Torrenty legalne?

  • Autor wątku Autor wątku bobas150
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bobas150

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
16
mam pytanie z ciekawości, otoż jeżeli sciagam jakis film z torrentow udostepniony przez kogos to jest to legalne?
pytanie nr 2- czy jezeli sciagam i udostepniam nie caly plik filmy tylko np jak ma 700 mb to 400 udostepnie w czasie sciagania (bo udostepniania w uttorent sie nie da wyłączyć) to jest to legalne?
pytanie nr 3 - czy jak ja wstawie torrenta i udostepniam go to chyba nie jest legalne?
Pytanie nr4- Jak często policja wchodzi na chate?
pytanie nr 5- czy moge sciagac a jednoczesnie udostepniac film bo sie nei da wylaczyc w czasie sciagania seedowania do wlasnego uzytku np obejrzeć i skasować.
Pytanie nr 6- rozumiem ze nielegalne jest tylko udostepnianie filmu w celach komercyjnych
 
bobas150 napisał:
mam pytanie z ciekawości, otoż jeżeli sciagam jakis film z torrentow udostepniony przez kogos to jest to legalne?
pytanie nr 2- czy jezeli sciagam i udostepniam nie caly plik filmy tylko np jak ma 700 mb to 400 udostepnie w czasie sciagania (bo udostepniania w uttorent sie nie da wyłączyć) to jest to legalne?
pytanie nr 3 - czy jak ja wstawie torrenta i udostepniam go to chyba nie jest legalne?
Pytanie nr4- Jak często policja wchodzi na chate?
pytanie nr 5- czy moge sciagac a jednoczesnie udostepniac film bo sie nei da wylaczyc w czasie sciagania seedowania do wlasnego uzytku np obejrzeć i skasować.
Pytanie nr 6- rozumiem ze nielegalne jest tylko udostepnianie filmu w celach komercyjnych

1. Jeżeli ściągasz,a nie udostępniasz to tak (na torrentach nierealne;]).
2-6. nielegalne, chyba że udostępniasz dzieło/utwór do którego posiadasz stosowne prawa autorskie i majątkowe.
4. Ile zechcą...
 
Policja na chate nie wchodzi tak prędko. Jeśli jest skarga, że dany komputer udostępnia jakiś plik, to skargę taką dostaje najpierw administrator sieci. Wtedy ostrzega użytkownika, żeby przestał łamać prawo. Dopiero po kilku ostrzeżeniach w sprawę się policja włącza dostając adres winowajcy od admina sieci.

Pracowałem kiedyś u dostawcy internetowego i tak to tam wyglądało. Dlatego nie ma się co za bardzo stresować :D Ustaw sobie w programie do torrentów upload 0 i może coś uda Ci się ściągnąc jak będzie dużo udostępniających :)
 
Ostatnia edycja:
zbaszek napisał:
Policja na chate nie wchodzi tak prędko. Jeśli jest skarga, że dany komputer udostępnia jakiś plik, to skargę taką dostaje najpierw administrator sieci. Wtedy ostrzega użytkownika, żeby przestał łamać prawo. Dopiero po kilku ostrzeżeniach w sprawę się policja włącza dostając adres winowajcy od admina sieci.
Pracowałem kiedyś u dostawcy internetowego i tak to tam wyglądało.
Po pierwsze: dostawca Internetu nie ma możliwości stwierdzenia, z jakiego komputera plik jest udostępniany.
Po drugie: dostawca Internetu nie decyduje o tym, jakie kroki zostaną podjęte wobec użytkownika udostępniającego plik bez uprawnień. To czy ostrzeże, czy nie nie i jak na to zareaguje użytkownik, nie ma żadnego wpływu na kroki podjęte przez ograna ścigania. Jeżeli poszkodowany zgłosił sprawę policji, to mało prawdopodobne, że skończy się ona na "ostrzeżeniu".
 
Podałem żywy przykład. Jeśli dostawcą nie jest jakaś duża korporacja to tak to wygląda. Nie ma organów ścigania tylko są specjalne agencje zajmujące się obserwowaniem tego, czy nikt nie udostępnia danych filmów. Administrator takiej sieci dostaje maila, że ktoś dany plik udostępnia, a później nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem winnego.

Więc dostawca ma możliwość stwierdzenia z jakiego komputera plik jest udostępniany.

A po drugie: nigdzie nie napisałem, że decyduje o tym dostawca. Wiem, że tego typu upomnienia najpierw idą do dostawcy (ten się tym zajmie lub nie) a jeśli nie przynosi to efektów to sprawa jest załatwiana przez odpowiednie organy.

Spotkałem się z tym problemem i był on w ten sposób załatwiany, dlatego uspokajam, bo w przypadkach z którymi miałem do czynienia nie było natychmiastowej akcji z policją. Była tylko żółta kartka ;)
 
zbaszek napisał:
Więc dostawca ma możliwość stwierdzenia z jakiego komputera plik jest udostępniany.
Ani firma monitorująca, ani dostawca nie ma możliwości (może poza bardzo wyjątkowymi przypadkami) zidentyfikowania osoby udostępniającej plik czy urządzenia, z którego ten plik jest udostępniany.

Podmiot, którego prawa zostały naruszone, może oczywiście zadziałać łagodnie i nie zgłaszać sprawy organom ścigania, a jedynie podjąć próbę kontaktu ze sprawcą i zażądać zaprzestania naruszania praw autorskich. Nie nastawiałbym się jednak z góry, że tak się to skończy, bo coraz więcej jest firm, które ze ściągania "należności" za naruszone prawa autorskie, próbują sobie zrobić źródło stałego zarobku - co zresztą widać po wielu sprawach na forum.
 
W takim układzie dostawca u którego pracowałem działał nielegalnie. Bo jakoś te informacje wyciągał ;D

Wiadomo, że nie wolno się nastawiać na to, że można ponaginać prawo bez konsekwencji - to nie ma sensu nie tylko w Sieci. Ale napisałem to dlatego, żeby ktoś kto używa torrenta nie miał depresji po przeczytani informacji, że zaraz policja wejdzie mu do domu ;)

Pozdrawiam ;)
 
zbaszek napisał:
W takim układzie dostawca u którego pracowałem działał nielegalnie. Bo jakoś te informacje wyciągał ;D
Ale... ja nie rozumiem. W jaki sposób pozyskiwał te informacje?
Instalował jakieś oprogramowanie na komputerach użytkowników, które pozwalało mu stwierdzić, że z danego komputera dany plik jest udostępniany? Instalował ukryte kamery w domach użytkowników i szpiegował ich, co pozwoliło mu wiedzieć, kto dany plik udostępnił?
 
Jakies oprogramowanie czy logi na serwerze, nie znam sie na tym, ale admin do tego dochodzil, możliwe że to nielegalne, bo nie wolno nadzorować tego co ktoś robi w necie, ale poważnie jakoś to wyciągał ;) ;D. A jeśli ktoś w sieci miał zewnętrzne IP to wiadomo, że juz zero problemu.
 
IP nie pozwala na identyfikację komputera, ani tym bardziej jego użytkownika.
 
Wewnatrz sieci do nazwisk sa przypisane adresy mac-> komputery i uzytkownicy. Nie wiem jak, ale do tego dochodzono - nie znam sie na tym. Odbiegamy od tematu, a interesanta nie ma ;)
 
Powrót
Góra