Testament, zachowek a hipoteka pomocy

  • Autor wątku Autor wątku daroob
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

daroob

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
5
Witam

Sytuacja wygląda tak, tata zmarł w 2003 roku a mama w 2005. Oboje sporządzili testament, cały majątek zapisali mi. Posiadam dwóch braci, z czego jeden powiedział na sprawie, ze się z tym zgadza i nie ma żadnych roszczeń. Drugi też powiedział mi, że nie bedzie dochodził zachowku, gdyż opiekowałem się chorymi rodzicami. Brat niestety zmarł w 2006 roku.

Jego żona, a matka ich trojga dzieci chce złożyć sprawę w sądzie o zachowek. Z tego co rozumiem chce go dla swoich dzieci. Zarabiam 700 zł i mam poważne problemy zdrowotne i nie miałbym za co ich spłacić.

Wartośc majatku jest nieznana. Chciałem także zapytać o jaką częśc mogliby się oni ubiegać? Mogę na sprawie żądać powołania biegłych?
Czy sąd ze wzgledu na moje bardzo poważne problemy zdrowotne może sprawę oddalić bądź umorzyć?

I ostatnie pytanie - gdy załatwiałem sprawy hipoteki okazało się, że cała była zapisana na tatę. Wiem, ze istnieje wspólność majątkowa małżonków, ale czy ten fakt mógłby mi pomóc? Czy mógłbym jakoś "przeciągać" sprawę?

Za odpowiedzi serdecznie dziękuję i proszę o pomoc.
 
Według mnie dzieciom brata nie przysługuje roszczenie o zachowek, gdyż nie są oni uprawnieni do zachowku po twoich rodzicach (tzn. po pierwszym spadkodawcy) - art. 1002 kodeksu cywilnego.

Termin przedawnienia roszczenia o zachowek to 3 lata od momentu otwarcia spadku (roszczenie o zachowek po tacie uległo przedawnieniu). Fakt ten jednak nie wynika bezpośrednio z przepisów kc - wnioskowanie w drodze analogi.

Nie jestem pewien stanu sprawy - Czy obaj bracia powiedzieli przed sądem, że zrzekają się roszczenia o zachowek, czy tylko jeden z nich?
(jeżeli uda się udowodnić, że bracia zrzekli się roszczenia o zachowek
roszczenie nie będzie przysługiwało).

Jeżeli chodzi o wartość ewentualnego zachowku:

- zakładam, że roszczenie o zachowek przedawniło się w stosunku do cześci po twoim tacie,

- do obliczaniu działu biorę więc połowę majątku (po twojej mamcie):
- połowę dzielę przez 3 - po to, żeby otrzymać część, którą każdy z was otrzymałby gdyby nastąpiło dziedziczenie z ustawy,
- 1/2 dzielę przez 1/3 = 1/6,
- zachowek obliczam dzieląc 1/6 przez 1/2 (zakładam, że brat nie był ani małoletni, ani trwale niezdolny do pracy),
- = 1/12 wartości spadku - taki zachowek ewentualnie przysługiwałby dla dzieci brata.
 
Dziękuję za odpowiedź, troszkę się uspokoiłem;)
Jeden brat na rozprawie - tzn, na odczytaniu testamentu powiedział, ze się zrzeka, a drugi powiedział to tylko mi przy obecności świadka - chociaż nie wiem czy to wystarczy aby mi sąd uwierzył.

Jeżeli żona brata wniesie sprawę do sądu, można ją jakoś przeciągać? mogę poprosić o biegłego, który wyceni majątek?

Jeżeli mój stan zdrowia oraz materialny nie pozwala na spłatę ewentualnego zadłużenia co sąd zrobi? MOżliwe jest umorzenie sprawy?

Aha, dodam jeszcze, że brat był po rozwodzie i nie pozostawił testamentu.
 
Powrót
Góra