Teściowa a czynsz

  • Autor wątku Autor wątku Tokepit
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tokepit

Użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
46
Witam,
Mam chyba dość nietypową sytuację i prosiłbym o radę.

15 lat temu, po ślubie zamieszkałem razem z żoną w mieszkaniu, które należało do żony. Mieszkała z nami matka żony.
Po 2-3 latach zakupiłem mieszkanie obok, do którego wprowadziła się teściowa.
Zatem mieszkanie jest własnością moją i żony.
Nigdy nie było żadnej umowy podpisanej z teściową na wynajem itp.
Teściowa mieszka tam już z 10-12 lat.

W chwili obecnej od 6 miesięcy mieszkam w wynajętym mieszkaniu do którego się wyprowadziłem, zaś żona złożyła wniosek o rozwód.

Czy w obecnej sytuacji mogę żądać od teściowej czynszu za wynajęcie jej mieszkania? Czy mogę sporządzić umowę najmu/żądać opłaty za zamieszkiwanie teściowej w mieszkaniu stanowiącym moją współwłasność?

Jeśli tak to jak mogę tego dokonać?
 
Ostatnia edycja:
Czy w obecnej sytuacji mogę żądać od teściowej czynszu za wynajęcie jej mieszkania?
Nie, ponieważ teściowa używała i używa mieszkania na zasadzie użyczenia z tego, co piszesz.

Czy mogę sporządzić umowę najmu/żądać opłaty za zamieszkiwanie teściowej w mieszkaniu stanowiącym moją współwłasność?
Po rozwiązaniu albo wypowiedzeniu umowy użyczenia oraz za zgodą żony - tak.
 
A obecnie trwająca umowa użyczenia przy założeniu braku zgody jednego ze współwłaścicieli?
Pytam bo patowa sytuacja się robi?
 
idali napisał:
A obecnie trwająca umowa użyczenia przy założeniu braku zgody jednego ze współwłaścicieli?
Pytam bo patowa sytuacja się robi?

No dokładnie tak mi to wygląda. Ja się wyprowadziłem, płace kasę za wynajem a teściowa sobie mieszka w najlepsze za darmo w mieszkaniu, którego połowa należy do mnie?
 
gryffinian napisał:
Po rozwiązaniu albo wypowiedzeniu umowy użyczenia oraz za zgodą żony - tak.

Czy można wypowiadać umowę, której się nie spisywało?
Bo jak wspomniałem - nie było żadnej pisemnej umowy na zamieszkanie teściowej.

Czy na wypowiedzenie użyczenia też muszę mieć zgodę żony? Czy tylko do zawarcia umowy najmu z teściową?

Przy oczywistym braku zgody ze strony żony na podpisanie umowy na wynajem - czym dla teściowej skutkowałoby wypowiedzenie przeze mnie umowy użyczenia?
 
Tokepit napisał:
Czy można wypowiadać umowę, której się nie spisywało?
Nie musi być pisemna.
Ani umowa najmu ani użyczenia.
Tokepit napisał:
czym dla teściowej skutkowałoby wypowiedzenie przeze mnie umowy użyczenia?
Koniecznością oddania mieszkania do użytkowania współwłaścicielom?
Dlatego piszę, że sytuacja jest z tych patowych...
Poczekajmy, może odezwie się ktoś, kto taką sytuację miał i ją rozwiązał...
 
Ja mogę jeszcze dodać, że zakładając iż jest to standardowa umowa użyczenia to teściowa powinna ponosić zwykłe koszty korzystania z mieszkania (713 KC). Czemu Ty płacisz "czynsz" (a właściwie opłaty administracyjne)?
 
gryffinian napisał:
Ja mogę jeszcze dodać, że zakładając iż jest to standardowa umowa użyczenia to teściowa powinna ponosić zwykłe koszty korzystania z mieszkania (713 KC). Czemu Ty płacisz "czynsz" (a właściwie opłaty administracyjne)?

Nie, nie...ja niczego nie płacę (może źle się wyraziłem). wszelkie opłaty eksploatacyjne, czynsz płaci sobie teściowa. Ja chcę by również płaciła mi jakąś kwotę za możliwość mieszkania w mieszkaniu, którego jestem współwłaścicielem.
 
To trzeba najpierw skutecznie wypowiedzieć użyczenie, a następnie skutecznie zawrzeć umowę najmu.
 
gryffinian napisał:
To trzeba najpierw skutecznie wypowiedzieć użyczenie, a następnie skutecznie zawrzeć umowę najmu.

