tłumaczenie w pracy licencjackiej

  • Autor wątku Autor wątku lidanthyg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lidanthyg

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
5
Chciałabym w ramach swojej pracy licencjackiej dokonać tłumaczenia fragmentu [1 rozdział] książki z 1983r, wciąż żyjącego autora obywatelstwa USA i opatrzyć je kilkunastostronicowym komentarzem.
Proszę o udzielenie informacji, czy wymagana jest zgoda autora lub jakie są inne wymogi prawne, które należy spełnić w tym wypadku?
Nie mam zamiaru czerpać jakichkolwiek korzyści majątkowych z tego tłumaczenia.

Dodatkowo chciałabym przetłumaczyć inny rozdział tej książki lub po upływie 6 miesięcy w których uczelnia prawdopodobnie nie opublikuje mojej pracy lic.,wykorzystać rozdz. już w niej przetłumaczony i opublikować go w czasopiśmie studenckim [również bez bezpośrednich korzyści majątkowych].

Jedyną korzyścią jaką mogłabym czerpać z tytułu opracowania utworu oryginalnego jest otrzymanie ww. dyplomu, lub stypendium, w wypadku gdybym powołała się na opublikowanie tego tłumaczenia w formie artykułu, jako osiągnięcia naukowego. Czy w tym wypadku sytuacja w jakiś sposób się zmienia?
 
1. przytoczenie źródła i własne tłumaczenie do celów pracy dyplomowej jest w pełni legalne

2. dokonywanie przekładu całego/części utworu literackiego w celu jego publikacji w mojej ocenie wymaga już zgody autora/właściciela praw autorskich
 
dziękuję za odpowiedź
odnośnie pkt.1 - czy jest to w pełni legalne nawet jeśli tłumaczenie obejmuje 30 stron [czyli 10% książki] i stanowi główną podstawę całej pracy?
Jedynie komentarz do przekładu będzie w pełni autorski.
 
Tak, o ile tłumaczenie nie zostanie w żaden sposób opublikowane, wykorzystane komercyjnie itd (wówczas pkt 2 wcześniejszej mojej wypowiedzi).
 
Nie do końca - będzie to dozwolone, jeśli mieści się w zakresię tzw. prawa cytatu. Przyklejony jest obszerny poradnik na ten temat - poczytaj sobie.

Jeśli spełnisz warunki to możesz taką pracę nawet opublikować - nie ma tu rozróżnienia komercyjnie-niekomercyjnie.
 
Prawo cytatu 10% (30/300) ksiązki ?? Jak się to ma do:
Art. 29. 1. Prawa Autorskiego:
Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.

O ile do celów dydaktycznych nie widzę problemu, jeśli komentarz będzie znacznie obszerniejszy niż cytat, ale publikacja rozdziału będącego tylko tłumaczeniem (tak rozumiem ustęp 2 pierwszej wypowiedzi Autora) to już wg mnie na pewno "cytat" nie będzie.
 
No 10% to może być urywek - wszystko zależy od kontekstu i zachowania proporcji, tzn. ile będzie w tym wkładu własnego. Powtarzam - czytać poradnik, bo jest dobry. Jeżeli praca polega właśnie na omówienia tego dzieła, to why not?

Jak widzisz przepis nic nie mówi o "niekomercyjnym" użyciu. Albo się mieści w zakresie dozwolonego cytatu, albo nie.

A jeśli zapożyczeń będzie za wiele, to powstanie po prostu plagiat (jeśli nie podane zostaną źródła) zamiast pracy licencjackiej, albo praca zostanie odrzucona jako niespełniająća kryteriów, ale to już inna historia.
 
Ale my nie mówimy o pracy dyplomowej - to jest jasne że dozwolone.

Moje zastrzeżenia dotyczą publikacji tylko tego rozdziału będącego przekładem samym. Publikacja przekładu częsci dzieła w mojej ocenie wymaga zgody właściciela praw autorskich.

Cytat - "tłumaczenie" 10% utworu i publikacja TYLKO TEJ CZĘŚCI PRACY polegającej na przekładzie nijak dla mnie ma się do prawa cytatu.
 
Hmmm... "w ramach pracy licencjackiej" ja rozumiem właśnie tak... Może faktycznie nie rozumiem o co chodzi. Bo samo przetłumaczenie oczywiście nie jest cytatem i nie jest dozwolone jego rozpowszechnianie. Komercyjne czy nie.
 
lidanthyg napisał:
Dodatkowo chciałabym przetłumaczyć inny rozdział tej książki lub po upływie 6 miesięcy w których uczelnia prawdopodobnie nie opublikuje mojej pracy lic.,wykorzystać rozdz. już w niej przetłumaczony i opublikować go w czasopiśmie studenckim [również bez bezpośrednich korzyści majątkowych].

Tutaj są moje wątpliwości. Odnośnie pracy dyplomowej nie mam zastrzeżeń - takie tłumaczenie będzie dopuszczalne.
 
Tiaaa.. No jak to zinterpretować tak, że wyjmie to przytłumaczone z licencjatu to oczywiście nie jest żaden cytat.
 
I. Do Depi:
1. niestety poradnik nic mi nie pomoże, bo sytuacja o której piszę nie jest w nim opisywana.
Nie zakładałabym nowego tematu, gdyby sprawa była tak oczywista.
Niestety ustawa nie reguluje w sposób bezpośredni tej kwestii, w zw. z czym temat jest dyskusyjny i wart poruszenia tutaj.

2. nie widzę możliwości, żeby przekład/tłumaczenie/opracowanie czyjegoś dzieła obejmujące 30str. na 300stronnicową książkę można było wpisać w kategorię "prawa cytatu", dlatego nie o to pytam.
Oczywiste jest, że cytowanie z zaznaczeniem źródła jest legalne, również w publikacjach komercyjnych, ale przecież nie o takiej sytuacji piszę.
Moja praca licencjacka nie byłaby [oprócz twórczego charakteru samego przekładu] w pełni autonomicznym, "samoistnym" tworem - nadal byłaby czyimś dziełem, tylko przetłumaczonym.
To nie standardowa praca dyplomowa w której coś się omawia i cytuje się jakieś urywki - stworzyłabym polską wersję językową z komentarzem/omówieniem, dlatego pracy tej nie można rozpatrywać jako cytat.

II. Intuicyjnie zgadzam się z użytkownikiem Ślimak, który przede wszystkim dobrze zrozumiał moją wypowiedź.
Jak on uważam, że dla celów pracy dyplomowej [tłumaczenie + komentarz] nie jest mi potrzebna zgoda autora.
Jedna uwaga: ze względu na wymogi formalne pracy lic., komentarz musiałby wynosić ok. 10str [większa ilość przekroczyłaby dopuszczalną długość pracy].
Wydaje mi się, że ta dysproporcja mimo wszystko nie wpływa na sytuację prawną - liczy się fakt, że nadal jest to tylko praca dyplomowa, bez przeznaczenia do rozpowszechniania.
Czy moje rozumowanie jest słuszne?

III. Ze względu na fakt, że poza pracą dyplomową chciałam dodatkowo opublikować tłumaczenie [czy to innego, czy tego samego co w pracy] fragmentu, rozdzieliłam moją pierwszą wypowiedź na 2 części.
Teraz już wiem, że przy publikacji, obojętnie dla jakich celów, zgody potrzebuję.

IV. czy po wyjaśnieniach z pkt. I.2. i II, czyjeś zdanie w tej sprawie się zmienia?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra