Terminowość punktów karnych

  • Autor wątku Autor wątku rafkon1990
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafkon1990

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2019
Odpowiedzi
12
Chciałbym rozpatrzyć scenariusz: mam bliską mi osobe, nazwijmy ją Pani Ania, która prawie rok temu nazbierała trochę punktów: 20 (1 dnia, kolizja samochodowa, w której na szczęście nikt nie ucierpiał, poza samochodami). W grudniu punkty są usuwane - termin ważności punktów upływa 5 grudnia. W piątek pani Ania jechała do szpitala, gdy na drodze dwupasmowej, chyba jakiejś obwodnicy, została zatrzymana za przekroczenie prędkości: 73 km/h, a podobno było ograniczenie do 50. Mandat niechętnie przyjęła, wraz z punktami, przekraczając tym samym pule 24 punktów. Z tego co rozumiem, od piątku ma jeszcze 7 dni na skierowanie sprawy do sądu. Wczoraj się spotkaliśmy, i wszystko mi opowiedziała. Dziś wpadłem na pomysł, aby odwołać mandat do sądu i grać na czas: skoro mandat będzie do decyzji sądu, to póki nie będzie prawomocnego wyroku, to punkty karne nie będą prawomocne.

1. Czy przez czas postępowanie sądowego dobrze myślę, że prawo jazdy nie będą zawieszone, no bo punkty będą nieprawomocne?

2. Czy dobrze myślę, że jeśli wyrok uprawomocni się po 5 grudnia, to punkty nabiorą mocy prawnej później? Chodzi mi o to, że punkty z 5 grudnia wygasną, to uprawnienia kat B nie zostaną zatrzymane. Chyba że, jakoś zadziała to wstecz, i prawo jazdy zostaną zatrzymane na 3 miesiące? Jak to wygląda.

Warto grać na czas?


PS: na zdjęciu z fotoradaru podobno było kilka aut, w głównym kadrze samochód pani Ani, a odległość, z której było suszone, to około 200-250 metrów. Może sam mandat jest do podważenia?
 
Te wszystkie dywagacje nie mają już żadnego znaczenia. Mandat przyjęty, sprawa zakończona. Przyjętego mandatu nie można sobie od tak odwołać. Przynajmniej tego konkretnego z posta. 24 punkty przekroczone.
 
Ostatnia edycja:
Potwierdzam - nie ma już żadnej szansy na SKUTECZNE uchylenie tego prawomocnego mandatu. Możesz pisać odwołanie nawet do same go Pap Jeża.
Rada na przyszłość: chcesz "walczyć" w sądzie - nie przyjmujesz mandatu.
 
Ok, dzięki za informację.

A co do samego przypadku, gdyby Ania nie przyjęła Mandatu? To jakby to wyglądało?
 
Miała by tzw punkty ale zawieszone. Niewidoczne w systemie. Dopiero po prawomocnym wyroku w sądzie były by odwieszane lub anulowane zależnie od wyroku. Jeżeli odwieszone to z datą nałożenia przez policję. Więc w dniu wykroczenia i tak miała by przekroczone.
 
I jak rozumiem, zawieszenie prawa jazdy zadziałałoby wstecz?
 
Tak. Jeżeli sąd stwierdzi że mandat się należał to punkty karne są wbijane w system w dniu wykroczenia. A w tym dniu będziesz miał punkty przekroczone. Dużo kierowców błędnie zakłada że np odmówią przyjęcia mandatu żeby zagrać na czasie i jednocześnie zapisują się na zbicie punktow. Tak to niestety nie działa. Jedyny ratunek to przekonać sąd do swojej niewinności.
 
Powrót
Góra