Towar prefabrykowany (meble) - co można zrobić?

  • Autor wątku Autor wątku Isobela
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Isobela

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,

wraz z mężem pod koniec kwietnia zamówiliśmy stół dębowy wraz z 4 krzesłami w jednym z warszawskich sklepów z meblami. Nim podjęliśmy decyzję, wypytaliśmy pracowniczkę o ważne dla nas informacje (pokazaliśmy też próbkę naszej podłogi, wyjaśniliśmy, jak wygląda zabudowa w naszym mieszkaniu). Męża zaniepokoiła nieco "tępa" powierzchnia krzesła z ekspozycji, więc zapytałam o rodzaj zabezpieczenia. Kobieta zapewniła nas, że producent używa takich lakierów jak firma Paged, a na widocznych elementach mebli nie będzie sęków, na czym nam bardzo zależało. Złożyliśmy zatem zamówienie, gdzie widniała informacja o wybarwieniu: dąb olej bianco i wpłaciliśmy zaliczkę. Minęło 7 tygodni - zadzwoniliśmy do sklepu, aby sprawdzić status zamówienia. Usłyszeliśmy, że zgodnie z umową producent ma jeszcze tydzień. Minęły kolejne 2 tygodnie. Powiedziałam mężowi, by skontaktował się ze sklepem. Został poinformowany, że produkt przyjedzie za trzy dni. Po tym czasie otrzymał telefon z informacją, że stół dotarł, ale krzesła zostały odesłane do producenta, gdyż przyjechały bez oparć (sic!). Pragnę zaznaczyć, że nie dostaliśmy żadnego pisemnego powiadomienia w tej sprawie, a pracownik sklepu sam zadecydował o tym, co stanie się z krzesłami (naprawa?). Po dwóch tygodniach przyjechały do nas meble, które były niezgodne z zamówieniem. Po pierwsze nie załączono żadnej instrukcji złożenia stołu (robiliśmy to intuicyjnie). Sęki występują na widocznych elementach mebli, ponadto cała powierzchnia krzeseł jest niczym niezabezpieczona, szorstka (po przejechaniu palcami na opuszkach jest pył) i wreszcie oparcie z siedziskiem jest sklejone niechlujnie - są ślady po kleju oraz znaczne szpary. Okazało się, że stół jest zabezpieczony olejem, a nie lakierem. Zrobiliśmy zdjęcia i wysłaliśmy do sklepu - reklamacja krzeseł została przyjęta. Jednocześnie pracownicy stwierdzili, że wiedzieliśmy, jakiego rodzaju zabezpieczenia powierzchni mebli możemy się spodziewać (widniejąca w złożonym zamówieniu informacja o wybarwieniu, gdzie pojawiło się słowo "olej"). Ponadto występowanie sęków nie powinno nas dziwić. Przypomnę, że dokonując wyboru, kierowaliśmy się ustnymi zapewnieniami pracowniczki sklepu i próbką materiału. Mamy poczucie, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Co możemy w tej sprawie zdziałać? Najbardziej zależałoby nam na odstąpieniu od umowy.
 
Najpierw zapoznajcie się z umowa w której zwykle są opisane prawa i obowiązki obydwu stron.
 
Przepraszam, sprawa dotyczy towaru nieprefabrykowanego. W umowie brakuje danych/cech produktu, o których wspomniała pracowniczka sklepu.
 
Powrót
Góra