M
matziu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 3
Ponieważ jestem nowy na forum chciałbym powitać Was wszystkich serdecznie.
Ok 12 miesięcy temu wprowadziłem się na Warszawskie Bielany gdzie mieszka od dłuższego czasu moja wybranka. Wspominała mi o agresywnym sąsiedzie mieszkającym na dole lecz ja bagatelizowałem ostrzeżenia. Pewnego dnia postanowiłem zrobić urodzinową imprezę niespodziankę i zaprosić 4 najbliższe Jej osoby.
Kiedy wychodziliśmy z urodzin w okolicach godz 23.00 agresywny sąsiad mieszkający na dole wyszedł i uderzył mnie głową rozcinając mi wargę. Wezwałem pomoc medyczną oraz policję.
Nie byłem pod wpływem alkoholu.
Następnie udałem się do szpitala.
Następnego dnia pojechałem zrobić obdukcję Sądową z której wynika:
"Rana tłuczona wargi dolnej, pozioma, poniżej czerwieni wargi dolnej, penetrująca do przedsionka jamy ustnej. Nie zeszyta."
"W/w obrażenie mogło powstać w czasie i okolicznościach jakie podaje poszkodowany. Leczenie w/w obrażeń poniżej 7 dni, art. 157 paragraf 2. k.k."
Za kilka dni schodząc z wybranką oraz 6 letnim dzieckiem usłyszałem groźby, że jeśli jeszcze raz wezwiemy policję to będziemy mu lizać drzwi (cytat).
W dniu dzisiejszym wychodząc rano do szkoły i pracy dziecko upuściło przedmiot na ziemię (godz. 7.45). Wychodząc z domu agresywny sąsiad wyskoczył i zaczął krzyczeć na nas przy dziecku.
Drodzy koledzy, doradźcie mi co w takiej sytuacji powinienem zrobić. Czy powinienem iść do Prawnika i założyć sprawę w sądzie? Byłem u dzielnicowego lecz ten stwierdził, że może co najwyżej zrobić konfrontację z sąsiadem.
Pozdrawiam.
Ok 12 miesięcy temu wprowadziłem się na Warszawskie Bielany gdzie mieszka od dłuższego czasu moja wybranka. Wspominała mi o agresywnym sąsiedzie mieszkającym na dole lecz ja bagatelizowałem ostrzeżenia. Pewnego dnia postanowiłem zrobić urodzinową imprezę niespodziankę i zaprosić 4 najbliższe Jej osoby.
Kiedy wychodziliśmy z urodzin w okolicach godz 23.00 agresywny sąsiad mieszkający na dole wyszedł i uderzył mnie głową rozcinając mi wargę. Wezwałem pomoc medyczną oraz policję.
Nie byłem pod wpływem alkoholu.
Następnie udałem się do szpitala.
Następnego dnia pojechałem zrobić obdukcję Sądową z której wynika:
"Rana tłuczona wargi dolnej, pozioma, poniżej czerwieni wargi dolnej, penetrująca do przedsionka jamy ustnej. Nie zeszyta."
"W/w obrażenie mogło powstać w czasie i okolicznościach jakie podaje poszkodowany. Leczenie w/w obrażeń poniżej 7 dni, art. 157 paragraf 2. k.k."
Za kilka dni schodząc z wybranką oraz 6 letnim dzieckiem usłyszałem groźby, że jeśli jeszcze raz wezwiemy policję to będziemy mu lizać drzwi (cytat).
W dniu dzisiejszym wychodząc rano do szkoły i pracy dziecko upuściło przedmiot na ziemię (godz. 7.45). Wychodząc z domu agresywny sąsiad wyskoczył i zaczął krzyczeć na nas przy dziecku.
Drodzy koledzy, doradźcie mi co w takiej sytuacji powinienem zrobić. Czy powinienem iść do Prawnika i założyć sprawę w sądzie? Byłem u dzielnicowego lecz ten stwierdził, że może co najwyżej zrobić konfrontację z sąsiadem.
Pozdrawiam.