OK, jak skutecznie wypowiedzieć umowę, która nie została zawarta ani na piśmie ani ustnie? Jako domniemanie zawarcia umowy? W sensie - nie ma papierka na "użyczenie" teściowej lokalu. On się tam po prostu wprowadziła. Czy mogę po prostu napisać dokument "Z dniem tym i tym wypowiadam umowę użyczenia (nawet nie znam dokładnej daty wprowadzenia się tam teściowej - jak mówię - jakieś 10-12 lat temu) mieszkania przy ul. ABC nr 100" ?
 
Drzwi były otwarte a ona nie pytając was o zdanie po prostu się wprowadziła?
 
Agnieszka3M napisał:
Drzwi były otwarte a ona nie pytając was o zdanie po prostu się wprowadziła?

Dokładnie to było tak - po ślubie zamieszkaliśmy w trójkę - ja, żona i teściowa w dużym mieszkaniu, które należało w połowie do żony a w połowie do teściowej. Po trzech latach zakupiłem mieszkanie obok, do którego wprowadziła się teściowa.
Ani nie było żadnych umów na zamieszkanie mnie i żony w mieszkaniu należącym w części do teściowej, ani ni było żadnych umów w sprawie zamieszkania teściowej w mieszkaniu mojej i żony.

Było to "naturalne" i nikt nie myślał wtedy o jakimkolwiek regulowaniu tego na papierze.
 
Ostatnia edycja:
W takiej sytuacji istnieje dorozumiana "ustna umowa użyczenia lokalu" i taką umowę musisz wypowiedzieć. Kropka. Czego nie rozumiesz?

Chyba jakieś ustalenia w tej sprawie między Wami były, prawda? ustaliliście, ze Ty i zona zostajecie w wiekszym mieszkaniu, a tesciowa przenosi się do mniejszego?
 
Agnieszka3M napisał:
Ty zakupiłeś czy zakupiłeś z żoną? kto jest w kw?

Nie mieliśmy intercyzy zatem zakup po ślubie oznacza z automatu "my zakupiliśmy". Nawet jeśli żona nie pracowała zatem de facto ja za mieszkanie zapłaciłem.
 
Tokepit napisał:
akup po ślubie oznacza z automatu "my zakupiliśmy"
nie oznacza, istotne skąd pochodziły środki - jeżeli z Twojego wynagrodzenia to oczywiście nie Ty kupiłeś tylko razem kupiliście
 
abi28 napisał:
W takiej sytuacji istnieje dorozumiana "ustna umowa użyczenia lokalu" i taką umowę musisz wypowiedzieć. Kropka. Czego nie rozumiesz?

Wszystko jest jasne. Zresztą sam gdzieś tam pisze o "domniemaniu zawarcia umowy". Chciałem to tylko potwierdzić

abi28 napisał:
Chyba jakieś ustalenia w tej sprawie między Wami były, prawda? ustaliliście, ze Ty i zona zostajecie w wiekszym mieszkaniu, a tesciowa przenosi się do mniejszego?

Oczywiście, że były. Ustne ale były.
 
Agnieszka3M napisał:
jeżeli z Twojego wynagrodzenia to oczywiście nie Ty kupiłeś tylko razem kupiliście

OK, zatem "razem kupiliśmy". A teraz - jak to wpływa na problem główny?
 
moim zdaniem wpływa ,poniewaz tesciowa jakby w zamian za opuszczenie czesci większego mieszkania przeniosła się do mniejszego .Czyli ona w tym odrębnym mniejszym ma swoj wkład ,opłaty uiszcza i jeszcze miałaby jakąs dodatkową kasę Panu dawać ?
To tak z perspektywy zwykłego człowieka ...............
 
wnm napisał:
moim zdaniem wpływa ,poniewaz tesciowa jakby w zamian za opuszczenie czesci większego mieszkania przeniosła się do mniejszego .Czyli ona w tym odrębnym mniejszym ma swoj wkład ,opłaty uiszcza i jeszcze miałaby jakąs dodatkową kasę Panu dawać ?
To tak z perspektywy zwykłego człowieka ...............

Tylko jak wspomniałem na początku - ja już nie mieszkam w tym dużym - została tam żona, która chce się rozwieść.

Ja się wyniosłem i od pół roku wynajmuje sobie mieszkanie. Czy to jest jakieś "niemoralne", że teraz chciałbym "wynająć" teściowej pół mojego mieszkania, skoro ja już nie korzystam z "dobrodziejstw" dużego mieszkania? (które nota bene nie należy już do teściowej i żony tylko do żony i naszego syna, bo teściowa przepisała swoją połówkę na wnuka).
 
Powrót
Góra