X
xandercage
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 108
Kolejny temat, który niedawno wałkowaliśmy, ale na szczęście szybko został rozwiązany, bo klient był OK.
Wysłaliśmy do klienta produkt za pośrednictwem kuriera (sprzedaż przez internet). Klient paczkę odebrał od kuriera bez zastrzeżeń, jednak po 2 dniach dzwoni, że "dopiero dziś rozpakował a towar jest uszkodzony, najwyraźniej w transporcie". Po informacji, że powinien mieć protokół szkody, zadzwonił do kuriera. Ten przyjechał, spisał, ale jak sam powiedział, szansa na pozytywną decyzję jest bardzo mała, bo sprawdzać trzeba przy kurierze. Klient po tym fakcie zdecydował, że jednak chce zwrócić towar w ramach możliwości odstąpienia w ciągu 14 dni. Zwrot przyjęliśmy, bo producent zobligował się naprawić nam produkt za darmo (w ramach długu wdzięczności z przeszłości).
Teraz pytanie, co zrobić z takimi sytuacjami w przyszłości. Klienci zawsze mają trzykrotną informację o obowiązku sprawdzenia w obecności kuriera (po dopełnieniu formalności), a często tego nie robią (lenistwo, "świagier odebrał"). My towar musimy przyjąć w ramach odstąpienia. Jednak uszkodzonego towaru przyjąć nie możemy, a na reklamację u kuriera nie ma już szans.
Jak rozwiązywać takie sprawy?
Jur Ek.
Wysłaliśmy do klienta produkt za pośrednictwem kuriera (sprzedaż przez internet). Klient paczkę odebrał od kuriera bez zastrzeżeń, jednak po 2 dniach dzwoni, że "dopiero dziś rozpakował a towar jest uszkodzony, najwyraźniej w transporcie". Po informacji, że powinien mieć protokół szkody, zadzwonił do kuriera. Ten przyjechał, spisał, ale jak sam powiedział, szansa na pozytywną decyzję jest bardzo mała, bo sprawdzać trzeba przy kurierze. Klient po tym fakcie zdecydował, że jednak chce zwrócić towar w ramach możliwości odstąpienia w ciągu 14 dni. Zwrot przyjęliśmy, bo producent zobligował się naprawić nam produkt za darmo (w ramach długu wdzięczności z przeszłości).
Teraz pytanie, co zrobić z takimi sytuacjami w przyszłości. Klienci zawsze mają trzykrotną informację o obowiązku sprawdzenia w obecności kuriera (po dopełnieniu formalności), a często tego nie robią (lenistwo, "świagier odebrał"). My towar musimy przyjąć w ramach odstąpienia. Jednak uszkodzonego towaru przyjąć nie możemy, a na reklamację u kuriera nie ma już szans.
Jak rozwiązywać takie sprawy?
Jur Ek.