I
igorpog
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam...
Dzisiaj przegrałem sprawę o nabycie spadku.
Wniosłem zaprzeczenie autentyczności testamentu , którego treść
wskazywała na jedynego spadkobiercę drugą zonę mojego ojca,
a mnie i mojego brata wydziedzicza , a tym , że brata z podaniem przyczyn
dających się podciągnąć pod artykuł 1008 , natomiast wobec mojej osoby
jest tylko zapis ... "wydziedziczam... " i nic więcej, czyli nie ma podanych absolutnie żadnych przyczyn.
Testament został wyjawiony przez zonę ojca po siedmiu latach od jego śmierci, dopier0 przy okazji wniesienia przez mnie sprawy o nabycie spadku.
Jest bardzo nieczytelny , w rozumieniu napisany pismem bardzo chaotycznym
jest bardzo nieprecyzyjny , zwiera wiele skreśleń i wstawek w tekst.
Są fragmenty zupełnie nieczytelne.
Ponieważ do ostatnich dni życia byłem z ojcem w bardzo dobrych stosunkach ,
taka forma i treść ( wydziedziczenie ) były dla mnie calkowitym zaskoczeniem.
Jednocześnie charakter pisma , choć podobny , budzi moje bardzo poważne wątpliwości.
Zaprzeczyłem autentyczności testamentu....
Sąd podczas pierwszej rozprawy dał stronom czas na wniesienie wszelkich dowodów w sprawie.
Nie wniosłem o opinię biegłego biegłego , celem zbadania autentyczności dokumentu,
ponieważ uważałem, że obowiązek dowiedzenia autentyczności w takim wypadku spoczywa na spadkobiorcy , w myśl artykułu 253
Strona przeciwna również nie wniosła o biegłego.
Sąd uznał , że na mnie spoczywa obowiązek dowiedzenia fałszywościi testamentu , a skoro takiego dowodu nie przedstawiłem , np opinii biegłego, dał wiarę stronie przeciwnej i wydał wyrok o dziedziczeniu z testamentu.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził , że testament nie jest dokumentem prywatnym ,
więc ja , jako podważający jego autentyczność , powinienem tego dowieść..
Czy Sąd ma rację ?
Dzisiaj przegrałem sprawę o nabycie spadku.
Wniosłem zaprzeczenie autentyczności testamentu , którego treść
wskazywała na jedynego spadkobiercę drugą zonę mojego ojca,
a mnie i mojego brata wydziedzicza , a tym , że brata z podaniem przyczyn
dających się podciągnąć pod artykuł 1008 , natomiast wobec mojej osoby
jest tylko zapis ... "wydziedziczam... " i nic więcej, czyli nie ma podanych absolutnie żadnych przyczyn.
Testament został wyjawiony przez zonę ojca po siedmiu latach od jego śmierci, dopier0 przy okazji wniesienia przez mnie sprawy o nabycie spadku.
Jest bardzo nieczytelny , w rozumieniu napisany pismem bardzo chaotycznym
jest bardzo nieprecyzyjny , zwiera wiele skreśleń i wstawek w tekst.
Są fragmenty zupełnie nieczytelne.
Ponieważ do ostatnich dni życia byłem z ojcem w bardzo dobrych stosunkach ,
taka forma i treść ( wydziedziczenie ) były dla mnie calkowitym zaskoczeniem.
Jednocześnie charakter pisma , choć podobny , budzi moje bardzo poważne wątpliwości.
Zaprzeczyłem autentyczności testamentu....
Sąd podczas pierwszej rozprawy dał stronom czas na wniesienie wszelkich dowodów w sprawie.
Nie wniosłem o opinię biegłego biegłego , celem zbadania autentyczności dokumentu,
ponieważ uważałem, że obowiązek dowiedzenia autentyczności w takim wypadku spoczywa na spadkobiorcy , w myśl artykułu 253
Strona przeciwna również nie wniosła o biegłego.
Sąd uznał , że na mnie spoczywa obowiązek dowiedzenia fałszywościi testamentu , a skoro takiego dowodu nie przedstawiłem , np opinii biegłego, dał wiarę stronie przeciwnej i wydał wyrok o dziedziczeniu z testamentu.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził , że testament nie jest dokumentem prywatnym ,
więc ja , jako podważający jego autentyczność , powinienem tego dowieść..
Czy Sąd ma rację ?