M
michbaster
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 31
Cześć. Jako że w produkcji contentu na potrzeby internetu i marketingu siedzę od lat, a mam dość nietypowe zlecenie, zapytuję o problem natury prawnej w kontekście tłumaczeń z zagranicznych kanałów Youtube i publikacji ich, choćby fragmentami.
Jest sobie ktoś, kto ma stronę o tematyce militarno-outdoorowo-turystycznej. Jest też inny ktoś z USA, a dokładniej ex-żołnierz, który robi np. film na temat walki w terenie zabudowanym. Siłą rzeczy nie mamy w Polsce możliwości zrobienia takiego materiału choćby ze względu na prawo do posiadania broni, czy też po prostu brak dostępu do żołnierzy, którzy chcieliby coś takiego nakręcić.
Na fanpage na Facebooku i/lub na stronę chcemy wykorzystać taki materiał (fragment) robiąc do niego tłumaczenie po polsku - dodając napisy na plik filmowy - i opublikować z podaniem autora i linku do źródła. Nie potrzebujemy udawać, że jakimś cudem sami to ogarnęliśmy.
Jak wygląda tutaj sprawa praw autorskich i tego sposobu wykorzystywania materiału w sposób publicznie dostępny (nie sprzedajemy go)? Czy będzie można użyć jakiegoś fragmentu okreśłonego np. procentowo zgodnie z prawem, czy musi być zgoda autora? A jeśli nie mamy dostępu do autora, to czy ktoś w Polsce z urzędu coś takiego ściga?
Z góry dziękuję
Jest sobie ktoś, kto ma stronę o tematyce militarno-outdoorowo-turystycznej. Jest też inny ktoś z USA, a dokładniej ex-żołnierz, który robi np. film na temat walki w terenie zabudowanym. Siłą rzeczy nie mamy w Polsce możliwości zrobienia takiego materiału choćby ze względu na prawo do posiadania broni, czy też po prostu brak dostępu do żołnierzy, którzy chcieliby coś takiego nakręcić.
Na fanpage na Facebooku i/lub na stronę chcemy wykorzystać taki materiał (fragment) robiąc do niego tłumaczenie po polsku - dodając napisy na plik filmowy - i opublikować z podaniem autora i linku do źródła. Nie potrzebujemy udawać, że jakimś cudem sami to ogarnęliśmy.
Jak wygląda tutaj sprawa praw autorskich i tego sposobu wykorzystywania materiału w sposób publicznie dostępny (nie sprzedajemy go)? Czy będzie można użyć jakiegoś fragmentu okreśłonego np. procentowo zgodnie z prawem, czy musi być zgoda autora? A jeśli nie mamy dostępu do autora, to czy ktoś w Polsce z urzędu coś takiego ściga?
Z góry dziękuję