Testament napisany w czasie trwania choroby alzchajmera

  • Autor wątku Autor wątku olgor54
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

olgor54

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
25
Dzisiaj na rozprawie o nabycie spadku, sędzia nie za bardzo chciała mnie dopuścić do głosu i wynik jest juz wiadomy, ale orzeczenie będzie za tydzień. Mama długo chorująca na alzchajmera z całkowita demencja, nieświadoma swojego błędu, pod wpływem namowy tak samo chorej i starej osoby z rodziny, zapisała cały majątek mojej córce, a swojej wnuczce. I nic bym do tego nie miała, ale córka przebywa już 25 lat za granica i nigdy babcia się nie zajmowała i chce, abym to ja została właścicielka tego majątku, bo tylko ja sama przez 12 lat opiekowałam się Mama. Wiem, że może mi zrobić darowiznę i chyba tak się stanie. Ale czuję żal i niesprawiedliwość, w tej kwestii. Przedstawiłam dokumenty z leczenia i opisałam ten ciężki czas w moim życiu. W dodatku dodałam orzeczenie z sądu, gdzie otrzymałyśmy z mamą po 1/2 majątku w spadku po zmarłym moim ojcu, a Mama po mężu. Sędzia nie odniosła się w żaden sposób do tego dokumentu. A być może, że jeśli by mnie to uznano, że mam tą 1/2 z całości, to nie potrzebowalabym już tej darowizny. Bo to już by bylo jakieś zabezpieczenie dla mnie na stare lata. To chora mama nie pamiętała o tamtej rozprawie i urzędnik nie znając tej sytuacji, napisał testament, który wg mnie jest nieprawidłowy, ale dlaczego sedzia nie zareagowała na ten dokument. Czy on już jest nieważny w tej sytuacji? Czy mogę jeszcze na odczytaniu orzeczenia spytać o te kwestie, tylko czy to coś mi pomoże?
 
Rozprawa dotyczyła zapewne dziedziczenia po matce. Jeżeli odziedziczyłas wcześniej 1/2 domu po ojcu, to śmierć matki nie miała wpływu na tą część, rozprawa dotyczyła tylko 1/2 w posiadaniu (odziedziczone) przez twoją matkę.
Matka w testamencie nie mogła zarządzić majątkiem, którego nie jest właścicielem (w tym wypadku "twoją" 1/2 domu odziedziczoną wcześniej po ojcu).
 
Powrót
Góra