tragiczne potrącenie pieszego

  • Autor wątku Autor wątku jasno_ciemna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jasno_ciemna

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
3
Witam,dwa tygodnie temu bliska mi osoba została potrącona na pasach przez TIR-a, w wyniku czego zmarła.Wg zeznań świadków,pieszy wtargnął na pasy przed nadjeżdżający samochód.Interesuje mnie kwestia winy...Rozumiem ,że wtargnięcie na pasy jest przestępstwem ,ale czy uniewinnienie kierowcy jest na pewno słuszne?Pozwole dodać,że na pasach stały też inne osoby.Ograniczenie prędkości wynosi 40km/h a z ekspertyzy jasno wynika,iż kierowca jechał znacznie szybciej.Do tego, kierowca zeznał ,że widział stojących na chodniku ludzi ,ale nie zwolnił przed przejściem ,gdyż miał uszkodzone hamulce i,i tak nie zatrzymałby auta... Bardzo proszę o poradę,czy naprawdę nie powinnam domagać się o jakiekolwiek zadośćuczynienie od kierowcy??
 
Teoretycznie możliwe jest że w wypadku zawiniły obie strony (kierowca i pieszy) ale to można ocenić znając wszystkie szczegóły sprawy. Czy w sprawie toczyło się lub toczy postępowanie karne? Z jakim skutkiem?
 
Otóż jak do tej pory wiadomo nam tylko o zeznaniach kierowcy i ewentualnych świadków ,nic więcej...Ponoć o podjęciu dalszych kroków decyduje to,czy policja uzna go za winnego.Dlatego interesuje mnie,czy naprawde te okoliczności przekroczenia prędkości,świadomego nie zachowania ostrożności na pasach ,no i przede wszystkim śmierć człowieka nie mają żadnego znaczenia w sprawie?? Dodam ,że zmarły zrobił dwa kroki na pasach-to tyle ile wiadomo w tej sprawie:(
 
strony mają prawo przeglądać akta postępowania ,a w nich jest wszystko...
 
Tak,ale problem w tym ,że policja ponoć nie chce rozpoczynać śledztwa.Właśnie dlatego zastanawiam się ,czy słusznie chcą sprawe już na wstępie umorzyć?
 
Jeśli umorzą (czy odmówią wszczęcia) to i tak nie będzie koniec. Osobie reprezentującej prawa pokrzywdzonego będzie służyło zażalenie na taką decyzję.
 
Powrót
Góra