testament

  • Autor wątku Autor wątku pyszczek237
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pyszczek237

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
4
mam pytanie. moja babcia zmarła 2 lata temu, dziadek w tym czasie związał sie z inną kobietą a moi rodzice rozwiedli sie. z tego co zdążyłam sie dowiedziec nic mi nie przysługuje po śmierci babci ale... dziadek ponoc twierdzi ze jest testament, który wydziedzicza nas wszystkich czyli mojego ojca, matkę, mojego brata oraz mnie. nikt na oczy tego testamentu nie widział a dziadek nie kwapi sie zeby go pokazać, może kłamie nie wiem. kilka dni temu dowiedziałam sie ze dziadek chce zapisac wszystko na swoją kobiete (jeszcze nie są małżeństwem ale moze za jakiś czas bedą). moje pytanie - czy jako wnuczka, której prawnie nic sie nie należy mogę dziadka zmusic aby przedstawił owy dokument na potwierdzenie tego co mowi. jeżeli nie ma dokumentu co dalej... moze okłamać sąd ze nic takiego nie było, a moze faktycznie nic takiego nie ma. jakie są koszta takiej rozprawy jeżeli w ogóle jest możliwośc rozprawy. prosze o pomoc. nie chce aby wszystko przypadło kobiecie której nic sie nie należy i jest z dziadkiem wyłącznie dla pieniedzy.
 
Nie można okłamać sądu, to jedno. Daw dziadek nie ma obowiązku informowania kogo ujął w testamencie i pokazania go, trzy testament jest aktem notarialnym i po jego śmierci zostanie odczytany zgodnie z jego wola
 
Oprócz tego zamiast się z dziadkiem kłócić spróbujcie załatwić temat na drodze pokojowej i porozmawiać z nim
 
Jeśli spadkobiercy babci (jej dzieci) chcą wiedzieć czy był testament i czy cokolwiek dziedziczą, to niech rozpoczną sprawę spadkową.
 
wszystko rozumiem tylko tu nie chodzi o dziadka tylko o babcie czyli o jej testament...moze inaczej...jak długo jest ważna tresc testamentu? np. zaginąl i ktos go po X latach znalazł, mozna sie jeszcze ubiegac o spadek???
była wzmianka ze sądu nie mozna okłamac...jeżeli testament został spisany w obecnosci świadków bez notariusza a orginał i tylko orginał ma moj dziadek to równie dobrze moze powiedziec ze nic takiego nie miało miejsca skoro rodzina nie zna świadków uczestniczących przy testamencie...chyba ze cos pomieszałam bo niestety nie mam pojecia o prawie
 
pomocprawna77 napisał:
Oprócz tego zamiast się z dziadkiem kłócić spróbujcie załatwić temat na drodze pokojowej i porozmawiać z nim

ojjj zeby tak szło to chetnie ale niestety nie zawsze tak idzie... byłby jeden wielki krzyk i na tym by sie skonczyło...a szkoda
 
prosze więc skierować do sądu sprawę o stwierdzenie nabycia spadku po babci;
jako uczestnika wskazać dziadka oraz dodać, iż potencjalnie jest on osobą, która znajduje się w posiadaniu testamentu:

Art. 646. § 1. Osoba, u której znajduje się testament, obowiązana jest złożyć go w sądzie spadku, gdy dowie się o śmierci spadkodawcy.

§ 2. Kto bezzasadnie uchyla się od wykonania powyższego obowiązku, ponosi odpowiedzialność za wynikłą stąd szkodę. Ponadto sąd spadku może nałożyć na uchylającego się grzywnę.
 
dziękuje wszystkim za pomoc...pozdrawiam
 
Powrót
Góra