Termin zachowku a list polecony.

  • Autor wątku Autor wątku Melicard
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Melicard

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
15
Witam.

Moja mama spisała testament gdzie wszystko przypadło mnie ( posiadam brata i siostrę, którzy mogli być spadkobiercami.

Tydzień przed upłynięciem terminu 5 lat o domaganie się zachowku moja siostra napisała mi list polecony w którym domagała się swojej części zachowku.

Tutaj są moje pytania a mianowicie:

1. Czy list taki wstrzymuje czas upłynięcia tych 5 lat?

2. Jeżeli list taki wstrzymuje ten czas to czy moja siostra ma jakiś termin w jakim musi złożyć pozew do sądu? A jakby był taki czas to ile in wynosi?

Z góry dziękuję za wszystkie pomocne wiadomości i pozdrawiam. Janusz
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Melicard napisał:
Tydzień przed upłynięciem terminu 5 lat

Proszę napisać od jakiego momentu liczy Pan te 5 lat gdyż jest to istotne z punktu widzenia tego czy roszczenie o zapłatę zachowku jest przedawnione. Ponadto zwrócić należy uwagę, że roszczenie przedawnione nadal istnieje a tylko nie może być przymusowo dochodzone (zachowek jest prawem osoby pominiętej przy dziedziczeniu i Pan jako jedyny spadkobierca powinien przynajmniej rozważyć czy nie byłoby słusznym zachowek wypłacić mimo przedawnienia).
 
Termin 5 lat liczę od momentu otwarcia testamentu u notariusza.

Nie mam zamiaru siostrze nic zapłacić ( powodami są sprawy prywatne ).
 
List polecony zawierający wezwanie do zapłaty zachowku nie przerywa biegu przedawnienia.
 
To rozumiem że jeżeli moja siostra nie złożyła pozwu w ciągu tych pięciu lat od otwarcia testamentu to ile by listów napisała itp. To już nic nie wskóra. Nawet jeżeli doszło by do sprawy to zgłaszam przedawnienie i na tym powinno się zakończyć?
 
Melicard napisał:
To rozumiem że jeżeli moja siostra nie złożyła pozwu w ciągu tych pięciu lat od otwarcia testamentu to ile by listów napisała itp. To już nic nie wskóra.

Jeżeli w tym czasie siostra nie wniosła pozwu (z wyjątkiem pozwu odrzuconego) względnie nie wniosła o zawezwanie do próby ugodowej, nie uznał Pan swojego długu z tytułu zachowku (w umowie lub własnym oświadczeniu) bądź nie wszczęto mediacji przedsądowej to można uznać, że roszczenie jest przedawnione. Oczywiście jeżeli nie wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 121 lub 122 kc.

Melicard napisał:
Nawet jeżeli doszło by do sprawy to zgłaszam przedawnienie i na tym powinno się zakończyć?

Powinno, choć należy pamiętać, że Sąd może rozważać zarzut przedawnienia pod kątem art. 5 kc (a zatem czy podniesienie zarzutu przedawnienia nie stanowi nadużycia prawa).
 
W liście było tylko wezwanie do zapłaty w ciągu trzech dni a jak nie zapłacę to sprawa trafi do sądu.
W ogóle przepraszam za to bo nie napisałem że te 5 lat minęło 3.08.2021r.
Do dziś nie dostałem żadnego wezwania z sądu. Ale w poniedziałek ( znajoma mi podpowiedziała ) będę dzwonił do sądu dowiedzieć się czy wpłynął na mnie jakiś pozew.

A co do prób mediacji pisała do mnie 14.09.2021r. z próbą przekonania mnie o "dogadaniu się". Była to pierwsza i jedyna próba polubownego załatwienia sprawy.
 
Pytania moje można uznać za nie ważne, dziś dzwoniłem do sądu i pozew został złożony przed upłynięciem terminu.
Dziękuję za odpowiedzi itp.
 
Powrót
Góra