka od jej ojca. Ona chce by ojciec na nią przepisal ten dom, zeby inni wierzyciele ojca już łapy na nim nie kładli. PODOBNO jej tato spłacil wujka w 2/3, ale dopoki nie spłaci calosci, to dom jet wciaz w połowie wujka. Tyły w ratach to 30 tyś zł. jej tato dzisiaj był w Banku i niby Bank dal czas do srody na 10 tyś zł i do piątku 5 tyś zl- żeby spłacić połowe zadłuzenia.

Tylko cos mi tu nie gra...
Jak jej ojciec wziąl kredyt pod hipotekę, skor częśc domu jest wujka?
Z wlasnego dosiwadczenia wydaje mi się, że Bank nie postawiłby jej pod ścianą od razu, al emogę się mylić.

Przeanalizujcie proszę obiektywnie, bo ja obiektywnie nie umiem i powiedzcie, czy śmierdzi to ściemą...
 
Szanowna Pani jestem pragmatykiem. Harlekinów nie czytuję. Pani pytanie nie jest (formalnie) pytaniem prawnym.
Powinna je pani zamieścić na forum bankowym.
 
Powrót
Góra